lilo pisze:Moim zamiarem, nie było tworzenie własnej krucjaty w ramach tego forum. Niestety po napisaniu na 2 str. swoich odczuć i spostrzeżeń zostałam ostro przez Was zaatakowana i poddana krytyce. (...) Każdy, kto skrytykował mnie w stylu "ja wiem lepiej" a nie w stylu "a moim zdaniem..." sprawił mi przykrość, bo czy można podważać czyjeś przekonania religijne, duchowe, moralne w kwestiach w których nie jesteśmy pewni na 100 %
Proszę mi wierzyć, że
nikt na tym Forum
nikogo nie atakuje. Dlatego stroniczka, którą wszyscy tak chętnie odwiedzamy, nosi nazwę Forum, ponieważ - jak sama nazwa mówi - służy ona do wymiany poglądów i twórczej dyskusji. Poza tym sformułowanie typu "zostałam przez Was zaatakowana" - w moim mniemaniu - jest dość pretensjonalne; co najwyżej krytyce może być poddany POGLĄD, a nie OSOBA, a to jest bardzo istotna różnica. W końcu - pisząc to czy owo - na Forum, bierzemy odpowiedzialność za prezentowane treści i jesteśmy gotowi poddać je polemice i opartej na argumentach krytyce. Jeżeli to aż tak zabolało, że mogłem mieć inne zdanie i śmiałem polemizować w oparciu o argumenty (wcale nie z pozycji, że wiem lepiej, bo nie wiem! a nawet gdybym wiedział, to wiedzy nie uważam za powód do wstydu), to bardzo przepraszam - nie taka była moja intencja. Nie spotykamy się tu tylko po to, by się nawzajem chwalić i przytakiwać, ale wychwytywać intencje przyświecające autorowi postu, wyjaśnienie, co miał na myśli, a nawet oznajmienie, że się nie zgadza z prezentowanym poglądem. Nie zawsze spór oznacza atak. Toczone tu spory mają charakter twórczy, czasem są wręcz typową burzą mózgów. Każdy ma prawo bronić własnego stanowiska i oznajmiać, że nie zgadza się ze stanowiskiem innego forumowicza. Powinien przy tym przedstawiać argumenty, lub zażądać źródła, jak zrobiłem sam w przypadku tych nieszczęsnych statystyk. Na tym polega dyskusja. Dlatego przpraszam za być może zbyt szorstką formę obrony moich poglądów, ale nie za poglądy i samą polemikę, po przyszedłem tu właśnie po to, by prowadzić dyskusję na ciekawy temat, jakim bez wątpienia jest - dla nas wszystkich - kwestia spirytyzmu.