

OneNight pisze:Nie no, jasne. A do jedzenia nie potrzeba widelca, do spania nie potrzeba łóżka. Tarot to tylko narzędzie i są dwie teorie mówiące na jakiej podstawie działa. Jedna mówi, że jest narzędziem w kontaktach z duchami
Poza tym, co do stwierdzenia "duchy nie wyjawiają przyszłości", istnieje coś, co mu przeczy i nazywa się szamanizmem. W Skandynawii nawet mieli tradycję przyjmowania praktyków szamanizmu (seidr) do swoich domów, którzy wyjawiali im przyszłość.
A potem przychodzi spirytyzm, cały na biało. I mówi "nie, bo nie". Przekreśla całą dotychczasową wiedzę o duchach, którą zgromadziły osoby nie mające ze sobą kontaktu, a jednak opowiadające o tym samym na skutek obcowania z duchami.
Historycznie, jak i pod kątem moich doświadczeń duchy wyjawiają przyszłość. Już samo zjawisko przewidywania przyszłości jest podejrzane, bo przecież nikt nie jest samowystarczalną gwiazdką i skądś te rzeczy muszą pochodzić, mieć swoje źródło. Coś musi te wizje przekazywać. Duchy.

Myślę, że warto oddzielić dwie rzeczy. Przepowiadanie przyszłości w sensie: nasza przyszłość jest jasno zdefiniowana w każdym detalu od początku do konca i my tylko przyszliśmy tutaj jak kukiełki ja odegrać, dlatego tarocista moze dokladnie okreslic i powiedziec wszystko. To raczej taka teoria w oghole mnie nie przekonywuje ani nie jest zbyt sensowna.
Tak samo jak przytoczenie przez tarociste poznasz za 5 lat kobiete , bedzie nosila czerwone spodnie miala dosc sporz biust i bedzie jadla platki na sniadanie spotkacie sie w autobusie i bedziecie miec 2 dzieci chlopca i dziwczynke itd. to dosc skrajnie malo prawdopodobne. Jak juz to te informacje sa bardziej otwarte i nie koniecznie tylko skupione na samej przyszlosci ale moga byc tez inspirujace.
Spirytyzm wlasnie korzysta z calej historii kontaktu z duchami, Kardec nie stworzyl tego kontaktu ani nie przekreslil tylko ladnie jak na jego mozliwosci to poukladal w spojna calosc i pozostawil pole do dalszych badan i rozwoju tej dziedziny.Tak samo uwazam w kwestii stwierdzenia " nie bo nie" spirytyzm raczej docieka i karze zadawac pytania, badać i raczej uciekac od takich stwierdzen typu " nie bo nie" " bo bog tak chce" " masz wierzyc a nie pytac" itp. jedna z rol spirytyzmu tez bylo ominiecie posrednikow typu ksiadz, pastor ktory stawial sie jako posrednik miedzy czlowiekiem a Bogiem jak rowniez otwarcie czlowiekowi swiadomosci ze odpowiedzialnosc za jego zycie jest tylko w jego rekach a wiele odpowiedzi moze odnalezc tez w swoim wnetrzu.

Właśnie że nie całą i nie jest to spójna całość. Wziął jakiś jej wątpliwy wycinek, który dosłownie przeczy historii kontaktu z duchami. Od zarania dziejów, korzystano z różnych technik kontaktu z duchami, rozróżniano ich rodzaje, korzystano by zdobywać wiedzę, poznać możliwą przyszłość, a nawet wpłynąć na jakieś wydarzenia.
Zauważono, że pewne substancje lub materiały posiadają jakieś właściwości - można w nich gromadzić konkretny rodzaj energii lub niektóre z nich pewien rodzaj energii już same w sobie posiadają. Tych materiałów używano by się przed nimi bronić lub w formie narzędzia, które ułatwia przepływ mocy. Tymczasem spirytyzm całą kategoryzację wyrzuca na śmietnik, dzieląc duchy na wyższe i niższe pod względem moralnym
Odrzuca się wśród spirytystów możliwość, że jakiś materialny przedmiot mógłby posiadać właściwości wpływające na ducha. Tymczasem mały przykład - ludzkie ciało, które wchodzi z duchem w interakcję. Dla mnie spirytyzm ma strasznie ograniczone i niebezpieczne widzenie na duchy, wręcz naiwne.
A druga sprawa, mówisz że jedną z ról spirytyzmu było odrzucenie pośredników. Tymczasem twierdzi że mediumizm to coś, z czym trzeba się urodzić, duchy muszą same się do Ciebie zgłosić, a nie Ty do nich. Tworzy to kolejną zależność od osób, które po prostu się do tego urodziły i już. Nie podaje żadnych metod, by móc samemu się przekonać, zweryfikować. Więc ludzie muszę uwierzyć na słowo garstce ludzi, którzy twierdzą że się do tego urodzili. Z deszczu pod rynnę. Więc te pięknie brzmiące hasła, by badać i pytać, nie mają pokrycia, bo trzeba uwierzyć na słowo.
Brak możliwości zweryfikowania słów Kardeca poprzez brak metod i doświadczenia przeczące jego słowom, dla mnie przekreśliły jego wiarygodność.



Pablo diaz pisze:Spirytyzm jest dla wszystkich,jednak nie wszyscy widzą w tej prostej filozofii jej wielkość.
Kto jest tak skromnym ,aby potrafić ujrzeć swą brzydotę w świetle nauk Duchów posłanych przez Jezusa ,ten zwyciężył,cała reszta. to nic jak marne wylewanie słów i strata czasu ...
Nie, ja nie jestem gotowy by podążać tą ścieżką, wyda się wam to śmieszne, ale jestem zbyt wrażliwy, biorę wszystko do siebie i się obrażam o byle co.

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości