Wiem, że nie tutaj i znam tę sprawę z "gabinetami" dobrze.

Opowiem Ci osobistą przygodę z takimi mediami. Choć być może na tej stronie powinny się znaleźć komentarze bardzo pochlebne dla właśnie mediów ogólnie, żeby nie było, że piję do tu obecnych. Tylko co ja zrobię, że częściej są takie jak nasze? Dlaczego nie ma tu odwrotnych jak to rzeczywiście ktoś kogoś z kimś nie skontaktował naprawdę, poparte czyimś podpisaniem się pod tym i łapką w górę. To gdzie oni są? Być może były dawno jakieś jednostki jedna na sto lat w okolicy, ale dzisiaj? I nie chodzi mi o takie przechwytywanie jakichś tam wiadomości z eteru, bo to i ja potrafię, nie raz już łapaliśmy często wspólnie z soldado niesamowicie trafne wizje dla osób z forum, nie z tego, choć i tu też, ale
chodzi mi o prawdziwy kontakt dla tych osób. Dzisiaj ta sprawa powiązana jest z poszukiwaniem łatwych pieniędzy i to sobie trzeba jasno powiedzieć zanim gdzieś tam się udasz. Dawno temu po śmierci teściów otrzymaliśmy mieszkanie. Mąż bardzo pochopnie je wynajął pewnym ludziom( nie małżeństwo, ale para). Gość za niedługo przychodząc do nas co miesiąc z pieniędzmi zaczął zapominać kwitków od opłat, wiesz za energię, gaz, ale przysięgał, że wszystko jest opłacone, a nie były to byle jakie sumy, bo mieszkanie ogrzewane było gazem, za to był taki sympatyczny i miał takie gadanie na tematy duchów, że potrafił tym wszystkim odciągać naszą od tej istotnej sprawy uwagę. Jak to opisałeś
jegowysokośc? Tak więc, najpierw opowiadał jak to ktoś stuka, szarpie drzwiczkami od mebli w pokoju. Czy to były właściciel szuka pieniędzy, które zostawił, bardzo możliwe, bo teść, wiedzieliśmy o tym, że miał sporą sumę, ale po jego śmierci znaleźliśmy tylko drobne w portfeliku i nic więcej. Gdzieś je schował? Ja poważnie wtedy chorowałam, mąż jest narwany, więc na pewno niczego dobrze nie sprawdził i nie poszukał. Jego znajoma medium przeprowadzała tam ponoć nawet seanse, bo coś tam na sto procent jest

mieli kontakt. A z kim, opisz nam wygląd.. I tu jego historia upadła, biedny nigdy nie widział teścia za życia. To mężczyzna wysoki szczupły z czarną brodą, tak nam opowiada.. Acha, ale tam nigdy nikt taki nie mieszkał i nawet wśród sąsiadów.. Za to pieniądze w meblach, gdzieś skrzętnie ukryte mogły być i to oni mogli je znaleźć, stąd o nich wiedział, zwłaszcza, że oszuści uciekli z mieszkania bez naszej wiedzy po odcięciu tam prądu i gazu. Musieliśmy z własnej kieszeni potem to wszystko spłacić. Mało z tego potem zaczęły przychodzić listy na jego nazwisko od komornika, gość przepadł jak kamfora i był poszukiwany.. ot medium.. hmm... Czym Cię tak zmroziłam, bo znowu nie rozumiem

? Na tym forum piszących jest bardzo mało osób 4-6, za to czytających jest dosyć dużo, takich którzy w ogóle się nie udzielają. A takich, którzy pojmują podobnie do mnie świat jest mnóstwo. Jak to fizyka nie zajmuje się sprawą ducha, skoro właśnie tym się zajmuje? Opisać Ci zjawiska czysto fizyczne, które przy spotkaniach z innym niż nasz światem dostrzegłam? Dziś nawet skojarzyłam z jednym prócz tych, które już dawno opisałam. Chodzi o miejsce pojawiania się postaci stamtąd względem Słońca. Zawsze są one bezpośrednio przez nie oświetlone, jakby były jego rzutem, gdy ja np. siedziałam na ławce w mieście a słońce i jego promienie padały z tyłu na tę ławkę, to żołnierz zaczepił mnie zza ławki i poprosił bym pomogła mu na niej usiąść i tak właśnie przewertowałam wszystkie sceny w swojej pamięci i zawsze w tym kącie ustawienia względem słońca się pojawiali, czy pojawiało takie zjawisko nagle. O nocy dopiero przemyślę jak to wyglądało. Da się to udowodnić, ze nasz świat to hologram

A ludzi dopiero zmrozi kiedy się przekonają, że nie ma śmierci.