Eutanazja - niezgodna z filozofią spirytystyczną?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Eutanazja - niezgodna z filozofią spirytystyczną?

Postautor: Jul » 23 mar 2009, 14:59

Czytając "Księgę Duchów" z zainteresowaniem przeczytałem fragment o samobójstwie umieszczony w rozdziale pierwszym księgi czwartej. Odpowiedzi jednoznacznie potępiają samobójstwo, z jakichkolwiek przyczyn by ono się nie wydarzyło (jakkolwiek kara za samobójstwo jest bardzo różna, w zależności od okoliczności, intencji i stanu uświadomienia zabijającej się jednostki).
Zastanowiła mnie jednak kwestia eutanazji, czyli problem osób nieuleczalnie i ciężko chorych, które skracają sobie życie, w krajach gdzie dozwolona jest ta procedura (między innymi w Szwajcarii czy Holandii). Niedawno obecny premier poruszył publicznie tę kwestię (zapewnie żeby odwrócić uwagę od kryzysu, ale to inna kwestia).
Księga Duchów wprost nie odnosi się nigdzie do problemu eutanazji, pewną pośrednią odpowiedź znalazłem w odpowiedzi 953 (Gdy nie czeka się na termin wyznaczony przez Boga, zawsze jest się winnym. Bo czy można być pewnym, że termin już nadszedł, choć wskazują na to rozmaite okoliczności?). Z drugiej strony wiadomo, że w czasach Kardeca problem eutanazji w ogóle nie istniał, i nie była ona legalna w żadnych krajach Europy.
Czy współczesny spirytyzm także zajmuje negatywne stanowisko wobec samobójstwa w sytuacji śmiertelnej i ciężkiej choroby? Jak myślicie?
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: Eutanazja - niezgodna z filozofią spirytystyczną?

Postautor: knyp » 23 mar 2009, 19:55

Zawsze lubiłem prostotę, dam staram się być prostym (w moim rozumieniu szczerym, otwartym i ufnym bo i dlaczego inni mieliby mieć powód do kłamania) ale też nie głupim człowiekiem. Tak więc po prostu w prostych słowach: człowiek to istota Boża, On nam daje życie i On je odbiera w jakichkolwiek to okolicznościach. Mamy instynkt przetrwania, który nakazuje nam ratować swoje życie w miarę możliwości. Medycyna poszła do przodu i podtrzymywanie akcji życiowych może się ciągnąć latami. Osoby starsze lub chore po wypadkach czy cokolwiek. Jak dla mnie na początek trzeba ustalić kiedy człowiek umiera. Czy dzieje się to kiedy ciało nie daje znaków życia tzw "warzywo" czy gdy jego świadomość życia już nie istnieje i nie ma szans na powrót. Ciekawe tylko kto wie że po 5 latach ktoś nie otworzy oczu i nie powie czegoś wartościowego swojej rodzinie czy światu. Są zakłady psychiatryczne, są szpitale, domy pomocy społecznej i spokojnej starości nie rozumiem dlaczego więc ludzie chcą się pozbyć innych nawet gdy oni nas o to proszą. Życie to nie czas by umrzeć, po to jest śmierć, a o niej zdecyduje Bóg po co my mamy nakładać na siebie takie brzemię. Ja obejmuję stanowisko, że życie powinno się ratować a nie je odbierać. Łamać prawo naturalne do życia... kto nam dał takie prawo ?




PS: może jeszcze w tym temacie o in vitro i klonowaniu ?
Życie po życiu, ratunek w beznadziei,
Bez tego nie ma sensu być.
To proste, a jak trudne do przyjęcia.
Awatar użytkownika
knyp
 
Posty: 124
Rejestracja: 16 lip 2008, 22:19
Lokalizacja: Dębica

Re: Eutanazja - niezgodna z filozofią spirytystyczną?

Postautor: Vodnik » 23 mar 2009, 21:35

Spirytyzmem interesuję się już od pewnego czasu, ale na tym forum jestem nowy... więc witam ;)

Księga duchów jasno mówi o jakimkolwiek skracaniu życia - jest to pogwałcenie woli boskiej. Nie wolno, nie powinniśmy, nie będziemy. Tak naprawdę, spójrzmy na spirytyzm i zapytajmy się po co komu eutanazja? By ulżyć umierającemu? A czyż nie mamy przez całą księgę duchów powtarzane, że takie sytuacje są dla nas próbami? Czymś za co powinniśmy być wdzięczni? Zaś jeśli dana osoba już "nie żyje", jest tylko wegetującym kawałkiem mięsa, to może być to karą/próbą dla jej bliskich. Jeśli pozwolimy żyć danej osobie, to pozwalamy dokonać się woli bożej i próbom ludzi zaangażowanych. Jeśli jej odbierzemy życie, to ulżymy sobie... ale nigdy nie będziemy pewni czy zrobiliśmy dobrze. Tak czy siak, ze spirytystycznego punktu widzenia niczego dobrego to nie daje...
...story about good, story about bad...
...true story...
...Willy know, that once you know this true, then you know what to do...

[url="http://www.videveritatis.pl/"]VideVeritatis![/url]
Awatar użytkownika
Vodnik
 
Posty: 7
Rejestracja: 13 mar 2009, 18:19
Lokalizacja: Warszawa

Re: Eutanazja - niezgodna z filozofią spirytystyczną?

Postautor: cthulhu87 » 24 mar 2009, 18:04

Tak, właściwie Księga Duchów często porusza kwestię misji, prób każdego człowieka. Jednoznacznie potępia aborcję czy samobójstwo, fragment który przytoczył na początku Jul wskazuje również jasno, że potępia też eutanazję. Jeśli wierzyć w sens cierpienia przedstawiony w tym dziele, dążenie do skrócenia próby cierpienia przez osobę nieuleczalnie chorą poskutkowałoby jakimiś konsekwencjami w następnym życiu, w zasadzie wydłużając postęp. W świetle doktryny spirytystycznej nie ma chyba sensu eutanazja :)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Eutanazja - niezgodna z filozofią spirytystyczną?

Postautor: Luperci Faviani » 24 mar 2009, 20:06

Całkowicie zgadzam się z przedmówcą.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Eutanazja - niezgodna z filozofią spirytystyczną?

Postautor: konrad » 25 mar 2009, 01:27

Piąty rozdział "Ewangelii według Spirytyzmu" przynosi odpowiedź na pytanie o eutanazję. Oto tłumaczenie:

28. Pewien człowiek jest bliski agonii i przechodzi okrutne cierpienia; wiemy, że jego stan jest beznadziejny; czy można oszczędzić mu tych trudnych chwil i przyspieszyć jego śmierć?

Kto dał wam prawo oceniać zamiary Boga? Czy nie może on zaprowadzić człowieka nad przepaść, by zaraz go stamtąd uratować po to, by ten w innym świetle dojrzał samego siebie i by jego myśli obrały nową drogę? Nie zależnie od tego, jak blisko śmierci byłaby dana osoba, nikt nie może powiedzieć z całą pewnością, że jej godzina nadeszła. Czy nauka zawsze była bezbłędna w swoich przewidywaniach?
Wiem dobrze, że istnieją przypadki, które można z całym przekonaniem ocenić jako beznadziejny; ale nawet jeśli nie ma już żadnej nadziei, by dana osoba odzyskała zdrowie, lub uratowała swoje życie, czyż nie zdarzyło się tak wielokroć, że w momencie wydawania ostatniego tchu, chory odzyskuje radość i siły choć na kilka chwil? Pamiętajcie, ta chwila łaski, którą otrzymuje może być dla niego ogromnie ważna; nie wiecie przecież, jakie przemyślenia miał Duch w czasie konwulsji i agonii i jak wiele cierpień może mu oszczędzić jedna iskierka żalu za swe czyny. Materialista, który widzi jedynie ciało i nie zdaje sprawy z istnienia duszy, nie jest w stanie zrozumieć tych spraw; jednakże spirytysta, który wie, co dzieje się po śmierci, wie dobrze ile może być warta ostatnia myśl. Przynoście ulgę w ostatnich cierpieniach na tyle, na ile możecie; ale powstrzymajcie się od skracania komuś życia nawet, jeśli chodziłoby jedynie o minutę. Nawet ta jedna minuta może oszczędzić wiele łez w przyszłości.
(ŚW. LUDWIK. Paryż, 1860.)
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Eutanazja - niezgodna z filozofią spirytystyczną?

Postautor: Jul » 25 mar 2009, 17:45

Ok, nie mam w takim razie już wątpliwości co do stanowiska spirytyzmu wobec eutanazji.
Chciałbym tu jednak Was dopytać - jakie jest Wasze, własne stanowisko? Utożsamiacie się w pełni ze stanowiskiem spirytycznym tutaj?

knyp pisze:może jeszcze w tym temacie o in vitro i klonowaniu ?


Czemu nie, warto żebyśmy i te zagadnienia przedyskutowali.
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: Eutanazja - niezgodna z filozofią spirytystyczną?

Postautor: Luperci Faviani » 25 mar 2009, 20:23

in vitro i klonowanie

Wydaje mi się, że nie ma większego znaczenia czy zapłodnienie odbywa się w sposób naturalny, czy też nie. Jeśli twór człowieka (np. klon) posiądzie własną świadomość, będzie to oznaczać, że jego ciało jest zamieszkiwane przez Ducha. Przecież w KD napisano, że w ciele bez duszy jest tylko życie biologiczne.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Eutanazja - niezgodna z filozofią spirytystyczną?

Postautor: Jul » 26 mar 2009, 02:32

Luperci pisze:Przecież w KD napisano, że w ciele bez duszy jest tylko życie biologiczne.


Jak w takim razie w świetle KD zinterpretować przypadki haitańskich zombie w kulcie vodoo? (zakładając, że się takie naprawdę zdarzały)

I co z ciałem niebiologicznym, a inteligentnym (sztuczna inteligencja za kilkadziesiąt lat, androidy?)

Czy zawsze wszelka inteligencja-świadomość będzie się wiązała z obecnością Duszy?
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: Eutanazja - niezgodna z filozofią spirytystyczną?

Postautor: Vodnik » 26 mar 2009, 11:44

Jul pisze:Jak w takim razie w świetle KD zinterpretować przypadki haitańskich zombie w kulcie vodoo? (zakładając, że się takie naprawdę zdarzały)


Jeśli wziąć to za prawdę, to Ci ludzie po prostu mają zmiażdżoną psychikę, czyli trzeba to zinterpretować jako chorobę psychiczną... jest o tym sporo w KD, duch nie ma kontroli nad ciałem, ale jest świadom wszystkiego co się z nim dzieje. Kolejny rodzaj próby/kary.

Jul pisze:I co z ciałem niebiologicznym, a inteligentnym (sztuczna inteligencja za kilkadziesiąt lat, androidy?)

Studiuję automatykę i robotykę, więc te zagadnienia od dawna są w kręgu moich zainteresowań. Taki rodzaj egzystencji ma się nijak do nas, nie jest to inteligencja, tylko SZTUCZNA inteligencja, czyli coś co udaje jednostkę myślącą. Są to tylko odpowiednio wprowadzone i przeliczone dane, czysto fizyczne procesy niczym nie różniące się od spadającego na ziemię kamienia. Oczywiście efekty pracy takiej maszyny będą wyglądały dla nas jak prawdziwe owoce przemyśleń, lecz to tylko złudzenie... na ten temat można by wiele napisać ale trzeba by choć troszkę przybliżyć pewne zjawiska fizyczne i algorytmy SI, więc pozostawię to w tym miejscu ;)

Jul pisze:Czy zawsze wszelka inteligencja-świadomość będzie się wiązała z obecnością Duszy?

Inteligencja będzie mogła być zastąpiona SI, jednak świadomość, moim skromnym zdaniem, ZAWSZE będzie pochodna duszy.
...story about good, story about bad...
...true story...
...Willy know, that once you know this true, then you know what to do...

[url="http://www.videveritatis.pl/"]VideVeritatis![/url]
Awatar użytkownika
Vodnik
 
Posty: 7
Rejestracja: 13 mar 2009, 18:19
Lokalizacja: Warszawa

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość