Nikita pisze:Moim skromnym zdaniem duch nic sobie nie wybiera ale o warunkach w jakim przyjdzie nam zyc decyduje nasza karma...czyli co posialismy to zbierzemy...
Leszek, podobnie jak i ja, nie opiera się tu na wewnętrznym przekonaniu. Odwołujemy się do tego, co przekazują nam same Duchy, a one wyraźnie twierdzą, że nasze życie jest warunkowane prawem przyczyny i skutku, ale także naszym własnym wyborem prób.
Wschodnia idea karmy jest właśnie trochę taka mechaniczna i można się zastanowić nad tym, do czego w sumie prowadzi. Niby mamy się od niej wyzwolić, ale nie sądzę, by było to możliwe, jeśli to jest samonapędzający się mechanizm. To trochę jakbyśmy jechali samochodem, którego nie da się zatrzymać... No bo skoro karma na podstawie naszych czynów warunkuje naszą przyszłość, teoretycznie można się od niej wyzwolić jedynie nie robiąc nic, ale po pierwsze to kiepska perspektywa, a po drugie - gdy decydujemy się nic nie robić, tak naprawdę podejmujemy decyzję, za którą musimy ponieść konsekwencje karmiczne... I to się ciągnie w nieskończoność.
W spirytyzmie jest już inaczej, dlatego też słowo karma jest tu raczej rzadko używane. Celem naszego życia jest rozwój, a kolejne wcielenia mają to umożliwić. Na pierwszym etapie ewolucyjnym rzeczywiście kolejne wcielenia są nam narzucane, bo sami nie bylibyśmy w stanie wybrać tego, co właściwe. Gdy jednak zaczynamy rozumować, dostajemy możliwość wyboru prób, którym będziemy musieli stawić czoła. Oczywiście nasza przyszłość nie jest tu ustalana bardzo szczegółowo. Po prostu wybieramy rodzinę, w której przyjdzie się nam urodzić, kraj, moment, który może wiele warunkować, możemy zdefiniować jakieś kolejne wybory, na które będą nas naprowadzać nasi duchowi przewodnicy (np. małżeństwo z tą czy inną osobą może zostać w ten sposób "zaaranżowane"

).
Najlepiej porównać to do nauki w szkole. Małe dziecko może myśleć, że chodzenie do szkoły to jakaś kara i musi się od niej wyzwolić. Myśli sobie, że jak przestanie chodzić do szkoły, to uwolni się od cierpień itp. A tak naprawdę szkoła ma go przygotować do życia, dać mu wiedzę. W początkowym etapie to rodzice decydują, do której szkoły pójdziemy, ale czym jesteśmy starsi, to my zaczynamy dokonywać wyborów.