Wszechwiedza Boga - Wróżki.

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Wszechwiedza Boga - Wróżki.

Postautor: konrad » 07 wrz 2010, 11:16

Ja zawsze wychodzę z założenia, że prawda leży po środku. Dlaczego należy zakładać, że albo Bóg się z nami komunikuje, albo Duchy? A nie mogę tego robić na zmianę? :D
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wszechwiedza Boga - Wróżki.

Postautor: Nikita » 08 wrz 2010, 15:49

A ja czasem sobie mysle, ze z ta nasza wolna wola to taki pic na wode. Bo prawdziwej wolnej woli nie mamy. Wszystkie nasze decyzje sa jakby zdeterminowane warunkami zycia w jakich sie znajdujemy, stanem naszego umyslu i emocji...
Wolna wola zaczyna sie byc moze u osob wyzej rozwinietych, bardziej wolnych od przeszkadzajacych emocji, bardziej czystych moralnie. Ale co to wlasciwie jest ta wolna wola? Robic co sie chce? Ale nie mozna bo sa zawsze konsekwencje czynow....jak nie teraz to w przyszlym zyciu. Moze Bog chcial nam stworzyc taki poligon doswiadczalny i pozwolic sie pobawic do woli. A stwarzajac dodatkowo pewne zasady oraz prawa zarazem wymyslil jak nas nauczyc co jest dobre a co zle...na wlasnej skorze uczy sie najlepiej...
Moze Bog wcale nie jest wszechwiedzacy bo nie wie co komu do lba stzrzeli. Ale stwarzajac prawo przyczyny i slkutku wie, ze kiedys kazda rogata dusza stanie sie swietlista jak aniol...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Wszechwiedza Boga - Wróżki.

Postautor: Leszek » 09 wrz 2010, 15:45

Nikita pisze: Ale co to własciwie jest ta wolna wola? Robić co się chce? Ale nie można bo są zawsze konsekwencje czynów....jak nie teraz to w przyszłym życiu.
Mylisz pojęcia, bo jedno drugiemu nie wadzi, możesz robić co chcesz, a to że poniesiesz konsekwencje swoich czynów nie ogranicza Twojej wolnej woli.
Wszystkie nasze decyzje sa jakby zdeterminowane warunkami zycia w jakich sie znajdujemy, stanem naszego umyslu i emocji...
Natomiast jeśli rodzisz się w określonych warunkach i miejscu to ciągle zachowujesz swoją wolną wolę w ramach tych warunków, a nie muszę Ci przypominać, że te warunki zazwyczaj ustalają duchy przed narodzinami, także i tu mają wolna wolę. Im wyższy Duch tym większy wybór.
pozdrawiam
Miłość, Prawda, Pokój, Nie Krzywdzenie, Właściwe Postępowanie
Leszek
 
Posty: 222
Rejestracja: 02 kwie 2009, 19:05
Lokalizacja: Cieszyn

Re: Wszechwiedza Boga - Wróżki.

Postautor: Nikita » 09 wrz 2010, 17:51

Moim skromnym zdaniem duch nic sobie nie wybiera ale o warunkach w jakim przyjdzie nam zyc decyduje nasza karma...czyli co posialismy to zbierzemy...

Ja sobie zasialam duzo niedobrych rzeczy ale widze, ze w miare pracy nad soba moje zycie zmienia sie na lepsze, wiec mimo wszytsko warto cos robic i sie nie poddawac.

Czasami tez spotykaja nas rozne trudnosci, ktore byc moze zaowocuja kiedys czyms , np w postaci jakiegos talentu lub wrazliwosci? Tak mi sie wydaje na podstawie moich skromnych obserwacji...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Wszechwiedza Boga - Wróżki.

Postautor: konrad » 10 wrz 2010, 10:12

Nikita pisze:Moim skromnym zdaniem duch nic sobie nie wybiera ale o warunkach w jakim przyjdzie nam zyc decyduje nasza karma...czyli co posialismy to zbierzemy...


Leszek, podobnie jak i ja, nie opiera się tu na wewnętrznym przekonaniu. Odwołujemy się do tego, co przekazują nam same Duchy, a one wyraźnie twierdzą, że nasze życie jest warunkowane prawem przyczyny i skutku, ale także naszym własnym wyborem prób.

Wschodnia idea karmy jest właśnie trochę taka mechaniczna i można się zastanowić nad tym, do czego w sumie prowadzi. Niby mamy się od niej wyzwolić, ale nie sądzę, by było to możliwe, jeśli to jest samonapędzający się mechanizm. To trochę jakbyśmy jechali samochodem, którego nie da się zatrzymać... No bo skoro karma na podstawie naszych czynów warunkuje naszą przyszłość, teoretycznie można się od niej wyzwolić jedynie nie robiąc nic, ale po pierwsze to kiepska perspektywa, a po drugie - gdy decydujemy się nic nie robić, tak naprawdę podejmujemy decyzję, za którą musimy ponieść konsekwencje karmiczne... I to się ciągnie w nieskończoność.

W spirytyzmie jest już inaczej, dlatego też słowo karma jest tu raczej rzadko używane. Celem naszego życia jest rozwój, a kolejne wcielenia mają to umożliwić. Na pierwszym etapie ewolucyjnym rzeczywiście kolejne wcielenia są nam narzucane, bo sami nie bylibyśmy w stanie wybrać tego, co właściwe. Gdy jednak zaczynamy rozumować, dostajemy możliwość wyboru prób, którym będziemy musieli stawić czoła. Oczywiście nasza przyszłość nie jest tu ustalana bardzo szczegółowo. Po prostu wybieramy rodzinę, w której przyjdzie się nam urodzić, kraj, moment, który może wiele warunkować, możemy zdefiniować jakieś kolejne wybory, na które będą nas naprowadzać nasi duchowi przewodnicy (np. małżeństwo z tą czy inną osobą może zostać w ten sposób "zaaranżowane" :D).

Najlepiej porównać to do nauki w szkole. Małe dziecko może myśleć, że chodzenie do szkoły to jakaś kara i musi się od niej wyzwolić. Myśli sobie, że jak przestanie chodzić do szkoły, to uwolni się od cierpień itp. A tak naprawdę szkoła ma go przygotować do życia, dać mu wiedzę. W początkowym etapie to rodzice decydują, do której szkoły pójdziemy, ale czym jesteśmy starsi, to my zaczynamy dokonywać wyborów.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wszechwiedza Boga - Wróżki.

Postautor: Nikita » 10 wrz 2010, 10:34

Ja nie mam takiej wiedzy o przekazach Duchow jak Wy. Ale czytam to co glosza ludzie oswieceni czyli czyste dusze, ktore przychodza caly czas na nasza Planete aby ja wspomoc w rozwoju.

Kazdy z nich mowi o karmie jako powszechnym prawie przyczynowo-skutkowym. Oraz, ze czlowiek nie wybiera warunkow urodzenia bezposrednio...wybiera je posrednio poprzez swoje czyny, ktore znowuz spowoduja skutki...Ale prawo karmiczne jest bardziej skomplikowane...bo o tym kogo spotka sie w przyszlym zyciu decyduje takze przywiazanie do tej osoby...a mozna sie przywiazac zarazem miloscia jak i nienawiscia...dlatego jak kogos nie chcemy juz spotkac to nalezy tej osobie wybaczyc...bo nienawisc powoduje takze duze przywiazania karmiczne. Tak naprawde prawo karmy i reinkarnacji nie jest takie proste i mechaniczne jak to sie na ogol przedstawia. Mistrzowie czesto mowia aby sie nad tym nie zastanawiac bo jest to bardzo skomplikowana i wielowarstwowa sprawa. wazne jest aby isc w strone dobra i swiatla a reszta sama sie "zrobi". Im bardziej osoba jest swiadoma tym ma wieksze mozliwosci decydowania o przyszlym wcieleniu. Ale na ogol ludzie nie sa az tak swiadomi i zyja z dnia na dzien nie zastanawiajac sie nad soba.

Osoby , ktore sa coraz bardziej swiadome dokonuja juz teraz innych wyborow niz osoby nieswiadome...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Wszechwiedza Boga - Wróżki.

Postautor: konrad » 10 wrz 2010, 13:14

Nikita pisze:Ale czytam to co glosza ludzie oswieceni czyli czyste dusze, ktore przychodza caly czas na nasza Planete aby ja wspomoc w rozwoju.


A czy mogłabyś podać, o jakie osoby konkretnie Ci chodzi? Tak z ciekawości pytam :)
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wszechwiedza Boga - Wróżki.

Postautor: Nikita » 10 wrz 2010, 16:38

Moj Mistrz duchowy to Sri Sri Ravi Shankar , ktory zalozyl organizacje Art of living. Poza tym lubie Dalaj Lame. Lubie Osho.

Wiem, ze niektorzy mowia, ze to sekta ale ja jestem w tej organizacji od ponad dziesieciu lat i jeszcze nikt mojego umyslu nie zniewolil. Jestem poszukiwaczem duchowym dlatego wstapilam na sciezke duchowa. Spirytyzm takze mnie interesuje i juz od dawna czytalam na jego temat. Mysle, ze te dwie sciezki sie ze soba nie gryza...a raczej uzupelniaja.

Kiedys interesowalam sie takze teozofia...przeczytalam pare ksiazek Blawatskiej. Czytalam tez pare ksiazek Rudolfa Steinera. Mnie poprostu interesuje ta dziedzina...ale nie umiem sie ograniczyc do jednej drogi....lubie poczytac to tu to tam....

Wymieniony przez Ciebie kiedys Deepak Chopra, znany lekarz ayurwedy jest ceniony przez Sri Sri Ravi Shankara. On go polecal, ze warto czytac jego ksiazki.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Wszechwiedza Boga - Wróżki.

Postautor: Nustt » 10 wrz 2010, 21:48

Każdy ma wolną wole.
Nustt
 
Posty: 25
Rejestracja: 09 wrz 2010, 10:36
Lokalizacja: Scotland

Re: Wszechwiedza Boga - Wróżki.

Postautor: Nikita » 12 wrz 2010, 10:13

Wroce jeszcze do wolnej woli...i podam przyklad z wlasnego zycia. Otoz ja mialam tzw. ciezkie dziecinstwo. Toksyczna rodzine jak to sie dzis fachowo nazywa. Znam tez wielu ludzi, ktorzy przeszli podobne pieklo. I powiem Wam, ze bity pies tez wkoncu zacznie gryzc. Tym czym czlowiek w dziecinstwie nasiaknie to potem bedzie sie z tym zmagal przez cale swoje zycie. Czesto nie chce czegos zrobic a jednak robie to . Nie chce drzec sie na wlasna corke ale robie to. Podobnie jak moja matka . Wiec wolnej woli tak do konca nie ma. Bo jak ktos w dziecinstwie byl kochany i szanowany to w naturalny sposob bedzie dobrym. Ale jasli ktos byl bity i poniewierany to bedzie mial niskie poczucie wartosci, bedzie pelen nienawisci do swiata itd. i jego wybory bede zdeterminowane tym wszystkim. Ja to wszystko przeszlam na wlasnej skorze wiec wiem o czym mowie. Jedyne co mozna zrobic i co robie caly czas to powolna praca nad soba. Ale takie postanowienie sobie: bede dobra...chm to niestety nie takie latwe jak sie ma bagaz toksycznych przezyc do niesienia. Dlatego napisalam wczesniej, ze nasze wybory sa zdeterminowane stanem naszego umyslu i warunkami zycia....W tym wsyzstkim oczywiscie mozna sie doszukiwac sensu cierpienia, bo cierpienie w jakis sposob poglebia swiadomosc czlowieka . Ale trzeba przejsc pieklo aby sie od tego calego balastu uwolnic. Dlatego dla mnie zycie na ziemi to padol lez...radosci jest tu niewiele. To tylko chwilowy postoj i poligon doswiadczalny. Nic wiecej. Prawdziwe zycie bedzie potem. Mimo wszystko zachowalam odrobine optymizmu i radosci. Ale karme widocznie mam nieciekawa...no coz....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość