Xsenia pisze:soldado pisze:Całe nasze życie jest zaplanowane jeszcze przed naszymi narodzinami.
Zamień swoją wiarę w wiedzę o tym.
Nie do końca masz racje Soldado. Owszem są w naszym życiu zaplanowane sytuacje, dylematy przed którymi musimy stanąć. Ale nieprawdą jest, że całe nasze życie jest zaplanowane. Gdyby tak było, to nie mielibyśmy wolnej woli, nie podejmowalibyśmy decyzji (dobrych czy złych) i nie uczylibyśmy się na tych decyzjach. Pewne sytuacje są zaplanowane, zgoda, i życie zmusza nas do podjęcia decyzji i dalszego życia z konsekwencjami tejże decyzji. To dopiero jest rozwój i nauka.
Arczi dopóki żyjesz ty i żyje twoja wybranka to nic nie jest jeszcze przesądzone. Napisałeś, że nie wiesz tak naprawdę dlaczego się skończyło. Może spróbujesz umówić się z nią na rozmowę. I tylko na rozmowę, wyraźnie to zaznacz. Nawet jeśli popełniłeś jakieś błędy, to nie jest nic czego nie dałoby się naprawić, odkręcić czy przeprosić i prosić o wybaczenie. Skoro się zepsuło, to można to naprawić. I pytanie jest tylko jedno: czy tego naprawdę chcesz?
Xsenia pisze:Soldado ja cię bardzo grzecznie proszę nie strasz mnie. Ja już mam dość wszelakich zawirowań życiowych. Obecnie pracuję dla dziewiatego pracodawcy i mam powyżej dziurek w nosie ponowną zmianę pracy. Z przyjemnością poddalabym się rutynie. Ostatnie duże bum w moim życiu miałam w marcu tamtego roku i jeszcze dochodzę do siebie. Nie chcę zmian.
Intuicją mówisz. Ale moja jest do bani, zawsze źle wybiera...
Xsenia pisze:Spoko Soldado.już się nauczyłam przyjmować kopy od życia. Co nie znaczy że je lubię.
Będzie co będzie. I dzięki za ostrzeżenie
PS.Ale ja lubię się nad sobą użalać.... ;P
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość