JESTEM MEDIUM - dyskusja, uwagi

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: JESTEM MEDIUM - dyskusja, uwagi

Postautor: danut » 28 mar 2018, 21:31

Soldado - napisałeś "...dlatego mogłem wyłożyć komuś ,,kawę na ławę''. ;)" Nie kawę na ławę :D Miałeś inne zadanie. Ja również nie mogę interweniować w Twoje zrozumienie przesłania wprost, bo byłaby to manipulacja, a nie poszanowanie Twojej wolnej woli pomimo, że je dobrze znam. ;) I czekam cierpliwie na zrozumienie tego co za tym się kryje.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: JESTEM MEDIUM - dyskusja, uwagi

Postautor: Estia72 » 29 mar 2018, 21:33

soldado pisze:
Piszesz, że jedynym realnym wsparciem dla medium są jego Opiekunowie.
mój się do mnie odzywa wtedy, gdy robię coś naprawdę źle, a tak poza tym, to ma mnie gdzieś.
tak Go oceniam i chce, żeby to wiedział, bo dla mnie jest miernym Opiekunem...


Rozumiem dobrze o czym piszesz Soldado....gdy pewnego dnia moj przewodnik zaczol ingerowac tylko wtedy gdy bylo to konieczne tez czulam gniew i rozgorycznie tym bardziej ze bylam przyzwyczajona do jego stalej obecnosci. Myslalam ,ze bedzie tak zawsze, gdy to sie skonczylo bylam na niego zla, tez mu zarzucalam ze jest miernym opiekunem... :roll: , niecierpliwilam sie , czulam osamotniona...ale przedewszystkim rozczarowana :cry:

Z ludzkiego punktu widzenia chcielibysmy zeby ktos ciagle prowadzil nas za reke zwlaszcza gdy poruszamy sie po malo znanych regionach, ale to nie jest korzystne dla naszego rozwoju. Wazne jest bysmy rowniez nauczyli sie stac na wlasnych nogach, ufac wlasnej intuicji, dorosnac, stac sie bardziej odpowiedzialnymi, abysmy bardziej powaznie podeszli do sprawy i samych siebie....Nawet jesli popelnimy bledy jest to dla nas korzystne, bo jak inaczej sie czegos nauczysz jesli nie poprzez doswiadczenie? Gdy jako male dziecko uczysz sie chodzic rodzice rowniez w pewnej chwili przestaja trzymac Cie za raczki i puszczaja bys robiac nastepny krok zaufal sobie i nauczyl sie chodzic ,jednoczesnie rodzice Cie obserwuja by w razie czego interweniowac. Czy jesli puszcza Twoje rece oznacza to ze poszli sobie i zostawili Cie samego sobie???
Nie mozemy wszystkiego dostac na tacy bo inaczej niczego sie nie nauczymy, dlatego czasem nasz przewodnik stoi tylko na boku i sie przyglada ,pozwalajac nam bysmy sprobowali sami rozwiazac nasz problem....i zdobyc wiedze/doswiadczenie. Nastepnym razem gdy nauczymy sie bardziej ufac sobie/swojej duszy bedziemy wiedziec co robic, jak postapic w trudnych chwilach.

Jednakze gdy bardzo potrzebujesz jego wsparcia/odpowiedzi , wolaj w swoim sercu a Ci odpowie, badz tylko zdecydowany i wytrwaly, u mnie to dziala zawsze, jednoczesnie to pokazuje mi/uczy co jest dla mnie wazne, bo jesli to jest blacha sprawa to jak sam wiesz "takie chciejstwo" szybko rozchodzi sie po kosciach i zapominasz o tym, natomiast na to co jest wazne i wyplywa z serca ,starczy Ci determinacji , a wtedy zawsze gora/ przewodnik odpowiada. Najczesciej dostaje odpowiedz bezposrednio poprzez wizje ,natomiast gdy mam "blachsze" pytania/prosby dostaja odpowiedz poprzez inne osoby, wydarzenia, zbiegi okolicznosci ,sny ,a czasem wpis kogos na tym forum Soldado. "Gora" uzywa roznych narzedzi ;) ;) ;)

Jezus uczyl " Pukajcie a otworza Wam" Twoj przewodnik niekoniecznie Cie ignoruje ale moze wlasnie poprzez brak odpowiedzi chce Cie czegos nauczyc... lub przypomniec
cos o czym zapomniales.... :idea:

Twoj przewodnik doskonale wie ,kiedy naprawde musi zaingerowac w Twoje zycie-zaufaj mu , gdy przestaniesz sie na niego gniewac i zaczniesz bardziej traktowac przyjacielsko a przede wszystkim zaufasz ,wiedzac ze zawsze jestes polaczony "z gora" i ze zawsze otrzymasz odpowiedz na to co plynie z Twego serca, to bedziesz otrzymywal odpowiedzi. Zastanow sie nad tym... :)



soldado pisze:
Chciałem Ci podziękować za Twoje słowa otuchy i Twoje posty.



Soldado bardzo Ci dziekuje za tak mile slowa, ale uwierz mi to dziala w dwie strony :) Bardzo sobie cenie Twoje posty ,jak i innych osob z tego forum, jestescie dla mnie inspiracja i nauka zwlaszcza Wasze doswiadczenia , to ze dzielicie sie tutaj czastka Was, ze dostaje wsparcie poprzez dobre slowo,ze moge spotkac tutaj osoby ktore maja podobne doswiadczenia i wrazliwosc jak ja, nie czuje sie przez to wyobcowana... to jest bezcenna wartosc i dziekuje Wam wszystkim tak po prostu za to ze jestescie w moim zyciu... Czasem wystarczy maly gest drugiej osoby bys mogl dostrzec promienie slonca w najbardziej pochmurny dzien i usmiechnac sie z nadzieja....Dlatego bardzo bardzo Wam dziekuje i wiem ze wiele osob odbiera podobnie jak ja... :) :) :)


soldado pisze:.......................Tylko musisz to robić nie z wiarą, ale z wiedzą o tym, o czym napisałem wyżej.
Dam Ci przykład.
Wielu ufologów z całego świata wie, że nie można przerwać uprowadzeń, gdy one się zaczną w stosunku do jakiejś osoby.
Gdy zaczną się , to nie można pomóc takiej osobie....

Otóż można. ;)
Można to zrobić wymawiając Imię Jezusa Chrystusa.
Wyobraź sobie, że te Istoty wtedy pasują...
Tak silne jest to Imię, ,,tylko'' trzeba o tym wiedzieć, nie w to wierzyć.
Gdyby egzorcyści mieli o tym wiedzę, nie wiarę, to każdy egzorcyzm przeprowadzany by był w stosunku do jakiejś osoby tylko raz. ;)

Pozdrawiam Cię serdecznie :)


Nawet nie wiesz Soldado co tymi slowami zrobiles, dziekuje Ci za nie ,za przypomnienie, to jest to co zgubilam/odebrano mi po spotkaniu z tym pomaranczowym swietlem, nie bede teraz sie rozpisywac ale naprawde bardzo Ci dziekuje :o




soldado pisze:
PS.

I jeszcze jedno.
Kiedyś też czytałem Biblie i z czasem zaczynały docierać do mnie z niej odpowiedzi, które były poza wierszami...
Gdy to się zaczęło, wtedy zacząłem czytać innych, to co piszą.
Miałem jakby wgląd w ich wnętrze.
Z czasem odkryłem, ze w jakimś tekście od danej osoby swoje przesłanie ukrył jej Opiekun.
Wiem jak to brzmi, ale dokładnie tak było.
Zawsze chodziło o to, ze On nie mógł interweniować otwarcie, ale prosił wręcz o taka interwencję, bo ja nie musiałem tak jak On szanować czyjejś wolnej woli, dlatego mogłem wyłożyć komuś ,,kawę na ławę''. ;)
Tak samo było z opisami czyichś snów...
Odpowiedzi zaczynały mi wyłaniać się zaraz, albo jak od razu nie wiedziałem, to zaczynałem je jeszcze raz czytać.
Przeważnie do 4 razy i odbierałem o co w nich chodzi.


Wiekszosc tego co napisalam w poscie wczesniejszym Soldado bylo napisane z mysla o Tobie, nie znam Cie osobiscie, ale doskonale czuje Twoje mysli i emocje pod kazdym zdaniem jaki napisales,wiesz o czym mowie (to te czytanie miedzy wierszami ;) ) nawet jesli piszesz tylko oglednie...albo najczesciej nie piszesz wcale ;)


Rowniez bardzo cieplutko pozdrawiam :)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: JESTEM MEDIUM - dyskusja, uwagi

Postautor: danut » 29 mar 2018, 21:49

Estia72 - Też wiem że tak jest odnośnie Twoich uwag :"Z ludzkiego punktu widzenia chcielibyśmy żeby ktoś ciągle prowadził nas za rękę zwłaszcza, gdy poruszamy się po mało znanych regionach, ale to nie jest korzystne dla naszego rozwoju. Ważne jest byśmy również nauczyli się stać na własnych nogach, ufać własnej intuicji, dorosnąć, stać się bardziej odpowiedzialnymi, abyśmy bardziej poważnie podeszli do sprawy i samych siebie." oraz to jest bardzo ważne "nasz przewodnik stoi tylko na boku i się przygląda ,pozwalając nam byśmy spróbowali sami rozwiązać nasz problem....i zdobyć wiedzę/doświadczenie." W moich doświadczeniach aż obrazowo jest pokazane i powiedziane to, że wszystko z jego strony było zrobione i przygotowane dla mnie jak trzeba, i jaki powinnam zrobić wtedy krok, którego nie zrobiłam i powiedziano mi to z zarzutem przy kontakcie.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: JESTEM MEDIUM - dyskusja, uwagi

Postautor: gaba75 » 30 mar 2018, 20:27

Danut
Genialnie napisane, dziękuję Ci , że mogę to czytać. Pozdrawiam.
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: JESTEM MEDIUM - dyskusja, uwagi

Postautor: Ryszard » 30 mar 2018, 22:04

danut pisze:Estia72 - Też wiem że tak jest odnośnie Twoich uwag :"Z ludzkiego punktu widzenia chcielibyśmy żeby ktoś ciągle prowadził nas za rękę zwłaszcza, gdy poruszamy się po mało znanych regionach, ale to nie jest korzystne dla naszego rozwoju. Ważne jest byśmy również nauczyli się stać na własnych nogach, ufać własnej intuicji, dorosnąć, stać się bardziej odpowiedzialnymi, abyśmy bardziej poważnie podeszli do sprawy i samych siebie." oraz to jest bardzo ważne "nasz przewodnik stoi tylko na boku i się przygląda ,pozwalając nam byśmy spróbowali sami rozwiązać nasz problem....i zdobyć wiedzę/doświadczenie." W moich doświadczeniach aż obrazowo jest pokazane i powiedziane to, że wszystko z jego strony było zrobione i przygotowane dla mnie jak trzeba, i jaki powinnam zrobić wtedy krok, którego nie zrobiłam i powiedziano mi to z zarzutem przy kontakcie.


Mamy przygotowane ramy w których możemy się poruszać, jednak wybór jest niewielki
Nawet gwiazdy płaczą z tym, kto płacze w nocy.
Awatar użytkownika
Ryszard
 
Posty: 684
Rejestracja: 21 cze 2017, 17:08

Re: JESTEM MEDIUM - dyskusja, uwagi

Postautor: danut » 30 mar 2018, 23:01

Ryszard pisze:
danut pisze:Estia72 - Też wiem że tak jest odnośnie Twoich uwag :"Z ludzkiego punktu widzenia chcielibyśmy żeby ktoś ciągle prowadził nas za rękę zwłaszcza, gdy poruszamy się po mało znanych regionach, ale to nie jest korzystne dla naszego rozwoju. Ważne jest byśmy również nauczyli się stać na własnych nogach, ufać własnej intuicji, dorosnąć, stać się bardziej odpowiedzialnymi, abyśmy bardziej poważnie podeszli do sprawy i samych siebie." oraz to jest bardzo ważne "nasz przewodnik stoi tylko na boku i się przygląda ,pozwalając nam byśmy spróbowali sami rozwiązać nasz problem....i zdobyć wiedzę/doświadczenie." W moich doświadczeniach aż obrazowo jest pokazane i powiedziane to, że wszystko z jego strony było zrobione i przygotowane dla mnie jak trzeba, i jaki powinnam zrobić wtedy krok, którego nie zrobiłam i powiedziano mi to z zarzutem przy kontakcie.


Mamy przygotowane ramy w których możemy się poruszać, jednak wybór jest niewielki

Nic podobnego. Mamy nie łamać praw, polegających przede wszystkim na nieszkodzeniu sobie i innym. Wykształcić sobie najwyżej moralną ścieżkę życia, biorąc przykład chociażby z Jezusa. Nikt nas nigdzie nie zamykał, w żadnych ramach, możliwości jest multum do realizacji boskiego planu. Życie polega na wyborach.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: JESTEM MEDIUM - dyskusja, uwagi

Postautor: Xsenia » 01 kwie 2018, 21:14

danut pisze:Mamy nie łamać praw, polegających przede wszystkim na nieszkodzeniu sobie i innym. Wykształcić sobie najwyżej moralną ścieżkę życia, biorąc przykład chociażby z Jezusa.

Hm. Jezus sam sobie zaszkodził pozwalając się złapać i torturować. Jak więc ma się Jezus jako przykład by sobie nie szkodzić?
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: JESTEM MEDIUM - dyskusja, uwagi

Postautor: danut » 01 kwie 2018, 21:22

Xsenia pisze:
danut pisze:Mamy nie łamać praw, polegających przede wszystkim na nieszkodzeniu sobie i innym. Wykształcić sobie najwyżej moralną ścieżkę życia, biorąc przykład chociażby z Jezusa.

Hm. Jezus sam sobie zaszkodził pozwalając się złapać i torturować. Jak więc ma się Jezus jako przykład by sobie nie szkodzić?

To miało wyższy cel. Widzisz znowu patrzysz przy mowie o szkodzeniu sobie tylko na ciało, a nie w tym rzecz. Głównym motywem poczynań Jezusa było pokazanie tego, że śmierć tego tu ciała jest w sumie mało istotna, zaraz pojawił się w takim samym ciele po swojej śmierci. I to był przełom, miał wzburzyć świadomości ludzkie do takiego spojrzenia, że jak sam przekazywał " ważna jest dopiero śmierć druga, jej się wystrzegajcie". Czyli tej śmierci, która zabije nasze osobowości, tej śmierci duszy, jak niedawno podawałam za papieżem - bo nie ma piekła ale w zamian niego jest "znikanie".
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: JESTEM MEDIUM - dyskusja, uwagi

Postautor: gaba75 » 02 kwie 2018, 19:30

Obie z xsenią, danut macie rację. Mnie tak, jak Xsenię chyba nurtuje woele pytań dotyczacych śmierci Jezusa. To smutne, że w tamtych czasach nie było tak inteligentnych ludzi, by ochronić Jezusa przed nim samym, przed zbyt wczesną śmiercią. Uważam, że za ten btak sprytu i mądrości płacimy po dziś dzień. Z drugiej strony wielu ludzi nie obudziłoby w sobie tego życia duchowego, jakże ważnego dla rozwoju, gdyby nie Jezus i jego śmierć, jak chyba chce to powiedzieć Danut.
Wolałabym jednak, by już na świecie nie było ofiar. Ta Jezusowa kultywowana przez katolików już jest dla mnie zbyt wielką okrutnością.
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: JESTEM MEDIUM - dyskusja, uwagi

Postautor: danut » 02 kwie 2018, 19:43

Gabo75- Tu trafiasz w sedno. Widzisz, czy nie wydaje Ci się, że kultywowanie ofiar i śmierci jest największym błędem? Jezus poświęcił się by pokazać Zmartwychwstanie ludziom, otworzył wrota swoją postawą na Nieskończoność naszego istnienia i co zrobiono? Zamiast życia czci się śmierć? Przecież to odwrócenie przesłania. "Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych?" - zapytał trzeciego dnia po swojej śmierci Marię i Magdalenę? Czyżby nawet one nie zrozumiały?
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości