Spirytyzm próbą naszych czasów?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Spirytyzm próbą naszych czasów?

Postautor: Meffisto » 20 sie 2010, 09:36

Trafiłem jakiś czas temu na artykuł zamieszczony w bezpłatnym miesięczniku ,,Znaki Czasu" (Wydanie Specjalne(4), reklamowe, bezpłatne). Nie spotkałem się z nim wcześniej, tematyka była interesująca więc zabrałem się czym prędzej do lektury. Znalazłem w nim takie oto smaczki:

Fragment z artykułu ,,Czy świat się wkrótce skończy", całości nie znalazłem w formie elektronicznej.

[...]Miliony ludzi na całym świcie dają się nabrać na stare kłamstwo, zgodnie z którym rzekomo po śmierci naszego ciała od razu przechodzimy w inny świadomy stan, a zmarli mogą się z nami kontaktować i udzielać nam wskazówek. Kłamstwo to propaguje się poprzez tak zwany chaneling, seanse spirytystyczne, ,,duchowych przewodników" i doświadczenia na granicy śmierci. Osoby wierzące, że w sposób przyrodzony nosimy w sobie pierwiastek nieśmiertelności, są bezbronne wobec tego rodzaju zwiedzeń spod znaku New Age.
Słowo Boże jasno uczy, że śmierć to nieświadomy sen. Kiedy Łazarz zmarł, Jezus, skierowawszy się do Betanii, aby go wskrzesić, nie rzekł: ,,Łazarz jest teraz w niebie, ale sprowadzę go z powrotem na ziemię", lecz zamiast tego powiedział: ,,Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić.
Choć manifestacje spirytystyczne i okultystyczne w takiej czy innej postaci towarzyszą człowiekowi niemal od zawsze, w ostatnich latach nastąpiła eksplozja zainteresowana tymi zjawiskami. Telewizja, teatr i kino w pewnym stopniu pomagają propagować oszustwo mówiące, że po śmierci jakoby nadal żyjemy. Klasyczny przykład to hollywoodzki hit kasowy ,,Szósty Zmysł" o chłopcu widzącym duchy zmarłych.
Wokół niektórych manifestacji, podobnie jak wokół przeżyć na granicy śmierci , stworzono otoczkę ,,naukowości". Uczeni badają je i ,,potwierdzają", czyniąc jeszcze bardziej wiarygodnymi w oczach osób nie zaznajomionych z biblijnym poglądem na temat śmierci. niemal wszystkie z tych zwiedzeń mają jedną wspólną cechę. Nie mówią nam wcale prawdy o sytuacji, w jakiej się znajdujemy - czyli tego, że jesteśmy grzesznikami,, że Jezus Chrystus umarł, ponosząc karę za nasze grzechy, oraz że obietnicę życia wiecznego możemy otrzymać tylko przez wiarę w Jezusa i przelaną przezeń krew. A przecież właśnie to powinni wiedzieć wszyscy ludzie na całym świecie[...]

Całość podpisana: Clifford Goldstein, po znaczku kończącym artykuł, sądzę, że jest to przedstawiciel kościoła Adwentystów dnia siódmego.


Hmmmm, Biblię przeczytałem od początku do końca. Wydaje mi się, że brak w niej jakiejkolwiek wiedzy o eterycznym świecie potrzebnej do snucia jakichkolwiek wniosków.

Tekst jest tendencyjny, ograniczony, ma za zadanie przestraszyć potencjalnych zainteresowanych, pseudo przykładami i pokrętną logiką oraz nadinterpretacją. Uważam, że takie teksty są szkodliwe bo nie przedstawiają żadnych rzeczowych dowodów.

Zwracam się z pytaniami do użytkowników forum:

1. Co sądzicie o tego typu artykułach?
2. Czy często spotykacie się z myślą, uczuciem, że spirytyzm to bajka?
3. Czy spirytyzm, rzeczywiście może być próbą omamienia dużej rzeszy zagubionych osób?
4. Czy mimo całej zdobytej przez nas wiedzy, masy przeczytanych materiałów i możliwości osobistego kontaktu powinny pojawiać się wątpliwości?
5. Czy spirytyzm godzi w naukę kościoła katolickiego/innych odłamów chrześcijańskich?
6. Czy zwątpienie u osób takich jak twórca powyższego fragmentu, może być zasługą złych/szkodliwych duchów?
,,Samotność jest ceną wielkości i nie ma od tego ucieczki"
W. Łysiak
Awatar użytkownika
Meffisto
 
Posty: 12
Rejestracja: 29 lip 2010, 20:31

Re: Spirytyzm próbą naszych czasów?

Postautor: Luperci Faviani » 20 sie 2010, 11:13

Meffisto pisze:1. Co sądzicie o tego typu artykułach?
2. Czy często spotykacie się z myślą, uczuciem, że spirytyzm to bajka?
3. Czy spirytyzm, rzeczywiście może być próbą omamienia dużej rzeszy zagubionych osób?
4. Czy mimo całej zdobytej przez nas wiedzy, masy przeczytanych materiałów i możliwości osobistego kontaktu powinny pojawiać się wątpliwości?
5. Czy spirytyzm godzi w naukę kościoła katolickiego/innych odłamów chrześcijańskich?
6. Czy zwątpienie u osób takich jak twórca powyższego fragmentu, może być zasługą złych/szkodliwych duchów?

Świadkowie Jehowy mają podobne poglądy. Katolicy, dla porównania, wierzą w istnienie dusz czyśćcowych i nawiedzanie żyjących przez zmarłych.

odp.1 - Ludzie, którzy piszą takie teksty, w ogóle nie znają filozofii spirytystycznej.
odp.2 - Ja nie mam takich odczuć, a ludzie, z którymi mam styczność zwykle wierzą w jakąś świadomą formę życia pozagrobowego nawet, jeśli sam spirytyzm do niech nie przemawia.
odp.3 - Nie może być, ponieważ zbyt wiele niepowiązanych ze sobą osób, na przestrzeni dwóch wieków, przedstawiło dowody na to, że świat duchowy jest rzeczywistością. Trzeba tylko wykazać odrobinę dobrej woli, aby zapoznać się z wynikami badań.
odp.4 - Wątpliwości mogą pojawiać się w zależności od aktualnego stanu emocjonalnego, ale nie powinno to być nic stałego.
odp.5 - W pewnym sensie godzi w naukę kościoła, ale jest zgodny z doktryną chrześcijańską.
odp.6 - Może tak być, ale jednak bardziej prawdopodobne jest to, że autor powyższego artykułu nie przestudiował filozofii spirytystycznej z braku dobrej woli. Najpewniej jest przesiąknięty ideami wpajanymi mu przez środowisko religijne, w którym żyje, może od dzieciństwa.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Spirytyzm próbą naszych czasów?

Postautor: Voldo » 20 sie 2010, 12:41

Meffisto pisze:1. Co sądzicie o tego typu artykułach?
2. Czy często spotykacie się z myślą, uczuciem, że spirytyzm to bajka?
3. Czy spirytyzm, rzeczywiście może być próbą omamienia dużej rzeszy zagubionych osób?
4. Czy mimo całej zdobytej przez nas wiedzy, masy przeczytanych materiałów i możliwości osobistego kontaktu powinny pojawiać się wątpliwości?
5. Czy spirytyzm godzi w naukę kościoła katolickiego/innych odłamów chrześcijańskich?
6. Czy zwątpienie u osób takich jak twórca powyższego fragmentu, może być zasługą złych/szkodliwych duchów?


Cóż... Czytałem, czytałem i się dziwiłem. Potem zobaczyłem "biblijnym" i się rozjaśniło.

1. Moim zdaniem mają na celu wprowadzić ludzi w błąd, umocnić ich w wierze w to, iż jedyną prawdą jest biblia i że nie należy szukać niczego innego. A co za tym idzie umocnić w nich wiarę w kościół (tak żeby miał wyznawców coby ktoś mógł to opłacać).
2. Czy spirytyzm to bajka - to nie. Ale czasem miewam wątpliwości co do istnienia Boga, jako że nie ma żadnych naukowych dowodów na jego istnienie. Ale to jest tylko chwila i potem to mija.
3. Nie. Spirytyzm ma nieść pocieszenie a nie omamiać.
4. Cóż, raczej nie powinny. Ale jeśli się pojawiają to trzeba nad tym pomyśleć i przypomnieć sobie co się przeczytało itd.
5. Spirytyzm na pewno w pewnych sprawach głosi coś innego niż kościół. Np. reinkarnacja, kontakt z Duchami, niebo i piekło, szatan itd. Jeśli ktoś chce, to może być i spirytystą i katolikiem (co jest raczej niemożliwe patrząc na to, co głosi kościół i jak do spirytyzmu podchodzi), więc jeśli inne poglądy można nazwać "godzeniem" (dziwne słowo...) to trochę tak.
6. Jest to spowodowane jego własnymi poglądami i wiarą. Nie każdy musi być zwolennikiem filozofii spirytystycznej. Chociaż jeśli się o czymś mówi, to należałoby trochę na ten temat poczytać, bo inaczej się wprowadza ludzi w błąd (chociaż może taki to ma cel - aby odciągnąć ludzi od czytania o spirytyzmie i tym podobnych filozofiach, a przez co odejść od kościoła).
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Spirytyzm próbą naszych czasów?

Postautor: cthulhu87 » 20 sie 2010, 17:28

Krótkie streszczenie moich rozmów ze Świadkami Jehowy/Katolikami/Adwentystami na czacie bądź gg:

Ja - co sądzisz o spirytyzmie?
SJ/K/A - To demony/szatan i demony/na 100% szatan, a poza tym kiedy umieramy, nie jesteśmy niczego świadomi
Ja - a przeczytałeś jakąś książkę spirytystyczną?
SJ/K/A - Nie/Nie (+ odwołanie do rekolekcji w wydaniu ks Posackiego)/Nie i nie mam zamiaru zgłębiać diabelskiej nauki
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Spirytyzm próbą naszych czasów?

Postautor: Sebastian » 20 sie 2010, 21:42

Nie mówią nam wcale prawdy o sytuacji, w jakiej się znajdujemy - czyli tego, że jesteśmy grzesznikami,, że Jezus Chrystus umarł, ponosząc karę za nasze grzechy, oraz że obietnicę życia wiecznego możemy otrzymać tylko przez wiarę w Jezusa i przelaną przezeń krew. A przecież właśnie to powinni wiedzieć wszyscy ludzie na całym świecie

Ale Duchy nieustannie udowadniają nam, że jesteśmy grzesznikami.
A o tym, że sama wiara nie wystarczy rozpisywał się już w ŚREDNIOWIECZU niejaki ŚWIĘTY (uznany przez KOŚCIÓŁ) Tomasz z Akwinu :)

2. Czy często spotykacie się z myślą, uczuciem, że spirytyzm to bajka?

Czasami wyobrażam sobie taką sytuację. Ale jest ona dla mnie nierealna. To jak wyobrażanie sobie, że można wziąć różdżkę z "Harrego Pottera" i zaklęciem Alohamora otworzyć zamknięte drzwi :)

3. Czy spirytyzm, rzeczywiście może być próbą omamienia dużej rzeszy zagubionych osób?

A kto i jaki ma w tym cel?
Pewnie Szatan. A tego nikt nie udowodni w stu procentach :]

4. Czy mimo całej zdobytej przez nas wiedzy, masy przeczytanych materiałów i możliwości osobistego kontaktu powinny pojawiać się wątpliwości?

A dlaczego nie? Pewnych jest niewiele rzeczy na świecie. Pewne jest to, że żyjemy (cogito ergo sum), że umrzemy, że istnieje Siła Wyższa (aczkolwiek w to wiele osób wątpi). Jeśli chodzi o spirytyzm to wątpić na pewno można w szczegóły, ale nie w, że tak powiem, filary - jak np. reinkarnacja, wyższość pierwiastka duchowego nad materialnym itp.

5. Czy spirytyzm godzi w naukę kościoła katolickiego/innych odłamów chrześcijańskich?

Godzi i to czasami bardzo mocno. Tak jak kiedyś bardzo mocno godziło w nauki Kościoła to, że Ziemia nie jest w centrum wszechświata...

6. Czy zwątpienie u osób takich jak twórca powyższego fragmentu, może być zasługą złych/szkodliwych duchów?

Wątpię. On nie chce zniszczyć świata, zalegalizować pedofilii i wysadzić w powietrze kraje arabskie. On zawistnie krytykuje coś, co uważa za złe. Nie zna np. prawdziwego spirytyzmu i nie chce poznać bo tak został wychowany. Etap lepienia gliny się skończył. Teraz jest to okazały garnuszek. Można do niego dolepiać glinę, albo rozbić na drobne części. Ale nie będzie można już ulepić czegoś zupełnie innego. Autor tego fragmentu tak naprawdę działa w dobrej wierze. Nie demonizowałbym.

Cth to bardzo przykre (dla nas, spirytystów), to co mówisz. Ale taka jest prawda i nie pozostaje nam nic innego jak przyjąć to ze spokojem do naszej wiadomości :)
Awatar użytkownika
Sebastian
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 499
Rejestracja: 14 sty 2010, 22:46
Lokalizacja: Łódź

Re: Spirytyzm próbą naszych czasów?

Postautor: Luperci Faviani » 22 sie 2010, 10:18

Sebastian pisze:
6. Czy zwątpienie u osób takich jak twórca powyższego fragmentu, może być zasługą złych/szkodliwych duchów?

Wątpię. On nie chce zniszczyć świata, zalegalizować pedofilii i wysadzić w powietrze kraje arabskie. On zawistnie krytykuje coś, co uważa za złe.
To jest bardzo zwodniczy sposób myślenia...
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Spirytyzm próbą naszych czasów?

Postautor: konrad » 23 sie 2010, 13:23

Jeśli chodzi o dyskusje ze świadkami Jehowy, adwentystami, ortodyksyjnymi katolikami, muzułmanami itp., wypowiadałem się na ich temat wielokrotnie, ale jeszcze raz podsumuję:

- nie ma sensu dyskutowanie z nimi na pewne tematy, bo ich punkt widzenia jest ustalony i nie mają ochoty go zmienić
- zanim zaczniemy zmieniać innych, zajmijmy się zmienianiem siebie. Jeśli każdy z nas stanie się lepszy, cały świat będzie lepszy...
- zanim zaczniemy dyskusję z kimkolwiek, trzeba się zastanowić, po co to robimy:
a) żeby pokazać, że jesteśmy lepsi od niego
b) żeby mu pomóc - pytanie tylko, czy on tej pomocy potrzebuje... ;)
Trzeba pamiętać, że "Bez miłosierdzia nie ma zbawienia", a nie "Bez spirytyzmu..." Spirytyzm jest świetnym narzędziem, ale równie dobrze można się bez niego obyć i być dobrym człowiekiem.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Spirytyzm próbą naszych czasów?

Postautor: Luperci Faviani » 23 sie 2010, 13:44

Ale skąd ten pomysł z udowadnianiem, że jest się lepszym? Przeoczyłem coś? Rozmowa nie musi prowadzić do "nawracania" kogoś na coś...

Kiedyś wielokrotnie dyskutowałem z pewnym Świadkiem Jehowy (zanim zainteresowałem się Spirytyzmem) i były to bardzo wciągające rozmowy, pełne sensownych argumentów. Tamte, wyjątkowe spotkania wspominam bardzo miło :) Fajnie jest trafić na ŚJ, który przyjmuje argumenty przeciwnika i zastanawia się nad nimi, ale mimo to ostro trzyma się własnej linii obrony. Większość z nich jednak, jak wiemy, bezmyślnie cytuje Biblię... :(
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Spirytyzm próbą naszych czasów?

Postautor: konrad » 23 sie 2010, 16:12

LF, zgadzam się z Tobą. Nie pisałem, że Ty czy ktokolwiek inny na siłę kogoś nawraca albo chce udowodnić swoją wyższość. Mówię tylko, by zawsze się zastanowić, jaki mamy cel w takiej rozmowie.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Spirytyzm próbą naszych czasów?

Postautor: cthulhu87 » 23 sie 2010, 16:26

Cel poznawczy :)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44


Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości