Witam

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: Witam

Postautor: Becia66 » 13 mar 2018, 07:35

Soldado i Danut :) bardzo Wam dziękuję za rady i wskazówki. Czytam powoli wszystkie wasze posty i zagłębiam się coraz bardziej. Wszystko to jest tak niesamowite aż mało realne. Chociaż sama z boku uczestniczę to nadal czuje się jakbym czytała scenariusz do filmu.
Becia66
 
Posty: 47
Rejestracja: 11 mar 2018, 11:36

Re: Witam

Postautor: danut » 13 mar 2018, 12:49

Becia66 pisze:Soldado i Danut :) bardzo Wam dziękuję za rady i wskazówki. Czytam powoli wszystkie wasze posty i zagłębiam się coraz bardziej. Wszystko to jest tak niesamowite aż mało realne. Chociaż sama z boku uczestniczę to nadal czuje się jakbym czytała scenariusz do filmu.

A czyż to nieprawda, że najlepsze scenariusze pisze życie? ;)
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Witam

Postautor: Becia66 » 13 mar 2018, 16:02

Z najlepszymi to był polemizowała ;) ale pisze na pewno :) . Tylko każdy gra w nim inna rolę stworzoną specjalnie dla niego :).
Becia66
 
Posty: 47
Rejestracja: 11 mar 2018, 11:36

Re: Witam

Postautor: danut » 13 mar 2018, 16:29

Najlepsze, to napisałam w tym znaczeniu, że jest nadzwyczaj logiczne, ścisłe, ciągłe i nic nie zaprzeczy drugiemu w tym ciągu. Nikt nie wymyśli takiego scenariusza, by nie znaleźć w nim jakiejś zadry, a prawda taka jest bez skazy. Prawda jest doskonała, a nie ma idealnego kłamstwa. Wiesz, Becia 66, zanim napisałam książkę to najpierw opisywałam swoją historię na forach. Zrobiła ona takie wrażenie, że aż jakimś osobom swego czasu umyśliło się, że to tylko taka bajka i oni też mogą napisać że im też to samo się przytrafiło :D Denerwowało mnie to, ale pisali. :D Aż w końcu zareagowałam i zaczęłam ja i parę innych osób wytykać im w tej ich historii takie niedorzeczności, takie zaprzeczenia jednego opisywanego przez nich zdarzenia przez drugie, że ośmieszyli się, zaklęli i odeszli. Nikt nie wymyśli doskonałego szczegółowego życiorysu dla żadnej postaci i nawet najlepsi autorzy książek fantastycznych dobrze o tym wiedzą.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Witam

Postautor: Becia66 » 13 mar 2018, 19:58

Danut w tej wersji to polemizację odstawię na bok :). Fakt prawda zawsze zostanie prawdą a fałsz zawsze można urozmaicać i koloryzować na swój własny sposób. Ale prawda pozostanie nie zmieniona a fałsz prędzej czy później pokaże swe prawdziwe oblicze. Cóż zawsze zastanawiałam się skąd w naszej populacji bierze się chęć dominowania i ośmieszania za wszelka cenę bliźnich. Żadna to satysfakcja ale doszłam do wniosku, że nie rozumiejąc sedna sprawy tworzą taką ochronę siebie i swojej niewiedzy. Atakując innych chcą pokazać swoją siłę i mądrość , której nie posiadają. Maja najwięcej do powiedzenia w temacie którego nie pojmują a tam gdzie mogą pomóc stają się biernymi obserwatorami. Miałam taka dziwną sytuację kilka dni temu w pracy. Idą pomóc koleżance w poradni ( pracuję w szpitalu) zauważyłam w piwnicy siedzącą na podłodze zapłakaną młoda dziewczynę. Znając siebie nie mogłam przejść obojętnie. Pochyliłam się nad nią i zapytałam czy potrzebuje pomocy. Pierwszy odruch jej był agresywny ale jak podniosła głowę i spojrzała na mnie to spokojnie ale płacząc powiedziała mi że nikt już jej nie może pomóc. Że jej życie to pasmo samych nieszczęść I że nie ma już sił żyć i skończy ze sobą. Przeraziłam się jej słów ale nadal nalegałam spokojnie że może spróbuję tylko musi mi zaufać. Otworzyła się przede mną I opowiedziała po krótce swoje życie z ciągłym bóle fizycznym, brakiem wsparcia, leczeniem w zakładzie psychiatrycznym I brakiem sił. A na dodatek lekarz nie chciał jej przyjąć bo miał za dużo pacjentów.
Ten mały szczegół ostatni przelał jej szale goryczy. Obiecałam, że w tym ostatnim problemie spróbuje jej pomóc. Poszłam więc do gabinetu obleganego przez pacjentów I poprosiłam lekarza aby jednak zmienił zdanie pomimo tylu ludzi. Wymigiwał się ale nie poddałam się. Powiedziałam mu tylko, że to do niego kiedyś wróci. Aby potraktował innych tak jak sam by chciał być traktowany. Uśmiechnął się tylko I zgodził się a ja mu w zamian dałam lizaka :) :D . Po wizycie przyszła do mnie ta dziewczyna I podziękowała. Dodała tylko to że obiecuje wrócić na studia.
Po tym zdarzeniu zamyśliłam się nad swoją córką I sama siebie pytałam jak ja mam jej pomóc I zrozumieć. Jak znaleść to ogniwo ten mały szczegół aby dać jej początek nowego.
Dzisiaj zajechała do mnie po drodze jadąc na cmentarz. Unikała ostatnio tego miejsca ale dzisiaj poczuła taką potrzebę. Opowiedziała mi że śniło się jej dzisiaj że umiera I miała straszny uscisk w klatce piersiowej. Przebudziła się ze strasznym bólem gardła, bólem brzucha I biegunką. I pyta się -mamo co mam robić od czego zacząć. . Modlę się codziennie co mam jeszcze zrobić? Powiedziałam jej tylko aby zajrzała w głąb siebie I zaakceptowała. Zabrakło mi słów.
I właśnie taki jest ten nasz scenariusz zycia :).
Becia66
 
Posty: 47
Rejestracja: 11 mar 2018, 11:36

Re: Witam

Postautor: danut » 13 mar 2018, 20:32

Tak " właśnie taki jest ten nasz scenariusz życia"! I niestety ja nawet na takich forach jak to zmagam się z tym niezwykłym zjawiskiem, który wymieniłaś w poście wyżej tą"chęcią dominowania i ośmieszania za wszelką cenę bliźnich". Najłatwiej jest takim ludziom stanąć na pozycji nauczyciela i powtarzać/ wpajać innym wciąż te same puste dogmaty, ogólniki bez indywidualnego spojrzenia na rzeczywistość i na osobę. To szufladkowanie ludzi nieraz mnie aż przeraża. Jest pogląd, ze dusza samobójcy np. jest potępiona, bez przyjrzenia się trudnościom i krzyżowi, który nałożyli na niego inni, jest potępiona przez Boga tylko przez ten jeden zabroniony czyn, ale kto wypowiedział te słowa - Bóg, czy człowiek stawiający się na Jego pozycji? Jest dużo słów o miłości, a ludzie którzy je głoszą sami jej nie potrafią dopatrzyć się w swoich życiach, jest dużo takich fałszywych rad. Naprawdę potrzeba jest nam wyrzec się kłamstwa i "owijania w sreberka" by ujrzeć nagą prawdę, taką jaką ona naprawdę jest. Sen córki oznacza, że jest czujna i silna, ma dużą wolę walki, jej dusza reaguje samoobronnie na każdy zagrażający jej zdrowiu sygnał. I tą silną wolą każdy taki objaw chorobowy jest w stanie zwalczyć. Złapało ją krótkotrwałe niedomaganie, chyba grypa, ale to ją nie załamie. Ludzie, którzy śnią swoją śmierć zwykle żyją długo.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Witam

Postautor: Becia66 » 13 mar 2018, 21:18

Danut :) Nie wiem o co chodzi ale teraz czytając posty natrafiłam na tytuł Twojej książki :). Jakie było moje zdziwienie jak zobaczyłam tytuł :). Ta książka przykuwała moją uwagę już jakiś czas temu a dzisiaj właśnie przed chwilą poprosiłam córki aby zamówiła mi ebooka ( zdarza się że muszę to mieć szybciej niż zwyczajną poczta tradycyjną ) :). I dziękuję za interpretacje :)
Becia66
 
Posty: 47
Rejestracja: 11 mar 2018, 11:36

Re: Witam

Postautor: soldado » 13 mar 2018, 22:20

Idą pomóc koleżance w poradni ( pracuję w szpitalu) zauważyłam w piwnicy siedzącą na podłodze zapłakaną młoda dziewczynę. Znając siebie nie mogłam przejść obojętnie. Pochyliłam się nad nią i zapytałam czy potrzebuje pomocy. Pierwszy odruch jej był agresywny ale jak podniosła głowę i spojrzała na mnie to spokojnie ale płacząc powiedziała mi że nikt już jej nie może pomóc. Że jej życie to pasmo samych nieszczęść I że nie ma już sił żyć i skończy ze sobą. Przeraziłam się jej słów ale nadal nalegałam spokojnie że może spróbuję tylko musi mi zaufać. Otworzyła się przede mną I opowiedziała po krótce swoje życie z ciągłym bóle fizycznym, brakiem wsparcia, leczeniem w zakładzie psychiatrycznym I brakiem sił. A na dodatek lekarz nie chciał jej przyjąć bo miał za dużo pacjentów.
Ten mały szczegół ostatni przelał jej szale goryczy. Obiecałam, że w tym ostatnim problemie spróbuje jej pomóc. Poszłam więc do gabinetu obleganego przez pacjentów I poprosiłam lekarza aby jednak zmienił zdanie pomimo tylu ludzi. Wymigiwał się ale nie poddałam się. Powiedziałam mu tylko, że to do niego kiedyś wróci. Aby potraktował innych tak jak sam by chciał być traktowany. Uśmiechnął się tylko I zgodził się a ja mu w zamian dałam lizaka :) :D . Po wizycie przyszła do mnie ta dziewczyna I podziękowała. Dodała tylko to że obiecuje wrócić na studia.


Większość z nas myśli, że w życiu najważniejsza jest kariera, zdobyte dobra materialne, ustawienie w życiu siebie i swojej rodziny.
Gdy przejdziemy po śmierci naszego ciała na drugą stronę, okaże, się, że to co wymieniłem było najmniej ważne.
Najważniejsze i najbardziej cenione tam będą uczynki, takie jak ten, o którym napisałaś.
Najważniejsze, bo dzięki takiemu uczynkowi pomogłaś komuś w sytuacji dla tej osoby beznadziejnej.
Dzięki temu mogło zmienić się jej życie, dzięki temu mogła przestać myśleć nawet o samobójstwie.
Bardzo piękne jest to, ze pomogłaś bezinteresownie, tak prosto z serca.

Wszyscy bez wyjątku tutaj szukamy miłości.
Gdy jej nie ma, bardzo często popadamy w depresje.
Wiele spraw i ludzie którzy nas otaczają idą wtedy na dalszy plan.
Od początku czuję, że coś jest jeśli chodzi o to nie tak, biorąc pod uwagę Twoją córkę.
Gdyby normalnie była kochana, wtedy radziłaby sobie ze wszystkimi problemami, które spotyka na swojej drodze.
Nie chodzi mi o Ciebie.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Witam

Postautor: danut » 13 mar 2018, 22:37

Soldado miłość boli, a dopiero przez cierpienie poznaje się smak prawdziwej miłości. Normalne kochanie jest okopywaniem się na jakimś pułapie, na którym ludzie się nie rozwijają dalej duchowo, nie podejmują wyzwań, a postanowili trwać , by tylko przetrwać, a to jest za mało. ;)
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Witam

Postautor: soldado » 13 mar 2018, 23:08

Dzisiaj zajechała do mnie po drodze jadąc na cmentarz. Unikała ostatnio tego miejsca ale dzisiaj poczuła taką potrzebę. Opowiedziała mi że śniło się jej dzisiaj że umiera I miała straszny uscisk w klatce piersiowej. Przebudziła się ze strasznym bólem gardła, bólem brzucha I biegunką. I pyta się -mamo co mam robić od czego zacząć. . Modlę się codziennie co mam jeszcze zrobić? Powiedziałam jej tylko aby zajrzała w głąb siebie I zaakceptowała. Zabrakło mi słów.
I właśnie taki jest ten nasz scenariusz zycia


,, Ja musiałam sama siebie poznać i odnaleźć w swoim życiu
Nie jest to łatwe i aby robić to co ja robię
Trzeba najpierw popatrzeć na swoje życie
Aby zrozumieć tą życiową lekcje, trzeba jej się nauczyć
Wiem, że to co ja przeżyłam i sposób w jaki obecnie żyję
Mogę pomagać innym
Wiem jak to jest mieć złamane serce, kiedy ktoś się z kimś rozstaje
jak to jest, kiedy straci się wszystkie pieniądze i trzeba zacząć wszystko od nowa
kiedy umiera nam ktoś bliski
Wiem, jak to jest, ponieważ sama tego doświadczyłam
Dlatego rozumiem daną osobę
która stoi przede mną i mogę się z nią porozumieć''

Ten cytat jest z 2 filmiku
Żeby skutecznie pomagać innym, trzeba zrozumieć w jakiej sytuacji znalazły się dane osoby.
Dlatego niektóre życiowe sytuacje musimy przeżyć, po to żeby być skutecznym w pomaganiu innym. ;)
Przed narodzinami właśnie takie a nie inne życie Twoja Córka wybrała i o tym powinna pamiętać.
Zrobiła to dla konkretnego nadrzędnego celu, do którego Jej Dusza dąży.

Pozdrawiam Cię serdecznie :)
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

PoprzedniaNastępna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości