Opiekun

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Opiekun

Postautor: danut » 24 lut 2018, 00:54

Zło jest dopuszczone do istnienia, dlatego że potrafi niejako zdopingować drugiego do nie czynienia tak jak ono, opamiętać kogoś przez odczucie jego skutków. Tylko to działa w obie strony, nie opamięta się ten co czyni źle, gdy wszystko uchodzić mu będzie płazem i sam na własnej skórze działania zła nie odczuje. Haseł o bezsensownym wybaczaniu wszystkim wszystkiego i nieograniczonej miłości do wszystkiego i wszystkich nigdy nie głosił Jezus. Mówił' nie sądź nie będziesz sądzony" ale to przecież tyczy się pochopnych, niesprawiedliwych osądów i tyczy się tych co "dopatrują się źdźbła w oku bliźniego a w swoim oku belki nie widzą". Nie tyczy się powinności odróżniania dobra od zła. Gdyby w tym chodziło o ocenę, tyczyło by się tak samo oceniania dobrego - nie mógłbyś powiedzieć wtedy również, że ktoś jest dobrym człowiekiem, bo czyni dobro. Jeśli ktoś się opamiętuje i zmienia swoją naturę oraz kierunek swojej ścieżki, to przecież idzie to dostrzec i chyba nikt go za to winił nie będzie,no chyba że przestępcy gdyby odłączył się od nich i o to mieliby mieć do niego żal.Choć i to nie jest regułą,bo może mieć dobry wpływ i na innych w grupie- bo skoro jemu się udało odbić od dna to może i drugiemu od nich się też uda i pójdzie za przykładem. I jeszcze o tej miłości do świata i tym odpuszczaniu, ponieważ cały dzień podejmuję ten temat -zapytam ogólnie może ktoś odpowie -czy jeśli ktoś morduje komuś bliską osobę, to według tej bezgranicznej miłości ten ktoś mówi do zabójcy - "idź wolno odpuszczam ci bo mogłeś tak uczynić, nie mnie cię oceniać? Może wywołam Ankę -Aniu co wtedy byś uczyniła? Dzwonisz na policję, czy puszczasz go wolno? I dlaczego wymiar sprawiedliwości ziemskiej kojarzy Wam się z zawiścią i czynieniem tak jemu, jak on tobie? To jakiś żart? Jesteśmy różni, nie jesteśmy wszyscy sobie równi i siebie warci. Nie wolno tylko stawiać siebie na pozycji boskiej i skazywać innych na piekła, męczarnie po śmierci i tym bardziej nie powinno się mówić "ja ciebie nie ukarze bo bóg cię ukarze" mając na myśli takie piekielne męki"-bo w takim pojmowaniu to dopiero przejawia się złorzeczenie bliźniemu, a gdzie ta miłość?
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Opiekun

Postautor: Anka » 24 lut 2018, 04:36

danut pisze:Zło jest dopuszczone do istnienia, dlatego że potrafi niejako zdopingować drugiego do nie czynienia tak jak ono, opamiętać kogoś przez odczucie jego skutków. Tylko to działa w obie strony, nie opamięta się ten co czyni źle, gdy wszystko uchodzić mu będzie płazem i sam na własnej skórze działania zła nie odczuje. Haseł o bezsensownym wybaczaniu wszystkim wszystkiego i nieograniczonej miłości do wszystkiego i wszystkich nigdy nie głosił Jezus. Mówił' nie sądź nie będziesz sądzony" ale to przecież tyczy się pochopnych, niesprawiedliwych osądów i tyczy się tych co "dopatrują się źdźbła w oku bliźniego a w swoim oku belki nie widzą". Nie tyczy się powinności odróżniania dobra od zła. Gdyby w tym chodziło o ocenę, tyczyło by się tak samo oceniania dobrego - nie mógłbyś powiedzieć wtedy również, że ktoś jest dobrym człowiekiem, bo czyni dobro. Jeśli ktoś się opamiętuje i zmienia swoją naturę oraz kierunek swojej ścieżki, to przecież idzie to dostrzec i chyba nikt go za to winił nie będzie,no chyba że przestępcy gdyby odłączył się od nich i o to mieliby mieć do niego żal.Choć i to nie jest regułą,bo może mieć dobry wpływ i na innych w grupie- bo skoro jemu się udało odbić od dna to może i drugiemu od nich się też uda i pójdzie za przykładem. I jeszcze o tej miłości do świata i tym odpuszczaniu, ponieważ cały dzień podejmuję ten temat -zapytam ogólnie może ktoś odpowie -czy jeśli ktoś morduje komuś bliską osobę, to według tej bezgranicznej miłości ten ktoś mówi do zabójcy - "idź wolno odpuszczam ci bo mogłeś tak uczynić, nie mnie cię oceniać? Może wywołam Ankę -Aniu co wtedy byś uczyniła? Dzwonisz na policję, czy puszczasz go wolno? I dlaczego wymiar sprawiedliwości ziemskiej kojarzy Wam się z zawiścią i czynieniem tak jemu, jak on tobie? To jakiś żart? Jesteśmy różni, nie jesteśmy wszyscy sobie równi i siebie warci. Nie wolno tylko stawiać siebie na pozycji boskiej i skazywać innych na piekła, męczarnie po śmierci i tym bardziej nie powinno się mówić "ja ciebie nie ukarze bo bóg cię ukarze" mając na myśli takie piekielne męki"-bo w takim pojmowaniu to dopiero przejawia się złorzeczenie bliźniemu, a gdzie ta miłość?


Nie wiem co tak naprawde chcesz usłyszeć wiec przepraszam z góry. Odnosząc sie do pytania co bym zrobiła kiedy „ktos morduje komuś bliska osobę” otóż nigdy mnie to nie spotkało wiec skąd mi wiedzieć co bym zrobiła?
Jest tez wiele innych okropności ktore moga lub spotkały nas w życiu i względem tych doświadczeń ktore przeżyłam na własnej skorze pisze jakie sa moje przemyślenia i postępowanie .
"ja ciebie nie ukarze bo bóg cię ukarze"
Nie sadze ze takie myślenie jest właściwe. Sadze ze jezeli komuś przebaczysz to nie po to zeby z nienacka oczekiwać kary Bożej ktora „powinna” spaść na tego człowieka - taka postawa nie ma nic wspolnego z przebaczeniem.
Awatar użytkownika
Anka
 
Posty: 226
Rejestracja: 27 paź 2016, 19:22

Re: Opiekun

Postautor: danut » 24 lut 2018, 06:55

Chcę zwrócić tylko Waszą uwagę na to, że nie ma czegoś takiego jak bezwzględna miłość i nie ma bezwzględnego darowanie komuś winy. Sama piszesz" Nie wiem co bym zrobiła,bo nie byłam w takiej sytuacji". Dlatego jeśli istnieje jakiś opiekun z wyższą świadomością od przeciętnej na Ziemi, to on nie podaje nikomu tak brzmiących ogólnych haseł na temat miłości i wybaczania, on nie szufladkuje postaw, a mądrze i sprawiedliwie je rozpatruje. A mnie wydaje się, że każdy widząc dzikie silniejsze wściekłe zwierze(a niestety istnieją i ludzie z taką samą naturą), które atakuje najbliższą mu osobę rzuca się jej z pomocą i bez względu na wszystko po szybkiej ocenie sytuacji pragnie takiego napastnika unieszkodliwić. Nie powie mu "idź wolno i odtąd nie grzesz", bo tak można powiedzieć komuś, gdy jest jakakolwiek szansa na to, ze dobrowolnie odstąpi od tej napaści, że pomyśli, lub się zawstydzi, wyciągnie naukę ze zdarzenia. A czy sam Jezus i Jego apostołowie potem, obrazował sytuacje/ obrazowali sytuacje i do nich się odnosili, czy sypali dogmatami z rękawa?
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Opiekun

Postautor: soldado » 25 lut 2018, 23:27

danut pisze:Chcę zwrócić tylko Waszą uwagę na to, że nie ma czegoś takiego jak bezwzględna miłość i nie ma bezwzględnego darowanie komuś winy. Sama piszesz" Nie wiem co bym zrobiła,bo nie byłam w takiej sytuacji". Dlatego jeśli istnieje jakiś opiekun z wyższą świadomością od przeciętnej na Ziemi....


Pamiętam, gdy pierwszy raz odebrałem Twojego Opiekuna.
To był chyba 2009 rok.
Wtedy nie wiem do dzisiaj czemu, nakazał mi napisać pierwszy post, w temacie, o którym kompletnie nic nie wiedziałem.
,, Przyszłość ma wpływ na teraźniejszość''.
Zacząłem jakoś tak...
,,Bardzo trudny temat, dlatego chyba nie ma odpowiedzi...'' :)

Dlatego wiem, że masz Opiekuna, potem Go jeszcze wielokrotnie odebrałem.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Opiekun

Postautor: danut » 25 lut 2018, 23:39

To jest piękne, że odzywają się do nas dusze z przyszłości. Oznacza to, że nie zginęliśmy,idziemy w dobrym kierunku, przemy naprzód w swoim rozwoju, jeśli tak można powiedzieć w obliczu nieliniowego czasu, bądź zataczamy szerszy krąg,będzie trafniejszym tu określeniem. Zastanawiam się co zatrzymuje niektórych ludzi, że odzywa sie do nich tylko przeszłość?
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Opiekun

Postautor: soldado » 25 lut 2018, 23:46

danut pisze:To jest piękne, że odzywają się do nas dusze z przyszłości. Oznacza to, że nie zginęliśmy,idziemy w dobrym kierunku, przemy naprzód w swoim rozwoju, jeśli tak można powiedzieć w obliczu nieliniowego czasu, bądź zataczamy szerszy krąg,będzie trafniejszym tu określeniem. Zastanawiam się co zatrzymuje niektórych ludzi, że odzywa sie do nich tylko przeszłość?


Gniew, nienawiść, a głównie brak przebaczenia.

W tym temacie na forum Nautilusa, i w innych potem zacząłem pisać o rzeczach, o których nie miałem pojęcia.
Czytałem je potem po kilka razy, by móc coś z tego zrozumieć. :D
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Opiekun

Postautor: danut » 25 lut 2018, 23:49

Głównie nierozwiązanie spraw przeszłości. A ona jest żywa i dokąd nie zostanie odplątana, będzie się o to upominać.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Opiekun

Postautor: soldado » 25 lut 2018, 23:57

danut pisze:Głównie nierozwiązanie spraw przeszłości. A ona jest żywa i dokąd nie zostanie odplątana, będzie się o to upominać.


Twoja Mama miała podobne do Ciebie doświadczenia.
O wielu z nich Ci nie mówiła.
To co ją spotykało, odbierała bardzo źle.
Nigdy nie myślała o tym jak o darze.
Była bardzo zmartwiona, gdy zauważyła, że masz podobne doświadczenia do jej własnych, wręcz była przerażona.
Nie wiem tego od Ciebie.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Opiekun

Postautor: danut » 26 lut 2018, 00:21

To co zrozumiałam uważam za swoje duże osiągnięcie. Dlatego tak upieram się w tematach o wybaczaniu wszystkim i wszystkiego. Moja mama była wielkoduszna, dlatego cierpiała. Ja byłam wielkoduszna - cierpiałam. Wiesz dlaczego - bo zło to wykorzystuje i tylko ono. Okropności, które możemy dostrzec,te jawne, są mniejszym złem niż owy podstęp w wyniku, którego dochodzi do żerowania na naiwnych, na tych otaczających wszystkich miłością. Nie wolno robić z siebie niewolnika, a takim cwaniakom na to pozwalać i stwarzać im dogodnych warunków do czynienia nam i innym zła. Odplątać się, znaczy też dostrzec tego który zarzuca na nas tę sieć w takich wypadkach i zostawić go razem z tą siecią - od siebie daleko. Jeśli wciąż będziemy pozwalać iść za sobą silnym mocą zła,bezdusznym i bezlitosnym, będziemy chodzić wciąż krętymi drogami, a oni wciąż będą nas zwodzić. Nie wolno też bawić się ze złem w odbijanie piłeczki, by prawdziwie się od niego uwolnić.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Opiekun

Postautor: czarnyMag » 28 lut 2018, 14:47

Ja podobnie do "Danut" jestem wielkoduszny więc poczekam na odpowiedź mojego oportunisty (mam czas - eony) i poczekam :D
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 0 gości