autor: danut » 13 paź 2017, 22:40
To jest temat do o wiele szerszej dyskusji. Był już po części tu omawiany w temacie o pokorze, bo zarówno pokora jak i szczerość ma niestety wiele znaczeń. Słowa Jezusa zaś są często tłumaczone tak, by odwrócić uwagę od ich prawidłowego znaczenia i to tłumaczenie jakby specjalnie podkładane jest pod system władców i poddanych, w którym tym pierwszym wolno wszystko a drudzy jako wykonawcy ich prawa mają się tylko do ich nakazów i tłumaczeń stosować i nie myśleć. A one na pewno nie wskazują na "Bądź uniżonym sługą, bądź malutkim" i to wobec nikogo, bo ktokolwiek chciałby siebie wywyższyć, a drugiego poniżyć pozbawia siebie wartości sprawiedliwych i już przez to sam jest ubogi duchem. Na pewno słyszeliście o tym, że sprytne manipulacje ludzkim postrzeganiem,przeinaczanie znaczeń nauk autorytetów, odwracanie kota ogonem to bawienie się ludzkimi uczuciami i emocjami, i czysta manipulacja dla osiągnięcia prywatnego celu tych, którzy to robią. Czy ci, którzy najwięcej mówią do innych o pokorze i szczerości w celu niby ich uświadamiania sami się na pewno do tych swoich niby nauk stosują? Szczerość taka prostolinijna jak u dziecka - dziecko wyraża głośno to czego pragnie, to co czuje, wspiera to gestami i autentycznością zachowania, czyli robi to otwarcie i bezpośrednio, dlaczego?- Bo jest jeszcze nieokiełzane, niedoszkolone, więc nie stosuje wyuczonych manier i zasad dobrego wychowania, co mu i w jakim towarzystwie, by być lepiej przez nie postrzeżonym wypada powiedzieć a co nie i przez to możemy od razu rozpoznać jego prawdziwe intencje, a wtedy nie jesteśmy zmuszeni rozmyślać i rozpatrywać tego czy jest ono na pewno z nami szczere, czy wyraża na pewno swoje prawdziwe uczucia, czy konfabuluje, bo jest po prostu sprytnym manipulatorem, oczywiście póki się ono jeszcze tego nie nauczy.