artur pisze:Konradzie, reprezentujesz spirytyzm w Polsce, kwintesencję prawdy duchowej, jak zapewne uwarzasz. Ale Polacy garną się do tego nielogicznego kościoła, który wierzy w diabła i jego demony, którego kapłani są ślepi i słabi. Czemu nikt nie garnie się do spirytyzmu w Polsce pomimo takiej jego logiczności?
Arturze, zapewne na to pytanie odpowiedź nie jest bardzo prosta, ale spróbuję w kilku punktach napisać, dlaczego tak jest.
1) Ludzie nie wiedzą, czym jest spirytyzm. Myślą, że to jakieś gusła, okultyzm i nie mają pojęcia, że to filozofia, która odpowiada na wiele ważnych pytań, które każdy sobie stawia.
2) Nie mamy jeszcze - w przeciwieństwie np. do kościoła - odpowiednich środków do tego, by propagować spirytyzm. Uwierz mi, gdybyśmy mieli możliwość prowadzenia lekcji spirytystycznych w szkołach, byłyby już nas setki tysięcy.
3) Póki co działalność naszego stowarzyszenia jest niewielka. Skupiliśmy się na razie na tym, by zwiększyć liczbę książek spirytystycznych w naszym kraju, ale nie mamy jeszcze wystarczających środków, by rozpowszechniać je w całym kraju, w księgarniach. Choć i to powolutku się zmienia i myślę, że za rok sytuacja będzie wyglądała dużo lepiej.
4) W wyszukiwarkach internetowych jesteśmy dobrze wypozycjonowani, gdy ktoś szuka słowa "spirytyzm", ale gorzej jest niestety, gdy ludzie poszukują odpowiedzi na tematy filozoficzne, religijne, dotyczące życia po śmierci itp.
5) Jak na razie organizujemy niewiele wykładów, ale te, które udało się zorganizować, pomimo kiepskiej promocji i teoretycznie małej popularności tematu, gromadziły po ok. 100 osób, czyli mniej więcej tyle co przeciętne msze w kościele. Gdyby wykładów było więcej, myślę, że frekwencja by rosła.
artur pisze:Moim zdaniem spirytyzm mimo bogatej teorii jest pusty duchowo. Siłę człowiekowi daje moc Kościoła, rytuały, które umacniają wiarę, cuda duchowe, które on niesie, nieustanne wielbienie Najwyższego i poczucie bycia kochanym i wspieranym przez Boga.
Artur, przedstawiasz tu swoje zdanie, które niezmiernie cenię. I powiem Ci, że bardzo się cieszę, że udało Ci się odnaleźć drogę do tego, by być szczęśliwym. To przecież najważniejsze. Nigdy nie twierdziłem, że spirytyzm jest do czegokolwiek niezbędny. Nie rozpowszechniam spirytyzmu, dlatego że jest to jedyna droga do zbawienia, ale dlatego, że ja sam odnalazłem w nim spokój, motywację do działania i wiem, że wielu osobom już pomógł w najtrudniejszych chwilach. Nie neguję oczywiście faktu, że licznym ludziom pomógł też Kościół Katolicki. Spirytyzm nie jest tak naprawdę alternatywą dla kościoła. To alternatywa dla osób wątpiących, poszukujących itp.
artur pisze:Myślę, że spotkania wielbicieli UFO w Warszawie mają większą frekwencję niż spirytyzm. A trzeba przyznać, że działasz nadzwyczaj prężnie. I nie mówię tego aby Ci sprawić przykrość. Tylko, żeby pokazać, że moc duchowa niekniecznie wiąże się z logiką umysłu.
Niestety nie uważam, bym działał prężnie. Robię co mogę przy wspaniałym wsparciu innych spirytystów, ale wciąż jest nas mało... Z drugiej strony nie jest naszym celem robienie jakichś agresywnych kampanii... Nie jest naszym celem pobijanie jakichkolwiek rekordów, ale udostępnianie wiedzy, która wielu ludziom może się przydać.
artur pisze:Spirytyzm, ta Twoja prawda i garstki innych liczy w Polsce tylko kilkunastu członków a tempo przyrostu jest, chyba sam przyznasz marne.... Fun club Legii Warszawa w porównaniu z Twoim Stowarzyszeniem to również potęga. To jest taki Twój mały fan clubic, z którego uczyniłeś swój sposób na życie i jest chyba Twoim kościołem.
Arturze, pamiętaj, że nie liczy się ilość ale jakość. Jezus też zaczynał z dwunastoma apostołami, czyli fanclubem mniejszym niż fanclub Legii Warszawa.
artur pisze:Ale jednocześnie masz w sobie, bez urazy, pewną dozę brzydkiego zarozumialstwa, że Ty wiesz lepiej i więcej o Bogu niż Kościół katolicki, w którym kapłani , zakonnice i miliony wiernych modlą się do Jezusa dzień i noc. Ty wraz z kulkunastoma członkami stowarzyszenia odkryłeś tą prawdę ukrytą przez tysiące lat... Ty dzierżysz tę wiedzę, tylko jest mały problem. Niewiele osób jest nią zainteresowanych... Większość woli ten pełen niezrozumiałych gestów i rytuałów Kościół katolicki.
W takim przypadku arturze, musisz przyznać, że i Kościół katolicki i jego kapłani są zarozumiali, gdyż twierdzą, że to oni właśnie mają monopol na prawdę. Z drugiej strony dlaczego miałbym mówić inaczej, skoro do tego, o czym mówię, jestem przekonany? Miałbym ulegać większości? Ile razy większość się myliła?
A co do ilości zainteresowanych osób... Wspominasz o kilkunastu członkach PTSS (na dzień dzisiejszy jest nas 21 osób, więc trochę więcej niż kilkanaście), ale członkowie PTSS nie stanowią 100% polskich spirytystów. Jest nas dużo więcej. Przynależność do PTSS jest zupełnie dobrowolna. Nikomu jej nie nakazujemy, a dołączają do nas jedynie osoby, które chcą nas wesprzeć bardziej aktywnie. Spirytystą można być równie dobrze, nie będąc członkiem naszego skromnego stowarzyszenia. W przyszłości zresztą spodziewam się, że takich stowarzyszeń powstanie więcej.
Pamiętaj, ze prawda nie zawsze stoi po stronie większości... Wielu ludzi wybiera głos większości, bo tak łatwiej...