Wywiad z ks. Brune

Wszystko o Spirytyzmie w Internecie: ciekawe strony, nagrania, linki do książek w wersji elektronicznej, informacje o ciekawych aukcjach.

Re: Wywiad z ks. Brune

Postautor: atalia » 05 sie 2010, 13:06

Jeszcze krótko...
Z pewnością w kazaniach nie mówi się zbyt wiele o samym spirytyzmie ,ale wszelkie odstepstwa od doktryny(w tym najczęściej tzw.New Age) są potępiane,a na wszelakich łamach az głośno i huczno od gromów rzucanych na różnej maści "wyznawców szatana."
Oczywiście medytacja również jest zaliczana w poczet czynności ,których uprawianie zagrożone jest opętaniem.
Zatem-nie medytowac!
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Wywiad z ks. Brune

Postautor: atalia » 05 sie 2010, 13:08

Rozminęłam się z LF.
Może i będzie to całkiem przyjemne-spędzenie wieczności w tak milym towarzystwie? :P
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Wywiad z ks. Brune

Postautor: konrad » 05 sie 2010, 13:21

artur pisze:Konradzie, reprezentujesz spirytyzm w Polsce, kwintesencję prawdy duchowej, jak zapewne uwarzasz. Ale Polacy garną się do tego nielogicznego kościoła, który wierzy w diabła i jego demony, którego kapłani są ślepi i słabi. Czemu nikt nie garnie się do spirytyzmu w Polsce pomimo takiej jego logiczności?


Arturze, zapewne na to pytanie odpowiedź nie jest bardzo prosta, ale spróbuję w kilku punktach napisać, dlaczego tak jest.

1) Ludzie nie wiedzą, czym jest spirytyzm. Myślą, że to jakieś gusła, okultyzm i nie mają pojęcia, że to filozofia, która odpowiada na wiele ważnych pytań, które każdy sobie stawia.
2) Nie mamy jeszcze - w przeciwieństwie np. do kościoła - odpowiednich środków do tego, by propagować spirytyzm. Uwierz mi, gdybyśmy mieli możliwość prowadzenia lekcji spirytystycznych w szkołach, byłyby już nas setki tysięcy.
3) Póki co działalność naszego stowarzyszenia jest niewielka. Skupiliśmy się na razie na tym, by zwiększyć liczbę książek spirytystycznych w naszym kraju, ale nie mamy jeszcze wystarczających środków, by rozpowszechniać je w całym kraju, w księgarniach. Choć i to powolutku się zmienia i myślę, że za rok sytuacja będzie wyglądała dużo lepiej.
4) W wyszukiwarkach internetowych jesteśmy dobrze wypozycjonowani, gdy ktoś szuka słowa "spirytyzm", ale gorzej jest niestety, gdy ludzie poszukują odpowiedzi na tematy filozoficzne, religijne, dotyczące życia po śmierci itp.
5) Jak na razie organizujemy niewiele wykładów, ale te, które udało się zorganizować, pomimo kiepskiej promocji i teoretycznie małej popularności tematu, gromadziły po ok. 100 osób, czyli mniej więcej tyle co przeciętne msze w kościele. Gdyby wykładów było więcej, myślę, że frekwencja by rosła.

artur pisze:Moim zdaniem spirytyzm mimo bogatej teorii jest pusty duchowo. Siłę człowiekowi daje moc Kościoła, rytuały, które umacniają wiarę, cuda duchowe, które on niesie, nieustanne wielbienie Najwyższego i poczucie bycia kochanym i wspieranym przez Boga.


Artur, przedstawiasz tu swoje zdanie, które niezmiernie cenię. I powiem Ci, że bardzo się cieszę, że udało Ci się odnaleźć drogę do tego, by być szczęśliwym. To przecież najważniejsze. Nigdy nie twierdziłem, że spirytyzm jest do czegokolwiek niezbędny. Nie rozpowszechniam spirytyzmu, dlatego że jest to jedyna droga do zbawienia, ale dlatego, że ja sam odnalazłem w nim spokój, motywację do działania i wiem, że wielu osobom już pomógł w najtrudniejszych chwilach. Nie neguję oczywiście faktu, że licznym ludziom pomógł też Kościół Katolicki. Spirytyzm nie jest tak naprawdę alternatywą dla kościoła. To alternatywa dla osób wątpiących, poszukujących itp.

artur pisze:Myślę, że spotkania wielbicieli UFO w Warszawie mają większą frekwencję niż spirytyzm. A trzeba przyznać, że działasz nadzwyczaj prężnie. I nie mówię tego aby Ci sprawić przykrość. Tylko, żeby pokazać, że moc duchowa niekniecznie wiąże się z logiką umysłu.


Niestety nie uważam, bym działał prężnie. Robię co mogę przy wspaniałym wsparciu innych spirytystów, ale wciąż jest nas mało... Z drugiej strony nie jest naszym celem robienie jakichś agresywnych kampanii... Nie jest naszym celem pobijanie jakichkolwiek rekordów, ale udostępnianie wiedzy, która wielu ludziom może się przydać.

artur pisze:Spirytyzm, ta Twoja prawda i garstki innych liczy w Polsce tylko kilkunastu członków a tempo przyrostu jest, chyba sam przyznasz marne.... Fun club Legii Warszawa w porównaniu z Twoim Stowarzyszeniem to również potęga. To jest taki Twój mały fan clubic, z którego uczyniłeś swój sposób na życie i jest chyba Twoim kościołem.


Arturze, pamiętaj, że nie liczy się ilość ale jakość. Jezus też zaczynał z dwunastoma apostołami, czyli fanclubem mniejszym niż fanclub Legii Warszawa.

artur pisze:Ale jednocześnie masz w sobie, bez urazy, pewną dozę brzydkiego zarozumialstwa, że Ty wiesz lepiej i więcej o Bogu niż Kościół katolicki, w którym kapłani , zakonnice i miliony wiernych modlą się do Jezusa dzień i noc. Ty wraz z kulkunastoma członkami stowarzyszenia odkryłeś tą prawdę ukrytą przez tysiące lat... Ty dzierżysz tę wiedzę, tylko jest mały problem. Niewiele osób jest nią zainteresowanych... Większość woli ten pełen niezrozumiałych gestów i rytuałów Kościół katolicki.


W takim przypadku arturze, musisz przyznać, że i Kościół katolicki i jego kapłani są zarozumiali, gdyż twierdzą, że to oni właśnie mają monopol na prawdę. Z drugiej strony dlaczego miałbym mówić inaczej, skoro do tego, o czym mówię, jestem przekonany? Miałbym ulegać większości? Ile razy większość się myliła?

A co do ilości zainteresowanych osób... Wspominasz o kilkunastu członkach PTSS (na dzień dzisiejszy jest nas 21 osób, więc trochę więcej niż kilkanaście), ale członkowie PTSS nie stanowią 100% polskich spirytystów. Jest nas dużo więcej. Przynależność do PTSS jest zupełnie dobrowolna. Nikomu jej nie nakazujemy, a dołączają do nas jedynie osoby, które chcą nas wesprzeć bardziej aktywnie. Spirytystą można być równie dobrze, nie będąc członkiem naszego skromnego stowarzyszenia. W przyszłości zresztą spodziewam się, że takich stowarzyszeń powstanie więcej.

Pamiętaj, ze prawda nie zawsze stoi po stronie większości... Wielu ludzi wybiera głos większości, bo tak łatwiej...
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wywiad z ks. Brune

Postautor: vinitor » 05 sie 2010, 13:40

atalia pisze:Dodam tylko ,że uprawianie czy też propagowanie spirytyzmu z pewnością jest grzechem śmiertelnym,czyli grozi wiecznym potępieniem.


A jak rozumieć to surowe orzecznictwo czytając wersety 15:19-20 z Dziejów Apostolskich:
"Dlatego ja sądzę, że nie należy nakładać ciężarów na pogan, nawracających się do Boga, lecz napisać im, aby się wstrzymali od pokarmów ofiarowanych bożkom, od nierządu, od tego, co uduszone, i od krwi."
W chrześcijaństwie katolickim nie ma taryfy ulgowej i ateista podlega takiej samej karze. Za czasów apostołów uwypuklono inny rodzaj wykroczeń przeciw prawu Bożemu. Później dla wzmocnienia władzy duchowieństwa wprowadzono ostrzejsze restrykcje odnoszące się do prawa Mojżeszowego. Dowodzi to, że rozmowy z zmarłymi nie należały do rzadkości, co zmniejszało rolę kapłanów. Zaściankowy lud został przywołany do porządku pod groźbą grzechu śmiertelnego, co było mocnym uderzeniem i wzmagało strach przed czymś niewidzialnym. Przez stulecia Kościół mnożył grzechy i czerpał z tego odpustowe korzyści. Nikt tego nie potrafił sprawdzić i się przeciwstawić, żeby nie być osądzonym za życia. Zakrawa na potężną ironię, że ci wyznawcy wiary miłości mówili to a robili tamto, tzn. mówili, że osądzi cię Bóg i zaraz natychmiast sami orzekali winę nieszczęśnika. Tupet i hipokryzja przekroczyła dopuszczalne granice wyznaczone przez tego na którego się powoływali. Najpierw się otumania a potem wodzi za nos;najpierw się głaszcze mówiąc; Pójdziesz do nieba a za chwilę woła: Niech cię piekło pochłonie! I gdzie tu znaleźć miłosierdzie? Jezus wytykał obłudę uczonych w piśmie a kto to zrobi teraz? Okazuje się więc, że obok przemocy fizycznej jest także duchowa.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Wywiad z ks. Brune

Postautor: artur » 05 sie 2010, 21:19

Jak pół roku temu zapisywałem się to Stowarzyszenia to na spotkaniu powiedziałem, że jak wpadła mi do rąk Księga Duchów to poczułem, że wszystko co jest w niej napisane to to z czym się zgadzam. Po jej przeczytaniu szybko znalazłem w internecie "spirytyzm.pl", następnie telefon do Konrada i raz dwa zostałem członkiem stowarzyszenia. W pełni idntyfikowałem się z przesłaniem spirytyzmu. Nawet mówiłem Konradowi, że jest bardzo podobne do nauk Sai Baby. Czułem, że chce tu funkcjonować w tej przestrzeni, że wielbiciele spirytyzmu to ludzie elity, którzy poznają prawdę duchową.
U spowiedzi nie byłem praktycznie rzecz biorąc kilkanaście lat. Do kościoła nie chodziłem, bo po co. Księża byli dla mnie ślepi i głusi i nie reprezentowali mocy duchowej, podobnie jak te ceremonie kościelne. A spowiedź grzesznemu księdzu była dla mnie niepojęta.
w czerwcu znalazłem się dziwnym zrządzenim losu na jednodniowych rekolekcjach z dwoma włoskimi księżmi, którzy w Brazylii są na misji i są między innymi takimi street walkerami. Chodzą wsród bezdomnych,prostytutek i narkomanów i ich nawracają. Wzorując się na Jezusie i apostołach nakładają ręce na głowę. Większość ludzi od razu po przyłożeniu ich rąk pada, jak rażona piorunem. Są to księża, którzy działają w światowym ruchu odnowy w Duchu Świętym. Księża mówią, że ludzie padają, gdyż przez ich ręce działa Duch Święty.
Ja lubię rzeczy niezwykłe. poszedłem na rekolekcje z nimi. Czegoś takiego nigdy nie widziałem. Ludzie padali jak muchy w czasie nawoływania Ducha Świętego. tego typu padnięcia w sytuacjach modlitewnych nazywane są "zaśnięciami w Duchu Świętym". Charakterystyczne przy tym jest to, że pomimo tego, że wielu pada bez żadnego zabezpieczenia jak kłoda, nikt nie ponosi żadnej krzywdy. Zadnego siniaka, żadnego skalecznia, żadnych urazów. Na mszy w czasie uniesień religijnych ludzie masowo padali.
W czasie modlitwy oczyszczającej, modlitwy do Ducha Świętego o oczyszczenie serca, poczułem jak coś puszcza w moim sercu i rozpłakałem się.
Poszedłem na te rekolekcje z pewną dozą nieufności, byłem spirytystą a poczułem efekt modlitwy i działanie Ducha Świętego. konsekwencją tego doznania był udział w 4 dniowych rekolekcjach u Ojca Jamesa Manjackala. Przeżyłem tam wiele, dużo płakałem. poczułem fizycznie jak wypełnia mnie przez kilka sekund Łaska Boża. Poczułem Wielką Łaskę Bożą w czasie spowiedzi świętej.
Ja nie nawróciłem się bo wysłuchałem kazania Ojca Manjakala. Ja fizycznie poczułem Łaskę Bożą wypełniającą mnie niczym pojemnik źródlaną wodą. Ja fizycznie poczułem , że Bóg obdarza mnie łaską zrozumienia grzeszności mego życia. po tej Łasce bożej , po tym cudzie, który doświadczyłem, samoczynnie zmienił się odbiór rzeczywistości i prawd duchowych. Praktycznie z dnia na dzień zaakceptowałem całą prawdę Kościoła. Ale zaakceptowałem ją nie intelektualnie tylko poczułem tę prawdę.
Chcę tu powiedzieć, że nie nawróciłem się ponieważ ktoś mi zrobił pranie mózu ale, że nawróciłem się bo poprzez rytuały chrześcijańskie poczułem moc Ducha Świętego, Moc Boga, który mnie duchowo uzdrawia. Byłem zszokowany jak wielka siła duchowa tkwi w Kościele, którym przez lata pogardzałem, jak wielka duchowa siła tkwi w rytuałach kościelnych. Poczułem, że ta religia jest kompletna i ma moc Jezusa, który jest jedynym zbawcą świata. Alleluja!
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: Wywiad z ks. Brune

Postautor: Luperci Faviani » 05 sie 2010, 21:27

Mnie spirytyzm pomógł zrozumieć chrześcijaństwo. Dzisiaj jestem przeciwnikiem negowania katolicyzmu, kościoła, kleru... Jestem w tym punkcie bardziej tolerancyjny, niż dawniej.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Wywiad z ks. Brune

Postautor: konrad » 05 sie 2010, 22:29

Artur, mam nadzieję, że ta przemiana sprawi, że Twoje życie nabierze sensu i uczyni Ciebie szczęśliwszym człowiekiem. Bo to w końcu najważniejsze :) Pozdrawiam ciepło.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wywiad z ks. Brune

Postautor: artur » 06 sie 2010, 04:47

konrad pisze:Artur, mam nadzieję, że ta przemiana sprawi, że Twoje życie nabierze sensu i uczyni Ciebie szczęśliwszym człowiekiem. Bo to w końcu najważniejsze :) Pozdrawiam ciepło.


Nie o życzenia na dalszą drogę życia mi chodziło.... :) ale dziękuję:)
pisząc tego posta chciałem Wam przekazać, że Bóg działa przez formułe Kościoła katolickiego, że Kościół katolicki nie jest martwą instytucją, czego dowodem jestem chcociażby ja sam. Wszystko w nim zawarte, wszystkie obrzędy, nawet te dla nas bezsensowne są sensowne i mają moc duchową.Ale ja wiem, że czyjeś świadectwo nie przekonuje tak jak własne.
Niemniej chciałem Wam napisać, że moje doświadczenia, które mnie zmieniły nie wzięły się z rozważan intelektualnych ale z modlitwy.
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: Wywiad z ks. Brune

Postautor: atalia » 06 sie 2010, 07:35

Wierzę,że spłynęła na Ciebie łaska Ducha Świętego i uczyniła Cię człowiekiem szczęśliwym.Nawet trochę Ci tego zazdroszczę.Ale czy stało się to za przyczyną KK?
Czy łaska ta spływa tylko i wyłącznie na katolików?Muszę powiedzieć,ze trochę boję się księży o których mówiłeś.Zwykli ludzie posiadajacy taką moc-trochę mi to pachnie hipnozą i wpływaniem na podświadomość.Ale być moze się mylę.
Serdecznie pozdrawiam.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Wywiad z ks. Brune

Postautor: Robert » 06 sie 2010, 10:22

Uważam że Bóg stara się dotrzeć do człowieka na wszystkie możliwe sposoby bez narzucania swojej woli, czyli jeżeli ktoś idzie szukać Boga i nawracać się w KK to na pewno Boga go tam znajdzie. Fakt, faktem niekiedy można porównać Katolicyzm i wiele innych wiar do "ślepej wiary" ale nie zrozumienie dla tych ludzi liczy, tylko to uczucie o którym pisał Artur, uczucie obecności Boga w swoim sercu.
Powtórzę mniej więcej słowa Duchów, iż każda religia jest dobra jeżeli nie czyni zła.

„Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem, wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży. Rzeczywistość pierwotna tkwi wewnątrz, a zewnętrzna jest wobec niej wtórna.„ Eckhart Tolle
Awatar użytkownika
Robert
 
Posty: 198
Rejestracja: 19 sty 2010, 15:21

PoprzedniaNastępna

Wróć do Spirytyzm w Internecie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości