Nikita pisze:Za kazdy czyn nastepuje konsekwencja ale mozemy zadoscuczynic i gdy naprawde poczujemy skruche to czesc kary zostanie pomniejszona...
Tak jakoś jest skonstruowane życie, ze zło ma się lepiej niż dobro.
Pamieć o złych pozostaje na zawsze o dobrych znika bezpowrotnie.
Czy morderców spotka kara , jeżeli założymy, ze jest dusza i jakiś sąd ?
Przecież karze podlegają tylko ci którzy wierzą, jeżeli nie znasz przekazań to nie ma kary (wolny cytat)
Hitler, Stalin, dusiciel z Bostony, Marchwicki, cesarze, królowie, którzy wysławili się okrucieństwem, itp ich pamięć przetrwa tysiąclecia.
Dobrych ludzi nikt nie wspomina, zwyczajnych tym bardziej.
Wiara, ze tych złych spotka kara a ci zwyczajni dostąpią zaszczytów, brzmi jak bajka

czy nie została stworzona by się nie buntować i z pokorą znosić to co "daje" nam "los" Bóg ?
Nawet gwiazdy płaczą z tym, kto płacze w nocy.