artur pisze:Tylko weź pod uwagę Atalio jak powstała ewangelia wg spirytyzmu. Stworzył ją intelektualista na bazie rozmów z duchami na seansach spirytystycznych. Ktoś ze świata duchowego opowiadał mu jak widzi Jezusa i jego nauki. I to ma być fundament duchowy?
Artur, gdy czytałem po raz pierwszy Księgę Duchów nie wierzyłem w to, że Duchy mogą się komunikować. Analizowałem samą treść i nie przywiązywałem wagi do tego, w jaki sposób książka powstała. Podobnie jest z Ewangelią według spirytyzmu - liczy się jej treść, a nie to, w jaki sposób powstała. Czy Nowy Testament straciłby dla Ciebie wartość, gdybyś się dowiedział, że napisała go osoba, która tak naprawdę nie znała Jezusa, której tekst został wielokrotnie zmieniany, czasem przez przypadek i gdyby się okazało, że pisany był pod zwykłym, zupełnie ludzkim natchnieniem? Nie. Ważna jest jego treść.
artur pisze:A jeżeli istnieje szatan?
A jeżeli nie istnieje? A jeżeli istnieje i to on stworzył struktury kościoła po to, by zafałszować słowa Jezusa, po to by ludzie szli za jakimiś rytuałami zamiast po prostu traktować się z miłością, która prowadzi do zbawienia?
artur pisze:a zaglądałaś atalio na strony satanistyczne? czytałem posty, w których wielbiciele s. zarzekają się , że są prowadzeni i wspierani przez demony i ,że tata s. istnieje.
Na jakiej podstawie uznawali, że kontaktują się z szatanem? W przypadku Duchów sprawa jest prostsza. Wiemy, że to dusze zmarłych, bo potwierdza to ich styl mówienia, poglądy, fakty z życia, o których opowiadają... Poczytaj sobie książkę "Powiedzcie im, że śmierć nie istnieje", która jest dialogiem Duchów z członkami swojej rodziny. Tam nikt nie miał wątpliwości, z kim rozmawia. A co do szatana... Mnóstwo jest Duchów niższych, które są dumne z tego, że udało im się kogoś nabrać i powiedzieć, że są szatanem...
artur pisze:Jak Gabriel Amorth w filmie wywiadzie z nim opowiada, że na jego oczach w ustach osób opętanych materializowały się gwoździe to trudno mi uwierzyć, że mówi on nieprawdę.
Ja też tego nie twierdzę. Jest on świadkiem pewnego zjawiska, które doskonale wyjaśnia nam spirytyzm... Chodzi o materializacje i stoją za nimi Duchy, a nie szatan. Na jakiej podstawie twierdzisz, że to szatan materializuje te gwoździe?
Czym jest okultyzm? Powiem używając prostych słów.Mocą ponadnaturalną, mocą wykorzystującą wiedzę tajemną, ukrytą. Mocą dzięki, której możemy więcej dzięki jakiejś zewnętrznej sile.
Czy działanie Kościoła nie wpisuje się więc w definicję okultyzmu?
Spirytyzm, wywoływanie duchów - Szast prast a tu ktoś prowadzi twoją rękę i mówi ci różne rzeczy, których nie wiesz.
Czy Twoja nauczycielka z podstawówki też była okultystką? Uczyła Cię przecież rzeczy, których nie wiedziałeś... Mówiła Ci różne rzeczy...
Jezusa na seansach nie widzisz.
Ja dostrzegam Jezusa, bo jest on kwintesencją miłości. To, że nie przeżyłeś żadnego mistycznego przeżycia na spotkaniach spirytystycznych wygląda raczej z tego, że nie uczestniczyłeś w wielu z nich. Ja przeżyłem wiele przyjemnych chwil i miałem poczucie obecności Duchów wyższych, spotkania te inspirowały mnie do działania. Nie czułem nic takiego po żadnej mszy, a jako dziecko chodziłem do kościoła regularnie.
Zresztą nawet w prawach mojżeszowych wywoływanie duchów zagrożone było karą śmierci. Dlaczego? Uznano zapewne, że jest niebezpieczne i złe dla człowieka.
Spirytyzm też o tym mówi. Nóż też jest niebezpieczny. Samochód może potrącić i zabić, ale to narzędzia i tylko od człowieka zależy, co z nimi zrobi.
Spirytyzm poza logicznie poukładanymi teoriami nic nie wnosi.
W moje życie wniósł bardzo dużo.
Ja wiem, że teoria spirytystyczna jest poukładana, logiczna. Prawdopodobnie wynika to również z tego, że twórca spirytyzmu żył niedawno. Chrystus żył 2 tysiące lat temu. Inne czasy to były, nie było telewizji, komputerów, które rejestrowały by jego wykłady.
Przepraszam Cię, ale w czasach Kardeca nie było telewizji i komputerów. Samochodów też nie było. Odkrycia, do których czasem nawiązuje Kardec to kolej żelazna, elektryczność itp....