autor: danut » 01 lip 2017, 23:37
Tak, dość - popieram zdanie OneNigha kierując je także w swoim imieniu do czarnego maga szczycącego się tutaj swoim kontaktem z Lucyferem. Przykro mi, ale większość ludzi dąży do odłączenia się całkowitego od złej natury (swojej oczywiście) i do zerwania z nią na dobre. A to o czym on pisze na pewno nie jest żadnym powodem do dumy dla takich ludzi, których trzymam stronę. Świadczy wręcz o karmieniu jej, czy Diabła jak tam to kto nazwie, czerpaniu z tego korzyści i całkowitym zanurzaniu się w ciemnym świecie. Nikt tu tchórzem też nie jest, ani się Diabła nie lęka, ja wiem czym jest zło i potrafię je rozpoznać i nie pójdę z nim w koszachty ani na ugodę, targować się nie będę, bo to nie Targowica. Zło trzeba zwalczać jak na wojnie z otwartą przyłbicą, żadnych podchodów nie przyjmę, rzeczy nam nazywać po imieniu potrzeba wreszcie. Bo nie ma w świecie ani w tym ani w tamtym gorszego dziadostwa niż zło w samym tobie, którego się wypierasz a jednak się go trzymasz. A ono oddziałuje i na tym i na innym świecie i tym i z tego żyje