A może po prostu przyjdź na nasze szkolenie z rozwoju zdolności medialnych? Spotykamy się w Warszawie w środy o 18:00 raz na dwa tygodnie... Następne spotkanie dokładnie za tydzień.
Jeśli rzeczywiście masz zdolności medialne, to jedyne, co Ci pozostaje, to nauczyć się je kontrolować, a tego nie zrobi się inaczej jak studiując dzieła Kardeca i weryfikując swoje doświadczenia z innymi. Z medialnością tak jest, że można w pewnym sensie zablokować swoje zdolności, ale chyba najlepszym rozwiązaniem jest nauczyć się ją kontrolować, by nie przeszkadzała ona w życiu, a po prostu pomagała.
Nie sądzę, by te zdolności się uruchomiły przez książki czy z innego powodu. Po prostu nadeszła odpowiednia chwila i ktoś tam z góry zdecydował, że jesteś gotowa.
A co do Duchów... Jeśli one czują, że je widzisz, to będą do Ciebie lgnęły... Co trzeba więc zrobić, by nie stało się to uciążliwe?
1) Traktować je z sympatią i ich się nie bać. Najgorsze, co mogłoby Cię spotkać, to kontakt z Duchami złymi i Tobie niechętnymi, a te przyciągnąć możesz negatywnymi emocjami.
2) Starać się o wsparcie dobrych Duchów, a te można zdobyć jedynie będąc dobrym człowiekiem.
Ale myślę sobie, że bardzo ważną rzecz napisałaś:
dzięki tym samym modlitwom i temu samemu zwracaniu się do niego, jakby się uspokoił. Przestał lać mi wodę i rzucać garami. Przez moment nawet myślałam, że sobie poszedł, że da mi spokój.
Oznacza to, że jednak sposób, który Ci zaleciliśmy, jest bardzo skuteczny

Udało się złagodzić działanie danego Ducha. Teraz oczywiście stoi przed Tobą jednak już inne wyzwanie - nauczyć się kontrolować swoje zdolności, bo chyba nie masz innego wyjścia. Ale też nie martw się... Z tymi zdolnościami jest tak, że gdy człowiek naprawdę ich nie chce np. bo nie czuje się gotowy, mogą one zaniknąć... Masz więc w sumie dwa wyjścia:
- nauczyć się być medium
- spróbować zablokować te zdolności; tu chyba nie ma innego rozwiązania jak po prostu ignorowanie Duchów... ale też nie ma tu gwarancji 100%, że się uda, bo Twoją medialnością kieruje tam ktoś z góry i na jego decyzję musimy się zdać

Warto się więc do tego kogoś zwrócić z prośbą o radę...