OneNight pisze:Równie dobrze możesz iść na forum katolickie i mieć do nich pretensje, że na forum poświęconym katolicyzmowi rozmawiają o katolicyźmie i na nim opierają swoją moralność. Udajesz okultyste, który nawraca się na spirytyzm, a bredzisz o magii, wywoływaniu demonów, rytuałach okultystycznych i wychwalasz swoją rzekomą rodzinę pseudopotężnych magów. I znów to robisz - wmawiasz mi oraz innym, że ja też maczam palce w okultyźmie. Irytujesz już mnie. Pycha rozsadza Ci czaszkę gorzej niż nastolatkowi.
Mylisz się Drogi kolego względem mnie - po prostu lubię Cię (coś zaiskrzyło jednostronnie kiedy napisałeś do mnie że jesteś gotów się do mnie przez oobe udać i tyle. Potem zacząłeś się nagle bez powodu odcinać - choć właśnie udowodniłeś coś! - Twój wybór).
A dla wyjaśnienia demony to nie magia! Demony to Demony (takie złe duchy które spirytyzm nazywa złymi duchami i tyle) i można je Drogi Kolego wezwać tak samo jak każdego ducha akurat znajdującego się poza ciałem z wyboru - to nie żadna magia - i można je poprosić o cokolwiek jak każdego i może się stać wedle woli wzywającego lub przeciwstawnie - ich wybór (nasza karma). Po prostu.
Ps. myślałem, że to wiesz. Ale cóż chyba jednak tego nie wiesz (no to właśnie Cię informuje) - wiesz oobe to jednak nie jest tożsame z życiem i wyborami w trakcie życia w rzeczywistości. W pewnym sensie się względem Ciebie pomyliłem - wybacz, że odnosisz błędne wnioski co do mnie
Ja taki nie jestem. I nigdy nic co świadczyło o mnie nie robiłem w fantazy we własnym umyśle! Robiliśmy i robimy to w realu
I nie jest to Drogi Kolego żadna magia

(wbij to sobie wreszcie do głowy że to nie jest żadna magia ani moc)! Po prostu jeden taki który jest domatorem wśród jednej rodziny duchów które jego też za swoją rodzinę duchów uważają i tak uważają już od kilkunastu tysięcy lat (najprawdopodobniej od 3 ostatnich moich wcieleń) prosi te duchy ze swej rodziny duchów (nie koniecznie jest genealogia zachowana czasu rzeczywistego) o coś a te duchy które akurat są poza ciałem reagują na "wezwanie/prośbę" i zostaje zmieniona ma rzeczywistość (dla tego ja się w sumie nie szczykam z Bogiem/Stwórcą - bo wiem to co inni nie, bo to jest przekazywane wewnątrz naszej rodziny jak to że katolik zmartwychwstanie - że duchy z naszej rodziny duchów nas wcielonych wesprą przeciw Wszystkim Zawsze i Wszędzie) i już załapałem, że jesteśmy w tych relacjach duchowych odosobnieni.
A Ty jesteś bardzo uzdolnionym kandydatem na "ojca/założyciela takiej grupy duchów i tyle
