Pytanie do praktyków

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: czarnyMag » 25 kwie 2017, 09:17

Pawełek pisze:Nasze wspomnienia z poprzednich żyć mogłyby powodować trudności w dalszym rozwoju, szczególnie na tym etapie na którym jesteśmy. Duchy bardziej od nas rozwinięte mają już świadomość tego, że to nie ich pierwsze wcielenie.


Tylko, że jak się wcielam bo chcę coś naprawić a nic nie pamiętam to nie zaczynam jak by to było logiczne od zera tylko zaraz duchy ciemności się kumulują wokoło i zaczyna się od swojej weryfikacji (bo jestem powiedzmy bardzo niski) - a więc: kto tu jest bogiem? jak to jest gdy dusza zacznie od ciemności i się pogrążam a miałem się oczyścić! Rozumie oczywiście, że Ty będąc od początku człowiekiem dobrym wcielonym w rodzinę dobrą która w Boga wierzy nie widzisz w tym problemu. Bo wychowano cię od dziecka w dobrym. Tylko, że się urodziłem w rodzie takich szeptunek od czarnej strony które mówiły (my sobie radę damy) i od dziecka zbierałem w siebie te ich hobby i od dziecka wiedziałem, że choć cywilizacja nie wierzy w takie pogaństwo to ono jest! I jest w stanie wyrządzić realną krzywdę na odległość! Więc jak ja mam będąc w tej amnezji poprzednich żyć mieć równy start w odniesieniu do Ciebie np.? W ogóle jak ja mam się odnaleźć (bez równego startu) w tym świecie?
Ten świat wierzy w dobro i miłość a jest w nim więcej zła niż dobra - ja przyparty przez to zło do ściany zaczynam działać instynktownie (a więc jak rasowy czarny), włączam system obronny niczym pancerz instynktownie i uderzam w ciemiężyciela jak w piłkę - widzę że on zaczyna się kulić ale mam wokół siebie już tyle czarnej energii, że jest nierealne bym się zatrzymał - COŚ JEST Z TĄ AMNEZJĄ NIE TAK!
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: czarnyMag » 25 kwie 2017, 09:54

Wiele razy czytałem tu na forum wypowiedzi Wasze na podstawie literatury spirytystycznej a nawet na podstawie Waszego sumienia, że zawiedziony duch opiekun może porzucić swego podopiecznego gdy straci w swym ograniczonym umyśle cierpliwość - i mam w związku z tym tematem pytania:

Skoro był beksą to czemu się podjął czegoś co go przerastało zamykając drogę duchowi który by prędzej się stoczył niżby odpuścił?
Jak już odpuszcza "okręt gdy tonie" niczym szczur to co z nim się dzieje dalej? Czy duchy wyższe nie wiedzą że "szczur opuści tonący okręt" i podwinie ogon pod siebie?
Pytam o to nie teoretycznie lecz praktycznie - uważam, że duch który mnie prowadzi zawalczył o mnie z demonem kimkolwiek był ten duch! Jestem Mu winien piwo!
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: czarnyMag » 30 kwie 2017, 01:52

Filozofia spirytyzmu "jak sobie pościelisz tak się wyśpisz" to oczywiście piękna rzecz! Są tam w miarę logiczne założenia i prawdy tylko brakuje niestety jednej rzeczy którą ma zarówno wyznanie Jezusa jak i wyznanie Lucyfera - odpowiedzi (ziemskiej nagrody) którą już teraz a nie dopiero po śmierci można otrzymać i tak: Wyznawca Lucyfera który żyje w równowadze i nigdy się za siebie nie ogląda, niczego nie żałuje od razu zaczyna odbierać że jakaś niewidoczna siła w dziwny pokrętny sposób oczyszcza mu drogę ze wszystkich jego problemów - i jest to oczywiście niesprawiedliwy zbieg okoliczności względem otoczenia zawsze. Lucyferianin nie musi nic czynić, musi tylko zachować równowagę i pewność swego wyboru (100 procentową). A chrześcijanin może liczyć na Jezusa gdy już upadnie i zmiesza się z błotem, gdy jest bezsilny i sytuacja jest wręcz podbramkowa. Wtedy dzieją się cuda :)
Spirytyzm jest najmniej atrakcyjny z oczywistych względów. Opiera się o wiarę bez nagrody za życia, w oparciu o naszą samowystarczalność (i cały czas nas straszy że nic nam nie ujdzie bez kary, nikt nas nie pogania ale do ostatniego ziarenka będziemy odrabiać wszystko aż nie oddamy wszystkiego bez nadziei na zmiłowanie - przerażający początek i koniec a właściwie nieskończoność.
Dlatego podziwiam spirytystów i jednocześnie polecam ich Bogu.
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: Kris » 30 kwie 2017, 09:04

Spekulacje o tym że nagroda za uczciwe życie będzie dopiero w zaświatach, albo że w świecie jedynie fizycznym jest niewłaściwa ponieważ żyjemy przecież w tych światach jednocześnie i to co nas spotyka obejmuje obydwie żeczywistości, a dotyczy to jednakowo tych którzy sobie wymyślili wszelkie religie, lucyferan i inne dziwolągi.
To tylko OKŁAMYWANIE SAMYCH SIEBIE co na przykładzie ginącego już gatunku ludzi zwanych malowniczo czarusiami widać wyraźnie.
Z drugiej strony można sobie tłumaczyć że wolna wola pozwala na wszystko więc również na krzywdzenie innych i kierując się tym doprowadzili tę filozofię do perfekcji, co pokazały choćby obozy zagłady i inne okrutne działania trwające przecież nadal.
Jednak wolną wolę ma również druga strona dlatego nie musi się zgadzać na bycie krzywdzonymi i tutaj czarusie mają przechlapane, bo Ci uciskani wygrywają i krzywdy wracają do czarusiów, a co będzie z zadośćuczynieniem za straty materialne, cierpinie i zrabowaną energię?
Myślę że i to się wkrótce wyjaśni i to na planie fizycznym rónież, a nie tylko gdzieś tam nie wiadomo gdzie.
Witajcie w piekle czarusie, bo tak by Waszą przyszłosć można nazwać i pamiętajcie: ten się śmieje kto się śmieje ostatni :lol:
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: Krzysztoff » 30 kwie 2017, 15:37

czarnyMag pisze:Filozofia spirytyzmu "jak sobie pościelisz tak się wyśpisz" to oczywiście piękna rzecz! Są tam w miarę logiczne założenia i prawdy tylko brakuje niestety jednej rzeczy którą ma zarówno wyznanie Jezusa jak i wyznanie Lucyfera - odpowiedzi (ziemskiej nagrody) którą już teraz a nie dopiero po śmierci można otrzymać i tak: Wyznawca Lucyfera który żyje w równowadze i nigdy się za siebie nie ogląda, niczego nie żałuje od razu zaczyna odbierać że jakaś niewidoczna siła w dziwny pokrętny sposób oczyszcza mu drogę ze wszystkich jego problemów - i jest to oczywiście niesprawiedliwy zbieg okoliczności względem otoczenia zawsze. Lucyferianin nie musi nic czynić, musi tylko zachować równowagę i pewność swego wyboru (100 procentową).


"Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz" to prawda uniwersalna która obowiązuje zarówno tutaj na Ziemi jak i rozciąga się dalej na kolejne wcielenia. Narobisz sobie wrogów - to ich masz przez długi czas i oni będą Ciebie traktować jak wroga.

Twierdzisz , że ktoś kto wyznaje szkodliwą filozofię satanistyczną, która opiera się na egoizmie i hedonizmie, może osiągnąć równowagę i "odebrać nagrodę na ziemi". Należy sobie odpowiedzieć czym jest szczęście na ziemi,
http://www.portal.spirytyzm.pl/szczesci ... znaczenie/

bez miłości i dobra nie można osiągnąć szczęścia (także na ziemi) - hedonizm i egoizm są tego przeciwieństwem, więc osoby żyjące według tego szkodliwego (dla nich) wzoru będą popadać w uzależnienia , choroby, w końcu w depresję związaną z poczuciem braku sensu życia

Tak więc szczęście - ową "nagrodę na ziemi" można odebrać jedynie poprzez miłość i dobro - pokazały to także badania naukowe
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: czarnyMag » 01 maja 2017, 00:51

Kris pisze:Spekulacje o tym że nagroda za uczciwe życie będzie dopiero w zaświatach, albo że w świecie jedynie fizycznym jest niewłaściwa ponieważ żyjemy przecież w tych światach jednocześnie i to co nas spotyka obejmuje obydwie żeczywistości, a dotyczy to jednakowo tych którzy sobie wymyślili wszelkie religie, lucyferan i inne dziwolągi.
To tylko OKŁAMYWANIE SAMYCH SIEBIE co na przykładzie ginącego już gatunku ludzi zwanych malowniczo czarusiami widać wyraźnie.
Z drugiej strony można sobie tłumaczyć że wolna wola pozwala na wszystko więc również na krzywdzenie innych i kierując się tym doprowadzili tę filozofię do perfekcji, co pokazały choćby obozy zagłady i inne okrutne działania trwające przecież nadal.
Jednak wolną wolę ma również druga strona dlatego nie musi się zgadzać na bycie krzywdzonymi i tutaj czarusie mają przechlapane, bo Ci uciskani wygrywają i krzywdy wracają do czarusiów, a co będzie z zadośćuczynieniem za straty materialne, cierpinie i zrabowaną energię?
Myślę że i to się wkrótce wyjaśni i to na planie fizycznym rónież, a nie tylko gdzieś tam nie wiadomo gdzie.
Witajcie w piekle czarusie, bo tak by Waszą przyszłosć można nazwać i pamiętajcie: ten się śmieje kto się śmieje ostatni :lol:


Tylko widzisz Ty nie bierzesz pod uwagę jednej rzeczy którą wyparłeś poza siebie - że ci "czarusie" jak się już wybawią i wyszumią, gdy wraca do nich to wszystko powodując ich upadek odwracają się o 180 stopni i idą pod skrzydła miłosierdzia Jezusa otrzymując od razu status "uchodźcy" syna marnotrawnego! Nie znasz tego bo nigdy nie przerabiałeś drogi lucyferianina który na fali żył za młodu może jako pasożyt ale z podniesioną głową i bardzo duży kawał tortu dla siebie wtedy wyszarpnął i nie przerabiałeś tego jak podnosił go Chrystus z błota jego upadku i jak nakrył mu do stołu osobiście :)
Dla Ciebie Kris to są tylko frazesy - dla mnie też kiedyś były, ale tak jest! Człowiek się smuci wręcz gdy wystarczy jeden zwrot w modlitwie do Chrystusa i jest mówisz i masz! Troszkę mi jest ludzi religii żal że nigdy nie poznają jak to co jest napisane w ewangeliach przechodzi od słów do czynów i jak to wszystko funkcjonuje. Człowiek nie może być w pełni dobry jak nigdy nie przerabiał zła i nie może poznać na wczesnym etapie rozwoju swego Boga w pełni gdy nie przechodził do niego z tamtej strony!
Rozumie cię że to wypierasz poza siebie - bo to jest niesprawiedliwe! Miałem tam i zaznałem siły Satany wywartej na otoczenie na moich oczach więc nie muszę wierzyć lecz wiem i mam tu i zaznaję siły Chrystusa wywieranej na otoczenie na moich oczach więc nie muszę wierzyć bo wiem! A Ty chcesz po prostu SPRAWIEDLIWOŚCI i się pogrążasz :twisted: bo Cię kolego krew zalewa :D
Oczywiście już wiem, że karmie nie ucieknę! Próbowałem ją wyprzeć - ale się nie da! Ale się w tym wcieleniu nie rozpuszczę ani nie rozpłynę :) I założę się, że po tamtej stronie życia też będę miał opiekę (już ją mam - przykro mi :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: czarnyMag » 07 maja 2017, 01:44

Mam pytanie: naprawdę nie słyszeliście o tym, że nas dzielą już na duchy przeznaczone na nową Ziemię (tą dobrą) i pozostałych którzy będą się karnować kolejnych 15. czy 25 tysięcy lat na innych planetach? Bardzo dużo ludzi o tym mówi.
Oczywiście wystarczy zacząć czynić dobro i myśleć pozytywnie i być może zda się egzamin tego życia - tylko nie da się wewnętrznie zmienić siebie.
Pocieszcie mnie że to nieprawda. Pocieszcie, że wy nie czujecie wnętrzem, że teraz nas podzielą. Ale coś się zaczęło - mordercy i psychopaci zaczynają wariować a tak właśnie miało być. Następni oszaleją ci co dzielą ludzi na kolory skóry, nacje, rasy i wiarę. Ostatni zwariują odstępcy i wywrotowcy...
I tu się Kris myli (ci co obleją egzamin z tego życia właśnie zwiększają swą gęstość a ci co zaczynają blednąć, eterycznieć przechodzą dalej do lepszych światów)!
Ale napiszcie że tego nie czujecie i nigdzie się nie wybieracie
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: Kris » 07 maja 2017, 07:22

Nie Was dzielą, tylko sami się wynosicie zgodnie z prawem fizyki, coś jak gąbka która pływa po wodzie do puki nie nasiąknie i nie utonie.
Ja piszę że źli zostają unicestwieni bo znikają z mego świata i pola widzenia i dla mnie nie istnieją , jednak ustawiłem sobie postrzeganie na ciemne, gęste materie i są tam Ci którzy tak straszliwe krzywdy wyrządzali innym, a te ich pociągnęły w dół.
Nasze ciała fizyczne jak i energetyczne są zbudowane z atomów różniących się od siebie budową, te duchowe są jakby bardziej lotne, ale poprzez zaniżanie wibracji tracą lotność i mamy podział na dwa światy o których wspomniałeś czarusiu.
Co z tego wynika? ano sami sobie napytali biedy i sami w niej będą teraz bytować, jak długo? nie wiem, ale pewnie do puki nie podniosą wibracji, przynajmniej tak wynika z praw fizyki która dotyczy całości wszechświata na wszystkich częstotliwościach.
Możecie się z moich poglądów wyśmiewać, ale praw fizyki nie da się oszukiwać, oczywiście można je ośmieszać i tp, ale co zmienia.
Czy one się tym przejmują.
Tak bardziej logicznie sprawę biorąc, to one są tą karmą, której tak zaprzecza nisko wibracyjna społeczność.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: czarnyMag » 07 maja 2017, 23:01

Kris pisze:Nie Was dzielą, tylko sami się wynosicie zgodnie z prawem fizyki, coś jak gąbka która pływa po wodzie do puki nie nasiąknie i nie utonie.
Ja piszę że źli zostają unicestwieni bo znikają z mego świata i pola widzenia i dla mnie nie istnieją , jednak ustawiłem sobie postrzeganie na ciemne, gęste materie i są tam Ci którzy tak straszliwe krzywdy wyrządzali innym, a te ich pociągnęły w dół.
Nasze ciała fizyczne jak i energetyczne są zbudowane z atomów różniących się od siebie budową, te duchowe są jakby bardziej lotne, ale poprzez zaniżanie wibracji tracą lotność i mamy podział na dwa światy o których wspomniałeś czarusiu.
Co z tego wynika? ano sami sobie napytali biedy i sami w niej będą teraz bytować, jak długo? nie wiem, ale pewnie do puki nie podniosą wibracji, przynajmniej tak wynika z praw fizyki która dotyczy całości wszechświata na wszystkich częstotliwościach.
Możecie się z moich poglądów wyśmiewać, ale praw fizyki nie da się oszukiwać, oczywiście można je ośmieszać i tp, ale co zmienia.
Czy one się tym przejmują.
Tak bardziej logicznie sprawę biorąc, to one są tą karmą, której tak zaprzecza nisko wibracyjna społeczność.


To jest akurat mądre i logiczne co napisałeś. A wibracji nie da się samemu podnieść tylko w oparciu o chciejstwo - po prostu jedni są tacy a inni są inni i jest to przyciąganie od nich niezależne - to przyciąga dusze względem siebie i do siebie (a te "inne" wcale nie muszą być od razu złe).
Mam pytanie do ciebie Kris: czy to co robisz opierasz o Jezusa Chrystusa? Wierzysz w Niego?
To jest podstępne pytanie bo odpowiedź negująca wrzuca twoje działania w poczet strony z którą walczysz :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: czarnyMag » 09 maja 2017, 09:49

Krzysztoff pisze:"Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz" to prawda uniwersalna która obowiązuje zarówno tutaj na Ziemi jak i rozciąga się dalej na kolejne wcielenia. Narobisz sobie wrogów - to ich masz przez długi czas i oni będą Ciebie traktować jak wroga.

Twierdzisz , że ktoś kto wyznaje szkodliwą filozofię satanistyczną, która opiera się na egoizmie i hedonizmie, może osiągnąć równowagę i "odebrać nagrodę na ziemi". Należy sobie odpowiedzieć czym jest szczęście na ziemi,
http://www.portal.spirytyzm.pl/szczesci ... znaczenie/

bez miłości i dobra nie można osiągnąć szczęścia (także na ziemi) - hedonizm i egoizm są tego przeciwieństwem, więc osoby żyjące według tego szkodliwego (dla nich) wzoru będą popadać w uzależnienia , choroby, w końcu w depresję związaną z poczuciem braku sensu życia

Tak więc szczęście - ową "nagrodę na ziemi" można odebrać jedynie poprzez miłość i dobro - pokazały to także badania naukowe


No ale popatrz "Krzysztoff" duchy z KD mówią, że Ziemia jest niska i te same duchy mówią, że są inne cywilizacje w kosmosie, duchy z KD mówią również o wolnej woli wcielonego (przynajmniej na Ziemi) - i teraz tak:
Są planety nastawione na technologie/naukę i planety nastawione na rozwój duchowości - jedni i drudzy w oparciu o wolną wolę wcielonego (bo poza wcieleniem nie masz wolnej woli w sensie ziemi ale masz wolną wolę umysłu) samo decydują - a jest taki wybór: jeden jest rozwinięty duchowo czyli posiada zdolności pomagania lub krzywdzenia na odległość a drugi ma najnowsze urządzenia technologiczne które mogą pomóc lub skrzywdzić.
A na Ziemi są tacy i tacy :) Możesz pochować w ziemi swojego bliskiego - ale możesz się przeciwstawić Ziemi (nawet gdy to wykracza poza rozumowanie tej planety - zwłaszcza gdy jesteś rozwinięty duchowo bez opowiedzenia się po konkretnej stronie dobra/zła! I teraz według tego co piszesz jest tylko wybór dobra dla dobra - tylko, że widzisz to nie jest tak jeśli chodzi o "tą" planetę bo ja "balansuję" między oboma siłami (akurat tutaj na Ziemi). Ja rozwinięty duchowo bardziej niż większość (ale nie w stronę dobra akurat) mam w oparciu o amnezję wcielonego się poddać i nie wykorzystać swych umiejętności duchowych które siedzą we mnie od narodzenia i których mam świadomość od początku tej karnacji i się rozpłaszczyć i zdechnąć lub patrzyć jak umierają ci których kocham bo liczy się tylko dobro bezwzględne :twisted:
A wiesz co odkryłem - i radziłbym to sprawdzić zanim się poddacie dobru bezwzględnemu - możemy poprosić całym swoim jestestwem siły wyższe duchowo by nam pomogły - ale zawsze w tle musi być myśl (a myśl to kreacja ducha którą dusze niematerialne traktują na poważnie) że się jesteśmy w stanie cofnąć w oparciu o środki przymusu planety swego wcielenia i się pozbawić życia (zatrzymać rozwój duchowy) i musimy "im" dać czas na odpowiedź! :twisted:
A odpowiedź zadziwi ateistę :lol:

A co do: "Twierdzisz , że ktoś kto wyznaje szkodliwą filozofię satanistyczną, która opiera się na egoizmie i hedonizmie, może osiągnąć równowagę i "odebrać nagrodę na ziemi".
- może mieć zmiecione przeszkody życia codziennego gdy jest wartością (w sensie duchowej siły) na tej planecie - może Ci Krzysztoff dyktować swe warunki - ale czy chodzi o to co na Ziemi? :twisted: Może chodzi o duszę a nie o Ziemską wyższość? - pytam nieśmiało :)
Bo jeśli człowiek na planecie Ziemia się wciela i pretenduje do wyższego rozwoju ducha to gdy przyjdzie śmiertelna choroba - ją przyjmie jak karmę - a gdy forumowicz "czarnyMag" poprosi o pomoc - JĄ BEZWZGLĘDNIE UDZIELI BEZINTERESOWNIE!

a więc "Krzysztoff" - jeśli chcesz wznieś swego ducha - polecam Ci bracie duchowy modlitwę za ducha który na ścieżkę ducha wchodzi z ścieżki rozwoju technologicznego planety która w Ziemi widzi tylko robaka :lol:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość