Krzysztoff pisze:"Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz" to prawda uniwersalna która obowiązuje zarówno tutaj na Ziemi jak i rozciąga się dalej na kolejne wcielenia. Narobisz sobie wrogów - to ich masz przez długi czas i oni będą Ciebie traktować jak wroga.
Twierdzisz , że ktoś kto wyznaje szkodliwą filozofię satanistyczną, która opiera się na egoizmie i hedonizmie, może osiągnąć równowagę i "odebrać nagrodę na ziemi". Należy sobie odpowiedzieć czym jest szczęście na ziemi,
http://www.portal.spirytyzm.pl/szczesci ... znaczenie/bez miłości i dobra nie można osiągnąć szczęścia (także na ziemi) - hedonizm i egoizm są tego przeciwieństwem, więc osoby żyjące według tego szkodliwego (dla nich) wzoru będą popadać w uzależnienia , choroby, w końcu w depresję związaną z poczuciem braku sensu życia
Tak więc szczęście - ową "nagrodę na ziemi" można odebrać jedynie poprzez miłość i dobro - pokazały to także badania naukowe
No ale popatrz "Krzysztoff" duchy z KD mówią, że Ziemia jest niska i te same duchy mówią, że są inne cywilizacje w kosmosie, duchy z KD mówią również o wolnej woli wcielonego (przynajmniej na Ziemi) - i teraz tak:
Są planety nastawione na technologie/naukę i planety nastawione na rozwój duchowości - jedni i drudzy w oparciu o wolną wolę wcielonego (bo poza wcieleniem nie masz wolnej woli w sensie ziemi ale masz wolną wolę umysłu) samo decydują - a jest taki wybór: jeden jest rozwinięty duchowo czyli posiada zdolności pomagania lub krzywdzenia na odległość a drugi ma najnowsze urządzenia technologiczne które mogą pomóc lub skrzywdzić.
A na Ziemi są tacy i tacy

Możesz pochować w ziemi swojego bliskiego - ale możesz się przeciwstawić Ziemi (nawet gdy to wykracza poza rozumowanie tej planety - zwłaszcza gdy jesteś rozwinięty duchowo bez opowiedzenia się po konkretnej stronie dobra/zła! I teraz według tego co piszesz jest tylko wybór dobra dla dobra - tylko, że widzisz to nie jest tak jeśli chodzi o "tą" planetę bo ja "balansuję" między oboma siłami (akurat tutaj na Ziemi). Ja rozwinięty duchowo bardziej niż większość (ale nie w stronę dobra akurat) mam w oparciu o amnezję wcielonego się poddać i nie wykorzystać swych umiejętności duchowych które siedzą we mnie od narodzenia i których mam świadomość od początku tej karnacji i się rozpłaszczyć i zdechnąć lub patrzyć jak umierają ci których kocham bo liczy się tylko dobro bezwzględne
A wiesz co odkryłem - i radziłbym to sprawdzić zanim się poddacie dobru bezwzględnemu - możemy poprosić całym swoim jestestwem siły wyższe duchowo by nam pomogły - ale zawsze w tle musi być myśl (a myśl to kreacja ducha którą dusze niematerialne traktują na poważnie) że się jesteśmy w stanie cofnąć w oparciu o środki przymusu planety swego wcielenia i się pozbawić życia (zatrzymać rozwój duchowy) i musimy "im" dać czas na odpowiedź!
A odpowiedź zadziwi ateistę
A co do: "Twierdzisz , że ktoś kto wyznaje szkodliwą filozofię satanistyczną, która opiera się na egoizmie i hedonizmie, może osiągnąć równowagę i "odebrać nagrodę na ziemi".
- może mieć zmiecione przeszkody życia codziennego gdy jest wartością (w sensie duchowej siły) na tej planecie - może Ci Krzysztoff dyktować swe warunki - ale czy chodzi o to co na Ziemi?

Może chodzi o duszę a nie o Ziemską wyższość? - pytam nieśmiało
Bo jeśli człowiek na planecie Ziemia się wciela i pretenduje do wyższego rozwoju ducha to gdy przyjdzie śmiertelna choroba - ją przyjmie jak karmę - a gdy forumowicz "czarnyMag" poprosi o pomoc - JĄ BEZWZGLĘDNIE UDZIELI BEZINTERESOWNIE!
a więc "Krzysztoff" - jeśli chcesz wznieś swego ducha - polecam Ci bracie duchowy modlitwę za ducha który na ścieżkę ducha wchodzi z ścieżki rozwoju technologicznego planety która w Ziemi widzi tylko robaka
