Tzw. "Krwawa" zemsta wcielonego ducha

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Tzw. "Krwawa" zemsta wcielonego ducha

Postautor: OneNight » 14 kwie 2017, 09:14

Za to paralizator unieruchamia na kilkanaście minut, przez co nie będzie stawiał oporu, jak będziesz go pakował do worka na śmieci i wkładał do bagażnika ;)
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Tzw. "Krwawa" zemsta wcielonego ducha

Postautor: Pawełek » 14 kwie 2017, 10:34

OneNight pisze:Za to paralizator unieruchamia na kilkanaście minut, przez co nie będzie stawiał oporu, jak będziesz go pakował do worka na śmieci i wkładał do bagażnika ;)

Oh OneNight, mam obawy że niestety skończyłbyś z problemami w sądzie :)
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Tzw. "Krwawa" zemsta wcielonego ducha

Postautor: OneNight » 14 kwie 2017, 14:05

:lol:
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Tzw. "Krwawa" zemsta wcielonego ducha

Postautor: czarnyMag » 18 kwie 2017, 09:59

odnowa pisze:Ja też mam w sobie wiele nienawiści i nachodzi mnie ochota by uderzyć jednego czy drugiego. Ja się powstrzymuję bo wiem że to nie jest dobra droga i wiem że druga osoba nie czyni mi krzywdy, to moja popaprana wizja świata to czyni. Przykre jest że ktoś Ci rysuje samochód gwoździem ale może jest jakaś inna droga rozwiązania problemu? Chęć sprawiedliwości dominuje u ciebie, rób jak uważasz. Chociażbyś i zabił człowieka to nie uczynisz mu krzywdy bo dusza jest nieśmiertelna. Wymyśl jakąś bardziej wyszukaną zemstę przez którą będzie cierpiał. Choć wątpię by znalazło się coś, z którego powodu twój wróg by cierpiał.


Przyjdź więc do mnie! I daj mi szansę uwierzyć w ducha! Lub uderz we mnie by odreagować i daj mi szansę odebrania "negatywnej energii" wcielonego ducha! Bo Ci wszyscy wokół tylko piszą co czują a jest możliwość wejścia ducha w ramy oscylacji energii innego ducha - ducha wcielonego! I to jest COŚ! To jest energia która się zaznacza - potwierdza że istnieje i może! Wiec się POTWIERDŹ! ZAZNACZ SIĘ! PRZYJDŹ DO MNIE! Daj mi wiarygodny dowód! Ja czarnyMag czekam na Twą EMANACJE!

Daj mi to co pokazał OneNight !!! że ISTNIEJE !
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Tzw. "Krwawa" zemsta wcielonego ducha

Postautor: Nikita » 18 kwie 2017, 17:11

Wiecej zu "Niewiernych" Tomaszow niz ludzi wierzacych... ;)
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Tzw. "Krwawa" zemsta wcielonego ducha

Postautor: OneNight » 18 kwie 2017, 20:21

Magu, raz się jedynie do Ciebie podlinkowałem i nawet nie wiadomo, czy Twoje odczucia nie były zbiegiem okoliczności. Tak czy inaczej - nie powtórzę tego. Miałem Cię wtedy za przyjaciela, który był gotów wstawić się za mną po tamtej stronie, aby wynegocjować dla mnie lepsze warunki życia - tak, pisałeś tak do mnie kiedyś. Gdy wszedłem do Twojej głowy widziałem ciemność i czułem strach. Przede mną nie stał żaden człowiek, ale wysoka(wzrostowo) ciemna istota. Nie popadnij tylko w samozachwyt, bo oto co wywnioskowałem z tej wizyty;
Próbujesz nam się przedstawiać jako ciemna istota, ale tak naprawdę bawisz się w złego. Nie byłbyś w stanie zrobić nikomu większej krzywdy - możesz co najwyżej kogoś zadrapać. Sam nie traktujesz życia poważnie - bawisz się jakbyś miał władzę nad wszystkim. Nie jesteś aż taki potężny jak Ci się wydaje, ale lubisz się przechwalać.

Nie chciałem Ci tego mówić, bo traktowałem to jako złudzenie - technika podpinania przypomina raczej hipnozę niż podróż poza ciało. Nie miałem Cie wtedy za takiego, więc nie chciałem Cię urazić i wspomniałem tylko, że widziałem ciemność.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Tzw. "Krwawa" zemsta wcielonego ducha

Postautor: odnowa » 20 kwie 2017, 13:34

czarnyMag pisze:
odnowa pisze:Ja też mam w sobie wiele nienawiści i nachodzi mnie ochota by uderzyć jednego czy drugiego. Ja się powstrzymuję bo wiem że to nie jest dobra droga i wiem że druga osoba nie czyni mi krzywdy, to moja popaprana wizja świata to czyni. Przykre jest że ktoś Ci rysuje samochód gwoździem ale może jest jakaś inna droga rozwiązania problemu? Chęć sprawiedliwości dominuje u ciebie, rób jak uważasz. Chociażbyś i zabił człowieka to nie uczynisz mu krzywdy bo dusza jest nieśmiertelna. Wymyśl jakąś bardziej wyszukaną zemstę przez którą będzie cierpiał. Choć wątpię by znalazło się coś, z którego powodu twój wróg by cierpiał.


Przyjdź więc do mnie! I daj mi szansę uwierzyć w ducha! Lub uderz we mnie by odreagować i daj mi szansę odebrania "negatywnej energii" wcielonego ducha! Bo Ci wszyscy wokół tylko piszą co czują a jest możliwość wejścia ducha w ramy oscylacji energii innego ducha - ducha wcielonego! I to jest COŚ! To jest energia która się zaznacza - potwierdza że istnieje i może! Wiec się POTWIERDŹ! ZAZNACZ SIĘ! PRZYJDŹ DO MNIE! Daj mi wiarygodny dowód! Ja czarnyMag czekam na Twą EMANACJE!

Daj mi to co pokazał OneNight !!! że ISTNIEJE !

Przyznam uczciwie że nie potrafię tego co chcesz bym wobec ciebie uczynił.
odnowa
 
Posty: 427
Rejestracja: 27 sty 2015, 06:00

Re: Tzw. "Krwawa" zemsta wcielonego ducha

Postautor: czarnyMag » 25 kwie 2017, 12:19

OneNight pisze:Magu, raz się jedynie do Ciebie podlinkowałem i nawet nie wiadomo, czy Twoje odczucia nie były zbiegiem okoliczności. Tak czy inaczej - nie powtórzę tego. Miałem Cię wtedy za przyjaciela, który był gotów wstawić się za mną po tamtej stronie, aby wynegocjować dla mnie lepsze warunki życia - tak, pisałeś tak do mnie kiedyś. Gdy wszedłem do Twojej głowy widziałem ciemność i czułem strach. Przede mną nie stał żaden człowiek, ale wysoka(wzrostowo) ciemna istota. Nie popadnij tylko w samozachwyt, bo oto co wywnioskowałem z tej wizyty;
Próbujesz nam się przedstawiać jako ciemna istota, ale tak naprawdę bawisz się w złego. Nie byłbyś w stanie zrobić nikomu większej krzywdy - możesz co najwyżej kogoś zadrapać. Sam nie traktujesz życia poważnie - bawisz się jakbyś miał władzę nad wszystkim. Nie jesteś aż taki potężny jak Ci się wydaje, ale lubisz się przechwalać.

Nie chciałem Ci tego mówić, bo traktowałem to jako złudzenie - technika podpinania przypomina raczej hipnozę niż podróż poza ciało. Nie miałem Cie wtedy za takiego, więc nie chciałem Cię urazić i wspomniałem tylko, że widziałem ciemność.


Piszesz takie rzeczy do mnie na otwartym forum a na priv piszesz że tu tylko my dwaj jesteśmy zainteresowani podróżą ducha do siebie. Co mam myśleć? Co innego piszesz na otwartym forum a co innego na priv! Jeśli nie chcesz to nie pisz do mnie na priv ale tylko ty jako drugi potrafisz przyjść do wcielonego i jesteś niebagatelną istotą! Jesteś cudem który utkwił w łajnie :twisted:
Nie wiem co ci dolega - ale otoczyłem cię barierą która niosła zdrowie - teraz jak ją dziś zniosę to poczujesz czym jest życie bez niej.

Prawda jest taka ON, że jak powiedziałem w stronę czarną, że chcę by baba zeszła mi z drogi i umożliwiła mi uzyskanie oceny zgodnej do mojej wiedzy to kobieta zleciała ze schodów i rozbiła sobie głowę tak, że dostaliśmy nową kobietę która mnie oceniła zgodnie z moją wiedzą! Jak moja babka powiedziała że mój kuzyn ma się ugiąć na swoich wysportowanych nogach tak go pokręciło i spotkałem go na wózku inwalidzkim :twisted: Jak ma matka powiedziała że nie jest w stanie mi pomóc w sposób konwencjonalny to dyrektor szkoły wywalił nauczyciela na pysk - bo moja matka tak chciała (DUCHOWĄ WOLĄ) - a kimże Wy jesteście przy nas duchów z rodu Satana? Pryszczusiem? :lol: Przy czym My nadal się nie opowiedzieliśmy po określonej stronie - cóż inteligencja zobowiązuje (jesteśmy pośrodku :) I właśnie chyba rozumie Cię brachu - zarzucasz mi kłamstwo i oczekujesz "poetyckiej riposty"...

ps. ON :) "który był gotów wstawić się za mną po tamtej stronie, aby wynegocjować dla mnie lepsze warunki życia - tak, pisałeś tak do mnie kiedyś" - NIGDY TAK NIE PISAŁEM NIGDZIE A TYM BARDZIEJ DO CIEBIE! Zrobiłem to za Twoimi plecami na swój koszt!!! Mentalnie/duchowo! Zrobiłem to poza Tobą Brachu i dziwię się, że to wiesz???!

Po ochłodzeniu emocji dochodzę do wniosku, że jednak pozostawię swą ochronną barierę zdrowia przy tobie (coś muszę zrobić w stronę neutralności! i nie zrobię nic przeciwko Tobie (a Ty rżyj ile dusza zapragnie).
A to że mogę tylko podrapać to zostanie między Twym informatorem i mną i tu odpowiem - cóż świętość tego gościa zobowiązuje go do "zapasów" z ciemnością.
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Tzw. "Krwawa" zemsta wcielonego ducha

Postautor: OneNight » 25 kwie 2017, 16:57

Chciałem Cię sprowokować. Technika którą podałem nigdy się nie uda, jak nie przestaniesz czuć się wyższy ode mnie.

Byłem pewien, że pisałeś mi kiedyś na priv, że się za mną wstawisz, musiałbym poszukać. Tak czy inaczej - nie dostrzegam poprawy w moim życiu. Im wyżej odbijam się od dna, tym bardziej boli upadek spowrotem. Nie jestem żadnym cudem.
Wad genetycznych nie wyleczysz.

Latami trenowałem tą technikę na osobach, których znam doskonale. Dziwne jest to, że udało się na kimś, kogo na oczy nie widziałem. Tobie nie udało się ani razu do mnie dotrzeć, a szkoda.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Tzw. "Krwawa" zemsta wcielonego ducha

Postautor: czarnyMag » 26 kwie 2017, 13:39

OneNight pisze:Byłem pewien, że pisałeś mi kiedyś na priv, że się za mną wstawisz, musiałbym poszukać. Tak czy inaczej - nie dostrzegam poprawy w moim życiu. Im wyżej odbijam się od dna, tym bardziej boli upadek spowrotem. Nie jestem żadnym cudem.
Wad genetycznych nie wyleczysz.


Z chorobą genetyczną (wadami) jest jak z moim wzlotem finansowym. Kiedyś zawaliłem z kretesem pewną sprawę pewnego gościa - urząd co miał wziąć wziął od tego gościa, co miał mu nagadać nagadał. Gość powinien mnie potem wykastrować a obsypał kasą, wysłał innych którzy mnie obsypali kasą i jeszcze uważa że go uratowałem - a wiesz co ja zrobiłem w jego sprawie?
Zwróciłem się do bardzo potężnego Ducha :) Tylko tyle!
I od tamtej pory uważam że duchy mnie z jakiegoś powodu lubią. Uważam, że nie ma rzeczy niemożliwych - są tylko wątpliwości które nas na starcie skreślają.

"Chciałem Cię sprowokować. Technika którą podałem nigdy się nie uda, jak nie przestaniesz czuć się wyższy ode mnie."
Nie próbowałem tej techniki! Mam swoją. I kto ci powiedział że czujem się wyższy od ciebie? Mam wprawdzie 2 metry wzrostu i nie sądzę byś mi był równy :lol: ale duchowo nie czuję się wyższy ani niższy! Widzisz gdzie ta wyższość duchowa cię prowadzi - jesteś szczęśliwy? Od duchów tych złych i tych dobrych dostałem tyle tego że już nic nie muszę potwierdzać ani cokolwiek sprawdzać. Ludzie mają wiarę a ja mam pewność. I mam świadków, że czasami za mną stoi cień w miejscu gdzie człowiek nie rzuca cienia. Czegóż jeszcze mogę chcieć od tego życia? A to co chciałem z tobą zrobić miało być z mej pychy - a wiesz jak to jest z pychą...
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość