Nikita pisze: Chodzilam na spotkania medjugorskie i doznalam tej niesamowicie wielkiej mocy wspolnej modlitwy...to nie bylo zle....to bylo piekne i cudowne..
Byłaś tam na miejscu tam w medjugori gdzie opowiada o tych objawieniach znudzona życiem i podenerwowana tymi wizytami pani a obok niej ksiądz który objawia takie samo zmęczenie całą tą sytuacją że wygląda jakby właśnie przed chwilą go z krzyża zwlekli?
Oboje robią łaskę że żyją a ta ich "łaska" udziela się grupie która właśnie zapłaciła za wysłuchanie tego (dominującym uczuciem jest nienawiść i chęć rozdarcia ich na strzępy u bardziej poirytowanych całą tą sytuacją. A już po jedni wychodzą z mieszanymi uczuciami a drudzy 100% przekonani że oni bredzą!
Staliśmy tak pół godziny nad nimi a oni sobie w najlepsze rozmawiali siedząc przed nami i lejąc na nas - według mnie dali świadectwo prawdzie.