W temacie raka bym się pochamował z tymi "experckimi" sondami ...
Niestety wśród rodziny i nie tylko (od lat dietetyka to jedno z moich zainteresowań - profilaktyka zdrowotna) są osoby chore.
Jedna jest już chyba po ok 12 chemii. Rak Trzustki - dopiero jak zaczął boleć dał znać i został odkryty

. Efekty? Pół roku - Wujek bardziej aktywny niż kiedykolwiek, badania i cała reszta wszystko ok. A wedle teorii znafców naturopatii chemia by go już zabiła. Leczy się pod okiem expertów - i medycyny konwencjonalnej i tych od natury i - nikt - nie wykluczył chemii. Często nawet to powinno się wspierać a nie - zostaw chemie - zjedz kilo kurkumy idp. Tymi wrzucanymi rzeczami naprawdę można komuś krzywdę zrobić.
Nie będę mówił kto - zagraniczny znany expert lubujący się w teoriach alternatywnych - po konsultacji również nie odrzucił chemii. Ilu bliskich i samych lekarzy choruje i co ? Myślicie, że dalej idą za zysk i siebie nie uleczą? Żarty, żarty. Za każde pieniądze a często nie mogą. Ale przecież to takie proste prawda Mirku? Odkwaś organizm, kilo kurkumy i do przodu (poglądowo). Albo zatrute żółtka idp ....
Mocny organizm i silny system immunologiczny tak. Ale nie pistolet na wodę w prawdziwej strzelaninie. Niestety to nie takie proste

.
Podejścia powinny ŁĄCZYĆ a nie dzielić.
Znam osoby które po chemii żyją już 10-30 lat. I co, gdzie ta niszczycielska siła? Wyleczone? Wyleczone! Na szczęście .
Po prostu przyczyn może być XXX a my jesteśmy jeszcze maluczcy wobec siły i wiedzy życia .... małe robaczki.
Pomyślcie o tym zanim wrzucicie kolejny niesprawdzony link. Napisałem znowu nie po Polsku i zawarłem 10% tego com chciał ale .... i nie będę odpisywał jakby co bo nie mam czasu za bardzo niestety. Post mam nadzieje, nikogo nie uraził. Daje do PRZEMYŚLENIA.
Pozdrawiam Kochani