Po pierwsze do dziś nie wiadomo czym dokładnie jest umysł, po drugie prosiłem Cię o nie robienie problemu z byle czego - w ten sposób nigdy nie dasz dojść człowiekowi do przedstawienia Ci co on ma na myśli. Mam wrażenie, że wykorzystujesz moje tematy dla siebie, a nie po to żeby odpowiedzieć. Dlaczego tak twierdzę? No właśnie dlatego, że odgrywasz rolę osoby, która nie da nawet OPISAĆ pytania innej osobie, tylko dlatego, że uczepiłaś się jakiejś definicji umysłu. Zostawmy to już, niech definicja umysłu w tym temacie będzie ta Twoja i lecimy dalej.
I teraz tak: Mi chodziło o doświadczenie nieśmiertelności tylko i wyłącznie w Twojej duszy samej w sobie, na jawie - bez jakiejkolwiek sytuacji, która byłaby z aktem nieśmiertelności związana - chodzi mi o ujęcie nieśmiertelności w duszy samej w sobie, płynące z samego jestestwa, czyli z samej Ciebie, bez jakichkolwiek sytuacji powiązanych, bez jakichkolwiek innych osób, duchów, czy bytów - jedynym byciem jesteś maksymalnie Ty w rozumieniu mojego pytania.
Stawiasz mi piwo za mój pot. I odpowiedz czy miałaś coś takiego czy nie.