Totalny brak bezwględnej prawdy "spirytyzm"

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Totalny brak bezwględnej prawdy "spirytyzm"

Postautor: cthulhu87 » 10 mar 2017, 01:13

1Prawda1 pisze:cthulhu zdradzę Ci sekret, być może już to wiesz (uprzejmie proszę aby inni się co do tego nie wypowiadali :)).

Wiesz, że skromność o której wspominasz należy szkolić? Wiesz o tym, że na końcu jej szkolenia dowiadujesz się, że nie wiesz w zasadzie nic? Wiedza nie lubi ludzi, nawet mniemanie ich nie lubi. Stąd właśnie od jakiegoś czasu wspominam co nieco na forum o odpuszczeniu i skupieniu się na tym co dla nas jest najważniejsze i możemy tego sięgnąć. Stracisz czas bystry człowieku na tym co Ciebie i mnie nie lubi i nie mówi Tobie i mi, że właśnie tak należy - a skupiając i badając to co piękne osiągniesz to wszystko czego być może jeszcze nie wiesz, że właśnie szukałeś i czas tylko marnowałeś. Szaleństwo do piękna to według mnie zbliżanie się do prawdy, dystans do niego, spekulacje na różne tematy, zdystansowanie się do delikatności sentymentalności Twojego życia wywiezie Cię na manowce kradnąc Twój czas nie przepraszając. Chciałem Ci to napisać, pozdrawiam ciepło.


Gdyby całkowicie zdać się na racjonalną analizę, uczyniłoby nas to jakimiś robotami czy automatami. Z kolei ulec całkowicie "sentymentalnym" aspektom umysłu, znaczyłoby zostać mistykiem. Ja nie jestem ani robotem ani mistykiem. Nie grozi mi popadnięcie w skrajności. ;)

Patrzeć na świat możemy dwojako:

1) Możemy wyjść od doświadczenia świata zewnętrznego. Świata zjawisk namacalnych, obiektywnych, powtarzalnych, zdeterminowanych, uporządkowanych, i dzięki temu możliwych do ujęcia pojęciowego (przynajmniej w dużej mierze). W tym aspekcie nie można powiedzieć, że na końcu drogi nie doszliśmy do niczego, że "nie wiemy w zasadzie nic". Ludzkość obiektywnie się rozwija. Zwykły człowiek wie o przyrodzie więcej niż największy mędrzec 2000 lat temu. Ale jest to wyłącznie wiedza dotycząca ilości, a nie jakości.

2) Możemy wyjść od doświadczenia tego, co w nas. Będzie to świat wzruszeń, intuicji, emocji, zjawisk subiektywnych, niepowtarzalnych, niekoniecznie uporządkowanych, naszych osobistych. Mam kolegę, który ma bardzo analityczny umysł i zupełnie nie rozumie ludzi, którzy np. czytają poezję albo powieści, uważając to za niedorzeczność. Ale jak zauważyłem, nawet on nie pozostaje niewrażliwy np. na estetyczne doznania w zetknięciu z przyrodą czy niektórymi tworami ludzkiej kultury. Jestem przekonany, że istnieją doświadczenia, które ma każdy z nas, a których nie da się zwerbalizować. Próby ich zwerbalizowania dają poczucie jakiejś utraty istoty tego doznania. Są to chwile, kiedy dotykamy transcendencji. Ale jest to wyłącznie wiedza dotycząca jakości, a nie ilości.

Wiem, że ten drugi aspekt naszej obecności w świecie zabarwia nasze doświadczenie, naszą percepcję. Nie należy tym gardzić i ja nie gardzę. Na pewno świadomość tego pozwala nam lepiej zrozumieć własne sympatie i antypatie światopoglądowe, i te widziane u innych ludzi. W mojej wypowiedzi wyżej położyłem nacisk na pierwszy aspekt, bo dyskusja tego wymagała, a nie dlatego, że ignoruję ten drugi. Ani myślę też zastępować jeden drugim, albo mieszać je tak, by jedno przejmowało funkcję drugiego.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Totalny brak bezwględnej prawdy "spirytyzm"

Postautor: Nikita » 10 mar 2017, 14:03

Raz w zyciu mialam narkoze i tez nic nie pamietam...tez sie nad tym zastanawiam...ale sa relacje, ze niektorzy cos tam pamiesaja z okresu spiaczki lub narkozy...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Totalny brak bezwględnej prawdy "spirytyzm"

Postautor: Estia72 » 11 mar 2017, 04:30

Ja mialam 2 razy w zyciu narkoze, pierwsza jako 9 letnie dziecko i tak jak Nikita zupelnie nic nie pamietam ,calkowita ciemnosc, natomiast za drugim razem juz w doroslym zyciu, w czasie operacji znalazlam sie na jakiejs lace. co bylo dla mnie bardzo ciekawe bo nie posiadalam zadnego duchowego ciala...bylam punktem swiadomosci , nie mialam ani przodu ani tylu , boku ,czy gory , czy nawet oczu , nie wiem nawet jak to okreslic.... po prostu bylam i widzialam cala soba.... i pamietam ze obnizylam sie i znalazlam calkiem przy ziemi, a jedno dzblo trawy wydawalo sie byc czyms gigantycznym niczym wielki organizm , to bylo dla mnie niesamowite doswiadczenie , byly tez tam jakies istoty....straznicy/opiekunowie?.... nie wiem ,nie widzialam ich ale czulam ich obecnosc i nawet toczylismy rozmowe (czekajac jakby na dalszy przebieg mojej operacji) dotyczacej tego co dalej ze mna, czy wroce do ciala/zycia.... gdy zapadla decyzja ze jednak wracam ,moja swiadomosc znalazla sie w ciele i wtedy byl to najgorszy moment dla mnie....bylam niby w narkozie , nie mialam swiadomosci tego co dzieje sie na zewnatrz czyli nic nie widzialam ani nie slyszalam, swiat zewnetrzny jak by z jednej strony nie istnial a jednoczesnie czulam kazdy kawalek ktory lekarz wylupywal krok po kroku z mojego ciala, nie wiem czy dostalam za slaba narkoze czy wszystkie operacje tak wygladaja, ale powiedzialam sobie nigdy wiecej i nikomu nie zycze takich doznan zwiazanych z operacja i cialem....wiec ciesz sie Magu ,ze nic nie pamietasz :roll:
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Totalny brak bezwględnej prawdy "spirytyzm"

Postautor: Nikita » 12 mar 2017, 09:16

Bardzo to interesujaca relacja ...ale straszne, ze w czasie operacji znieczulenie nie dzialalo...juz slyszalam o takich przypadkach.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Totalny brak bezwględnej prawdy "spirytyzm"

Postautor: Pawełek » 12 mar 2017, 10:39

Ja podczas zabiegu na szczęście odpłynąłem jak małe dziecko i obudziłem się dopiero jak pielęgniarki przewoziły mnie na salę gdzie miałem odpocząć :)
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Totalny brak bezwględnej prawdy "spirytyzm"

Postautor: danut » 12 mar 2017, 19:27

Tylko, dlaczego pakujecie bycie pod narkozą za doznania bliskie śmierci? Przecież jest to zupełnie coś innego.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Totalny brak bezwględnej prawdy "spirytyzm"

Postautor: Estia72 » 13 mar 2017, 08:11

Nie pisalysmy Danut o doznaniach bliskiej smierci, tylko o zwyklej operacji i narkozie w odpowiedzi na pytanie CzarnegoMaga i tego rzekomego nieistnienia....w czasie narkozy :)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Totalny brak bezwględnej prawdy "spirytyzm"

Postautor: czarnyMag » 13 mar 2017, 15:32

Estia72 pisze:Nie pisalysmy Danut o doznaniach bliskiej smierci, tylko o zwyklej operacji i narkozie w odpowiedzi na pytanie CzarnegoMaga i tego rzekomego nieistnienia....w czasie narkozy :)


Ale nie ma nas wtedy drodzy Forumowicze. Podczas operacji Nas nie ma! Śmierć kliniczna to różnica (działa mózg a serce się wyłącza) ale w czasie operacji Nas nie ma!
I to jest zatrważające! Nie istniejemy wtedy (gdy nasz mózg dostaje narkozę)! Czyli wszystko - w tym atak "psjoniczny" na drugiego czy obrona innego ducha wcielonego poprzez zasłonięcie jegoż swym duchem to istnieje tylko wtedy gdy działa nasz mózg!
Czyżby ateiści się nie mylili?!...
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Totalny brak bezwględnej prawdy "spirytyzm"

Postautor: czarnyMag » 13 mar 2017, 15:55

danut pisze:Tylko, dlaczego pakujecie bycie pod narkozą za doznania bliskie śmierci? Przecież jest to zupełnie coś innego.


A gdzie jesteśmy gdy nasze ciała są pod narkozą?
Ludzie mówią kiedy mnie ratowali a moje serce... i byłem w tunelu i tam widziałem...
A gdzie są dusze których ciało jest pod narkozą?!

NIGDZIE! NIE ISTNIEJEMY NAGLE :lol: - no to chyba dusza to wytwór naszego pragnienia - naszego chciejstwa !

o w mordę - to co mnie ma ograniczać w zemście?! :lol:

a więc niech moi "oprawcy" przygotują się na zemstę w wydaniu czarnej magii :twisted:

(ktoś miał coś do moich "emonikonów" których za często używam - że uważają mnie za wariata chyba :lol:

No więc zobaczmy co tam w trawie piszczy... :evil:

zaczynamy od...zobaczymy kto się nawinie pierwszy :twisted:
Ostatnio zmieniony 13 mar 2017, 16:17 przez czarnyMag, łącznie zmieniany 1 raz
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Totalny brak bezwględnej prawdy "spirytyzm"

Postautor: agnieszkag » 13 mar 2017, 16:10

Czarny Magu

Zawsze czytam co piszesz, ale teraz mam juz totalny metlik w glowie.
Masz rozne doswiadczenia, twierdzisz, ze masz kontakt z Twoja rodzina, ktora odeszla.
Pisales, ze wiesz, ze zmarli przychodza do nas na okolo 12 godzin przed smiercia...
No to wynika z tego wszystkiego, ze jest dusza, ze ja mamy, nie sadzisz?
Czy to ze nie pamietasz nic z okresu, kiedy byles pod narkoza , przekresla Twoje doswiadczenia?
agnieszkag
 
Posty: 453
Rejestracja: 19 cze 2016, 15:52

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości