
Pawełek pisze:Życie jest najwyższym darem jaki mamy, dlaczego matka nie miałaby prawa swojego chronić?
czarnyMag pisze:Pawełek pisze:Życie jest najwyższym darem jaki mamy, dlaczego matka nie miałaby prawa swojego chronić?
Nie! Życie to kolejna próba - każdy w oparciu tylko o siebie zawsze powinien wybierać Życie! A gdy trzeba wybierać Życie czy Życie powinniśmy się cofnąć i oddać wybór Stwórcy wszechrzeczy - no chyba że tak naprawdę nie wierzymy - więc powinniśmy poprosić o modlitwę tych co wierzą i zawierzyć Stwórcy duszy wcielonej - wątpisz w to?

czarnyMag pisze:Pawełek pisze:Powiedz, co byś zrobił gdyby Twoja żona tydzień przed porodem, dowiedziała się: albo ona, albo dziecko. Przyjmujemy że nie ma żadnego wyjścia, lekarze są zgodni, więc pozostaje wybór: żona lub dziecko.
Tu mamy wiarę w spirytyzm - na złotej tacy podane - pyta spirytysta w oparciu o zwierzę "skorupkę" - Ja bym zawierzył Bogu drogi spirytysto - ale pytanie było skierowane do Mirka (też spirytysty![]()
U nas w naszych rodzinach takich dylematów nie ma! Wszyscy żyjący wybierają bez względu na swoją przeszłość wiarę w Jezusa - i jego wolę! U nas w naszych rodzinach przeżywa i matka i dziecko - ale u was jest już różnie

Krzysztoff pisze:Brak wyboru (unikanie podjęcia decyzji) to też wybór - skazujesz swoją żonę na śmierć a potem możesz pomstować na Boga - bo przecież taka była jego wola.
Pragnący wcielić się duch może dostać kolejną szansę za kilka lat nawet u tej samej matki - jak to się dzieje często po poronieniach.
Pawełek pisze: Idąc Twoim tokiem myślenia mogę pędzić 100km/h w polskich miastach, bo jak spowoduje wypadek to i tak stwórca decyduje o tym czy przeżyje czy nie, a to że miałem wybór czy jechać zgodnie z przepisami czy nie nic nie zmienia.
czarnyMag pisze:Bóg zanim jeszcze poprosimy wie o co chcemy poprosić.

Pawełek pisze:czarnyMag pisze:Bóg zanim jeszcze poprosimy wie o co chcemy poprosić.
To po co nam modlitwa skoro Bóg o wszystkim i tak wie?

cthulhu87 pisze:Wydaje się, że działa to tak: woli Boga nie zmienimy modlitwą, ale możemy dzięki niej zyskać siłę, ew. inne wsparcie, w próbach, jakie mamy doświadczyć. Podejrzewam, że osoby wrażliwsze na bodźce pozazmysłowe czują przy modlitwie również obecność istot duchowych, która sama w sobie też jest wsparciem. Wiadomo nie od dziś, że łatwiej zmierzyć się z rzeczywistością, gdy nie jesteśmy we wszystkim sami


Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość