Zdolności medialne są dziedziczne, ale pozostają one jedynie predyspozycją do czegoś póki samemu nie podejmie się kroków prowadzących do ich rozwinięcia. Twoja sytuacja jest bardzo interesująca, ponieważ Twoja spirytystyczna przygoda rozpoczęła się poprzez manifestację spontaniczną, więc stosunkowo bezpieczną formę nawiązywania kontaktu. Musisz jedynie wziąć się w garść, a już za jakiś czas będziesz w stanie wykorzystywać swoje umiejętności, pomagając innym osobom wystraszonym tak, jak Ty dzisiaj. Pierwsze koty za płoty :)
Twoja babcia prawdopodobnie posiadała zdolności magnetyczne, więc była bioenergoterapeutką. Nie oznacza to, że była medium, ale być może, gdyby pracowała nad swoimi umiejętnościami, jakaś forma medialności rozwinęła by się u niej.
Powinnaś zapoznać się z literaturą spirytystyczną:
http://www.rivail.pl/
Wiedza zawarta w "Księdze Duchów" i "Księdze Mediów" (ale nie tylko) pomoże Ci poukładać sobie w głowie wszystko to, co aktualnie z Tobą się dzieje. Nie ma się czego bać, ale trzeba zebrać się w sobie (jak wcześniej pisałem). Strach jest przeciwstawny miłości, a to miłość jest prawdziwą potęgą świata duchowego. Jeżeli kogoś kochasz, to pragniesz mu ufać - teraz zaufaj Bogu. Głęboko wierzę, że jesteś w stanie opanować to wszystko i uczynić z Twojego daru wspaniały użytek.
Bądź dzielna, nie jesteś sama :)

dowiesz się wielu rzeczy, może "Kwartalnik Spirytystyczny", który tu możesz kupić...