Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: danut » 04 lut 2017, 23:11

Nie tyle wciela się ( stanowczo sprzeciwiam się temu określeniu) a zaczyna życie, które determinuje mu dane środowisko, tchnie w nie swoją cząstkę mocy i zdobywa wiadomości z niego, doświadcza zbierając i "w pliku" przesyłając te doświadczenia do swojej bazy danych. Zatem nie tyle jest to gra komputerowa i zapomnienie się w niej duszy, ponieważ to wyższe Ja( świadomość, dusza) może obserwować się podczas tego doświadczenia, niejako nadzorować je, kontrolować, czuwać nad swoim tu tchniętym życiem, bo jest to wykonywanie zadania podjętego przez nią na innym poziomie. Ciekawe jest to, ze to życie może realizować Ona w wielu i innych rzeczywistościach w jednym czasie.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Marzyciel » 05 lut 2017, 09:59

Krzysztoff pisze:ps. Napisałeś , że doświadczyłeś NDE - możesz opisać swoją historię ?


Jeśli chodzi o przyczyny i skutki to te zachowam dla siebie, a co
do samego doświadczenia to nie było tunelu, opiekunów, w zasadzie to niczego nie było.
Bylem ja i moje życie. widziane z zupełnie nowej perspektywy, trudno opisać co
czułem wiedząc ze to już koniec. Co do przebiegu dotychczasowego życia to nie było źle,
żal pojawił się w stosunku do rzeczy których nie zdążyłem zrobić, kiepskie uczucie
gdy dociera do człowieka ze zawsze miał wszystko by osiągnąć swój cel i nie
podjął wyzwania. Wszystko czego wtedy chciałem to jeszcze jedna szansa. I wtedy wróciłem...
Od tamtej pory wiem ze człowiek może zmienić całe swoje życie w ciągu sekundy, wtedy
tez poznałem uczucie które pozwala walczyć nawet gdy myśli mówią że przegrałeś, czyli
paradoksalnie najgorsze co mnie spotkało było zarazem najlepszym co przeżyłem.
To doświadczenie zmieniło bardzo dużo, zacząłem intensywnie szukać odpowiedzi na pytanie
dokąd zmierzamy po śmierci. Z perspektywy czasu uważam że to absurdalne pytanie,
to tak jakby zapytać co się dzieje z ogniem po wygaśnięciu. Czy płomień idzie
do góry czy na południe? ale to już całkiem inna historia.

Krzysztoff pisze:Spirytystyczne przekazy którym wierzę mówią o (...)


To ciekawe spojrzenie, nie wiem tylko czy zauważyłeś że jakby pominąć słowo Duch,
to przedstawiłeś atrybuty człowieka. Łącznie z pamięcią pokoleń, ponieważ dziedziczymy
np. instynkty. Jedyna różnica to percepcja. Nie wiem zatem czy dobrze wnioskuję, ale według
tego dusza to twoje alter-ego?
Sed fugit interea, fugit irreparabile tempus.
Awatar użytkownika
Marzyciel
 
Posty: 153
Rejestracja: 03 sty 2017, 17:56

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Krzysztoff » 05 lut 2017, 21:07

Marzyciel pisze:Od tamtej pory wiem ze człowiek może zmienić całe swoje życie w ciągu sekundy, wtedy
tez poznałem uczucie które pozwala walczyć nawet gdy myśli mówią że przegrałeś,


Bardzo ciekawe,
Nigdzie nie spotkałem się żeby ktoś tego typu wniosek z NDE przyniósł z tamtego świata.
To jest naprawdę cenna rada - dla nas wszystkich

Marzyciel pisze:To ciekawe spojrzenie, nie wiem tylko czy zauważyłeś że jakby pominąć słowo Duch,
to przedstawiłeś atrybuty człowieka. Łącznie z pamięcią pokoleń, ponieważ dziedziczymy
np. instynkty. Jedyna różnica to percepcja. Nie wiem zatem czy dobrze wnioskuję, ale według
tego dusza to twoje alter-ego?

Rozmawiamy o rzeczach których w świecie materialnym nie ma, więc słowa z pewnością nie oddają tego co chciało by się powiedzieć. Niemniej jednak wolę używać zwykłych słów a nie takich typu "energia", "wibracja", które w gruncie rzeczy nie mówią nic.

Alter-ego to chyba niezbyt dobre porównanie, nieśmiertelny duch to po prostu my - nasza świadomość (swoją drogą - czym jest świadomość ? ).
Ta świadomość ma swoją strukturę (ciało) - czyli jest czymś konkretnym - istotą z innego wymiaru (duchowego). Wymiarem duchowym rządzą inne prawa fizyki - więc jednak słowo człowiek - zarezerwował bym dla wcielonego ducha w świecie materialnym.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: danut » 05 lut 2017, 21:27

"więc jednak słowo człowiek - zarezerwował bym dla wcielonego ducha w świecie materialnym."
Krzysztoff

Dalej niczego nie uściśla to określenie. Bo po pierwsze czym jest materia - to co możemy, poczuć, dotknąć, zbadać swoimi zmysłami, zatem powietrze np. tez jest materią :D Skoro możemy odczuwać, w prawdzie już rzadziej, ale również działanie ducha to on też jest materialny( zresztą sam piszesz i on ma swoja strukturę (ciało). A rzecz przecież w tym, że to nie całość tej struktury wchodzi do naszego świata, bo gdy tu żyjemy, czy nie żyjemy już, to ona istnieje gdzieś cały czas pełniąc funkcję nadzorczą.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Krzysztoff » 05 lut 2017, 21:38

danut pisze:"więc jednak słowo człowiek - zarezerwował bym dla wcielonego ducha w świecie materialnym."
Krzysztoff

Dalej niczego nie uściśla to określenie. Bo po pierwsze czym jest materia - to co możemy, poczuć, dotknąć, zbadać swoimi zmysłami, zatem powietrze np. tez jest materią :D Skoro możemy odczuwać, w prawdzie już rzadziej, ale również działanie ducha to on też jest materialny( zresztą sam piszesz i on ma swoja strukturę (ciało). A rzecz przecież w tym, że to nie całość tej struktury wchodzi do naszego świata, bo gdy tu żyjemy, czy nie żyjemy już, to ona istnieje gdzieś cały czas pełniąc funkcję nadzorczą.

No tak , tyle że to są technikalia - jak zbudowany jest Duch, czy jest tu czy tam ? Czy możemy wcielać się w wiele żyć naraz, czy wstecz ? Obawiam się że te sprawy nie są do rozstrzygnięcia / weryfikacji
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: danut » 05 lut 2017, 21:40

Krzysztoff pisze:
danut pisze:"więc jednak słowo człowiek - zarezerwował bym dla wcielonego ducha w świecie materialnym."
Krzysztoff

Dalej niczego nie uściśla to określenie. Bo po pierwsze czym jest materia - to co możemy, poczuć, dotknąć, zbadać swoimi zmysłami, zatem powietrze np. tez jest materią :D Skoro możemy odczuwać, w prawdzie już rzadziej, ale również działanie ducha to on też jest materialny( zresztą sam piszesz i on ma swoja strukturę (ciało). A rzecz przecież w tym, że to nie całość tej struktury wchodzi do naszego świata, bo gdy tu żyjemy, czy nie żyjemy już, to ona istnieje gdzieś cały czas pełniąc funkcję nadzorczą.

No tak , tyle że to są technikalia - jak zbudowany jest Duch, czy jest tu czy tam ? Czy możemy wcielać się w wiele żyć naraz, czy wstecz ? Obawiam się że te sprawy nie są do rozstrzygnięcia / weryfikacji

Ja tam trochę to zweryfikowałam, zobaczyłam, odczułam, sprawdziłam. ;)
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Marzyciel » 06 lut 2017, 17:25

Krzysztoff pisze:Alter-ego to chyba niezbyt dobre porównanie(...)


Generalnie chodziło mi że postrzegasz duszę jako coś odrębnego, a co do
innych praw fizyki to taka dygresja z mojej strony, że niezależnie od nich
zasadniczo pozostajemy sobą.

Jeśli chodzi o mnie to nie wierze w duszę, uważam jednak że przetrwam śmierć ciała.
I tu mam pytanie, uważasz że osoba która się odrodziła to ta sama która zmarła czy inna?
Uprzedzając najpopularniejszą odpowiedź, kolejnym pytaniem, to czy
człowiek to tylko suma jego wspomnień?

Dzięki, że dzielisz się ze mną swoją refleksją, wolę jedno zdanie wynikające z przemyśleń,
niż setki stron powielanych wzorów i schematów.
Sed fugit interea, fugit irreparabile tempus.
Awatar użytkownika
Marzyciel
 
Posty: 153
Rejestracja: 03 sty 2017, 17:56

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Krzysztoff » 09 lut 2017, 00:05

Marzyciel pisze:
Krzysztoff pisze:Alter-ego to chyba niezbyt dobre porównanie(...)


Generalnie chodziło mi że postrzegasz duszę jako coś odrębnego,


Coś odrębnego od ciała ale zasadniczo nie odrębnego z naszą świadomością. No więc można by to porównać do sytuacji gdzie pewien człowiek żyjący w mieście A pewnego dnia zostaje napadnięty i uderzony mocno w głowę. Budzi się na śmietniku , nie pamięta nic, nie wie kim jest , gdzie jest i co ma robić. Ale nadal jest tą samą osobą. Po pewnym czasie wraca mu pamięć i uświadamia sobie kim jest i co robił w przeszłości


Marzyciel pisze:Jeśli chodzi o mnie to nie wierze w duszę, uważam jednak że przetrwam śmierć ciała.

czy mógł byś rozwinąć tą myśl ?

Marzyciel pisze:I tu mam pytanie, uważasz że osoba która się odrodziła to ta sama która zmarła czy inna?
Uprzedzając najpopularniejszą odpowiedź, kolejnym pytaniem, to czy
człowiek to tylko suma jego wspomnień?.


Uważam że istnieje ciągłość świadomości czyli poprzez niezliczone inkarnacje jesteśmy "tą samą istotą". Można by sobie zadać pytanie prostsze - czy jesteśmy tą samą osobą co 15 -30 lat temu ? Różnice są bardzo duże a np. ja już niewiele pamiętam co było 15 lat temu a jednak mam przeświadczenie że to jestem ja . Tak więc myślę że nie jesteśmy tylko sumą wspomnień - czymś znacznie więcej - ciągłą rozwijającą się świadomością. Czym jest świadomość - nie potrafię tego zdefiniować.

a co Ty na ten temat uważasz ?


Marzyciel pisze:Dzięki, że dzielisz się ze mną swoją refleksją, wolę jedno zdanie wynikające z przemyśleń,
niż setki stron powielanych wzorów i schematów.

Ja też dziękuję. Swoją drogą zainspirowałeś mnie w tej kwestii demograficznej - przeliczę to , muszę tylko przemyśleć algorytm :)
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Marzyciel » 10 lut 2017, 18:57

Krzysztoff pisze:czy mógł byś rozwinąć tą myśl? (...) a co Ty na ten temat uważasz ?


Napisałem ze nie wierze w dusze ponieważ nie postrzegam tego jako pojedynczy obiekt oddzielony od reszty, takiego "wiecznego ja", który jest "gdzieś tam" i najwyraźniej właśnie uderzył się w głowę. Taki pogląd przypomina mi człowieka zmieniającego ubrania, samemu pozostając niezmiennym.

Czy liście które opadną na zimę i te które odrosną na wiosnę to te same liście?
Z pewnością nie. z drugiej jednak strony nie są też inne. Patrząc na ich odrodzenie
z perspektywy człowieka, wiem że jest to następstwo pewnych procesów, te same procesy
odpowiadają również za wzrost i rozwój rośliny. To podstawa życia, która wydaje się
być wieczna i niepowstrzymana w swoim dążeniu do rozwoju. Oczywiście nie mam na myśli
tylko procesów biochemicznych, jest to raczej próba uchwycenia tego subtelnego "ruchu", który
sprawia że wszystko się zmienia, i tak też oczywiście po stosownym odbiciu na warstwę ludzkiej psychiki,
traktuje reinkarnacje. Uważam tak ponieważ człowiek jest dużo bardziej złożony niż może to teraz dostrzec.

Marzyciel pisze: uważam jednak że przetrwam śmierć ciała.

To że jestem kimś więcej niż tylko ciałem jest dla mnie pewne jak to ze jutro wstanie słońce, nie wiem jak to opisać to kwestia doświadczenia, tak jak w przypadku tego które daje pewność co do jutrzejszego wschodu słońca.
Sed fugit interea, fugit irreparabile tempus.
Awatar użytkownika
Marzyciel
 
Posty: 153
Rejestracja: 03 sty 2017, 17:56

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: danut » 10 lut 2017, 19:25

Marzycielu mam podobne do Ciebie pojmowanie. Wyraziłam to już we wcześniejszym poście w tym temacie : " danut » 03 lut 2017, 21:28
O i nawet u Jezusa w przypowieści o śmierci i w porównaniu jej do umierania roślin na zimę i odradzaniu się ich na wiosnę widzę analogię, nie do reinkarnacji w pojmowaniu buddyjskim a innym - moim :D , czyli o rozprzestrzenianiu się życia z jednego nasiona i odradzaniu się jednej początkowo rośliny w wielu nowych życiach. Roślina dojrzewa i każda z nich tworzy nasiona, te muszą paść na podatny grunt by znowu jej życie się zaczęło, sama zaś ginie( gnije w swoim polu) przed zimą, a z jej nasion powstają nowe jej życia na wiosnę. Marzycielu dlatego liczby narodzin i śmierci się nie zgadzają. A buddyści tej gnijącej roślinie swoje odradzanie się przypisują, w porównaniu do nas - naszemu ciału, pierwszemu nasieniu, które już wyprodukowało jedno życie, pękło i zamieniło się w łodygi i korzenie, a potem użyźniło glebę. Czym są nasiona? - A może to rozwój naszej świadomości zawierającej doświadczenia, ekspansje uczuć, wiedzy, informacji, sposób zapisania się na kartach księgi życia. Jak to jest silne i jak daleko sięga.

Człowiek jest dużo bardziej złożony, a informacje o tej złożoności w porównaniu do twoich liści tkwią w pniu, korzeniach i konarze. Całe elaboraty już o tym wypisałam, pozdrawiam. :)
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości