Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Marzyciel » 03 lut 2017, 19:08

Krzysztoff pisze:Polemizował bym z twierdzeniem ze historia rozwoju człowieka jest dobrze udokumentowana(...)


Miałem na myśli to co można udowodnić, sferę mitów pozostawiam innym. Co do konkretnych
cyferek to służę pomocą: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludno%C5% ... C5%9Bwiata

Krzysztoff pisze: (...)nie jest to dowód wskazujący że reinkarnacja nie istnieje - czyż nie ?


Nie jest, ale ciekawostka warta jest dyskusji, a ta jeśli jest konstruktywna to może poszerzyć perspektywę.
Swoja drogą nie potrzeba dowodu na nie istnienie. To błąd we wnioskowaniu i dyskusja na całkiem inny temat.

Krzysztoff pisze:Myślę że badania Helen Wambach o których wspomniałem (...)


Co do badań Helen Wambach to z tego co zdążyłem się zorientować nie są one przeprowadzane
na zbyt dużej próbie. Ciekawy jestem czy nie są wybiórcze, ponieważ to dość często się zdarza.
Nie czytałem całości więc mogę się mylić także obszerniej wypowiem się po przeczytaniu.

Krzysztoff pisze:To ciekawe , że miałeś tyle doświadczeń i mówisz "coś w tym jest".(...)


Okazało się że to nie jest do końca tak jak ludzie o tym mówią i piszą. Chociaż paradoksalnie mogłoby tak być. Chodzi mi o to że słowa nie są obiektywne. Mówiąc "woda", niemal czuć dźwięk i wszyscy wiedzą co mam na
myśli, ale ten sam zestaw symboli nie powie nic o tym czym jest złość, albo gniew czy miłość.
Po odbiorze tych słów każdy przepuszcza jest przez sito własnych doświadczeń i na tej
podstawie udziela odpowiedzi. Skąd więc mogę mieć pewność że rozumie to tak samo jak ja?
Działa to tak w stosunku do tych nienamacalnych rzeczy których doświadczamy. Przykładowo w relacjach z NDE pojawia się motyw "panoramicznego" przeglądu życia.
To bardzo ładne słowo, mógłbym go użyć do opisu swojego doświadczenia., jednak kiedyś kojarzyło mi się z czymś innym, więc w opisie swojego posłużyłem się zwrotem spojrzenie na życie z "innej perspektywy".
Bardzo szerokiej i kompleksowej, dokładnie rzecz ujmując z perspektywy "zamkniętego rozdziału".
Rzeczywiście panoramiczny widok i to zabawne jak zmiana punktu widzenia może zmienić zrozumienie pewnych rzeczy. Wracając do precyzji językowej to napisałem że bez wątpienia jest coś na rzeczy, ponieważ np.
dla mnie faktem jest że mogę oglądać "cienie zdarzeń minionych". Zbyt wiele razy to zweryfikowałem
by mieć wątpliwości że to tylko działanie mojej wyobraźni. nie mogę powiedzieć że wiem jak to
działa, bo tego nie wiem, a więc nie mogę jednoznacznie stwierdzić że jest tak a nie inaczej.

Swoje poglądy opieram głównie o własne doświadczenie, ale znam również założenia wielu religii.
Jak już wcześniej napisałem jeśli chodzi o reinkarnacje najbliżej mi do tej znanej z buddyzmu, chociaż zaznaczam że nie jestem buddystą.

Swoją drogą to czy próbowałeś hipnozy?

Ciekawy jestem również co dla ciebie skrywa się za słowem wieczna dusza, bo w tym przypadku zdania są podzielone.
Sed fugit interea, fugit irreparabile tempus.
Awatar użytkownika
Marzyciel
 
Posty: 153
Rejestracja: 03 sty 2017, 17:56

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Pablo diaz » 03 lut 2017, 19:15

bo dzięki temu nie rezygnuję z wymiany uwag z prawdziwymi spirytystami, aby rzetelne rozważania nie przysypał grad egzoterycznego bełkotu i pomysłów próbujących usilnie tworzyć nowe religie.


Wspólnota ziemska mamy wielka potrzebę bycia wobec siebie czystymi sercem z tego powodu nie powinniśmy dopuszczać do zadawania sobie ran, podejrzeń,odtrącania przkonań,ponieważ te same zachowania ,podobnie jak w przeszłości były niszczycielską bronią jednych przeciwko drugim ,niech naszym narzędziem walki będzie tolerancyjność i wyrozumiałość jednych do drugich.
Czy Jezus zalecał buntować się wśród członków tej samej rodziny ?


Administratorzy planu Bożego nie zamierzają narzucać doskonałej religii lub doktryny,ponieważ w progamie życia ducha wiecznego istnieje jeden niezmienny i ostateczny cel;MIŁOŚĆ
W konsekwencji tego być; Katolikiem,protestantem,spirytystą,teozofem,muzułmaninem,buddystą,joginem,rózowokrzyżowcem, krishnamurtianinem,ezoterykiem lub ateistą jest niczym innym jak pewnym doświadczeniem w progresie wiecznego ducha.
Kontrowersje konflikty religijne i doktrynalne są tylko irracjonalnością i iluzją,bo wyłącznie ignorancja człowieka może walczyć o to kim już ,,był,,lub kim ,,będzie,,
Jest bardzo zniewalającym kiedy katolik walczy z protestantem lub spirytysta z teozofem.W zależności od poziomu duchowego zrozumienia istota ludzka która kultywuje duchowość powinna z wielkim szacunkiem nieść pomoc drugiemu.
Kiedy ktoś pragnie przedstawić nam swoją formę duchową jest bardzo nieuczciwym potępić go i jego uczucia duchowe.
Duchowi przewodnicy nie przejmują się wyższośćią wiary.Tylko i wyłącznie interesuje ich jak w istocie ludzkiej rozwinąć MIŁOŚĆ,która zbuduje wieczne DOBRO.


Duch Ramatis
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: danut » 03 lut 2017, 19:32

Pablo diaz pisze:Wspólnota ziemska mamy wielka potrzebę bycia wobec siebie czystymi sercem z tego powodu nie powinniśmy dopuszczać do zadawania sobie ran, podejrzeń,odtrącania przkonań,ponieważ te same zachowania ,podobnie jak w przeszłości były niszczycielską bronią jednych przeciwko drugim ,niech naszym narzędziem walki będzie tolerancyjność i wyrozumiałość jednych do drugich.
Czy Jezus zalecał buntować się wśród członków tej samej rodziny ?


Ależ tak, a nawet sam Jezus był buntownikiem, bo miał siłę i odwagę mówić wprost co o czym myśli, sprzeciwiać się złu i kłamstwu, nie ukrywał swojego stanowiska, nie cukrował faryzeuszom i nie popierał kłamstwa, nie zabijał nikogo i nie niszczył, bo prawda rzucona w oczy nikogo nie zabije i absolutnie nie jest rzuceniem rękawicy do walki, więc bez obaw o to. "Z powodu mojego imienia będziecie u wielu w nienawiści, bo skoro mnie prześladowali i was prześladować będą" - ale to ich zła wola i ich trzeba powstrzymać, a nie każdego z nas, by tylko stał się potulnym barankiem zarządzanym przez kłamstwo i jemu się poddał ku uciesze manipulatorów.


Pablo diaz pisze:Administratorzy planu Bożego nie zamierzają narzucać doskonałej religii lub doktryny,ponieważ w progamie życia ducha wiecznego istnieje jeden niezmienny i ostateczny cel;MIŁOŚĆ
W konsekwencji tego być; Katolikiem,protestantem,spirytystą,teozofem,muzułmaninem,buddystą,joginem,rózowokrzyżowcem, krishnamurtianinem,ezoterykiem lub ateistą jest niczym innym jak pewnym doświadczeniem w progresie wiecznego ducha.
Kontrowersje konflikty religijne i doktrynalne są tylko irracjonalnością i iluzją,bo wyłącznie ignorancja człowieka może walczyć o to kim już ,,był,,lub kim ,,będzie,,
Jest bardzo zniewalającym kiedy katolik walczy z protestantem lub spirytysta z teozofem.W zależności od poziomu duchowego zrozumienia istota ludzka która kultywuje duchowość powinna z wielkim szacunkiem nieść pomoc drugiemu.
Kiedy ktoś pragnie przedstawić nam swoją formę duchową jest bardzo nieuczciwym potępić go i jego uczucia duchowe.
Duchowi przewodnicy nie przejmują się wyższośćią wiary.Tylko i wyłącznie interesuje ich jak w istocie ludzkiej rozwinąć MIŁOŚĆ,która zbuduje wieczne DOBRO.


Duch Ramatis


No i fajnie, tyle że potrzeba sprawiedliwie zobaczyć kto pragnie przedstawić innym "swoją formę duchowa" a kto chce ją innym narzucać poniżając przy tym każdego kto nie popiera tego kogoś dogmatów. Jeszcze jest rozum potrafiący analizować fakty i odnajdywać fałsz próbujący być traktowany na równi z prawdą.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: danut » 03 lut 2017, 19:46

I nie mów mi, że kłamstwa od prawdy nie idzie odróżnić, nie można go zdemaskować, przedstawić argumentów i go komuś nie udowodnić, bo wszyscy co by nie mówili/ pisali zawsze piszą prawdę i nie ma oszustów. "Każdemu ufa, każdemu wierzy" - tylko głupiec. :)
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Pablo diaz » 03 lut 2017, 19:49

Przez setki lat zarozumiała świadomość ludzka (proszę się nie obraż ,piszę ogólnie ,ja stoję na czele tych zarozumialców) interpretowała Ewangelię pod siebie,a jasną rzeczą jest ,że słowa boskiego Mistrza zrozumiane powinny być w świetle miłości.

Osobiście bardziej trafiają do mnie słowa :

Piotr obróciwszy się zobaczył idącego za sobą ucznia, którego miłował Jezus, a który to w czasie
uczty spoczywał na Jego piersi i powiedział: Panie, kto jest ten, który Cię zdradzi?Gdy więc go
Piotr ujrzał, rzekł do Jezusa: Panie, a co z tym będzie? Odpowiedział mu Jezus: Jeżeli chcę, aby pozostał,
aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za Mną!


Gdzie wyraznie Jezus wskazuje ,aby iść z Nim , pozostawiając tych ,którzy tkwią w swoich błędnych przekonaniach.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: danut » 03 lut 2017, 19:55

Ale czemu ten cytat ma się sprzeciwić mojemu pojmowaniu? Czego nie rozumiem ze słów Jezusowych - czy tego co ktoś mi chce narzucić, że to on zrozumiał lepiej swoim pojmowaniem? Hmm skoro stoisz na czele tych zarozumialców, to objaśnij mi to dokładnie. A co jeśli to właśnie ich zrozumienie jest błędne? Znasz tę opowieść o Szymborskiej? Ponoć nie zdała matury z analizy własnych wierszy :lol: No cóż, bo okazało się, ze to komisja wiedziała lepiej co ona w nich chciała przekazać i do czego odnosiła swe słowa.
Mnie zaś dużo mówi ten cytat : "Jeśli źle powiedziałem, to udowodnij co było w tym złego, a jeśli dobrze, dlaczego mnie bijesz?" SEDNO
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: danut » 03 lut 2017, 20:28

O i nawet u Jezusa w przypowieści o śmierci i w porównaniu jej do umierania roślin na zimę i odradzaniu się ich na wiosnę widzę analogię, nie do reinkarnacji w pojmowaniu buddyjskim a innym - moim :D , czyli o rozprzestrzenianiu się życia z jednego nasiona i odradzaniu się jednej początkowo rośliny w wielu nowych życiach. Roślina dojrzewa i każda z nich tworzy nasiona, te muszą paść na podatny grunt by znowu jej życie się zaczęło, sama zaś ginie( gnije w swoim polu) przed zimą, a z jej nasion powstają nowe jej życia na wiosnę. Marzycielu dlatego liczby narodzin i śmierci się nie zgadzają. A buddyści tej gnijącej roślinie swoje odradzanie się przypisują, w porównaniu do nas - naszemu ciału, pierwszemu nasieniu, które już wyprodukowało jedno życie, pękło i zamieniło się w łodygi i korzenie, a potem użyźniło glebę. Czym są nasiona? - A może to rozwój naszej świadomości zawierającej doświadczenia, ekspansje uczuć, wiedzy, informacji, sposób zapisania się na kartach księgi życia. Jak to jest silne i jak daleko sięga.

A ten cytat " Panie, a co z tym będzie? Odpowiedział mu Jezus: Jeżeli chcę, aby pozostał,
aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za Mną!" - przecież to jest o osądzaniu innych a nie o zawierzaniu im. Nie chodzi w nim o to, komu uwierzyć, a komu nie, lecz o to " co komu zatrzymacie będzie zatrzymane, a komu odpuścicie będzie odpuszczone"Nic innym do tego komu ty wybaczysz, a komu nie wybaczysz wyrządzoną ci krzywdę, ty o tym decydujesz, co innym do tego? "Patrz siebie będziesz w niebie" - takie przysłowie staropolskie :) tez o tym mówi. A do miłości ani do wybaczenia nikogo nigdy niczym nie zmusisz, możesz go nauczyć tylko o tym klepać, mówić bez czucia nierozumnie i nauczyć powtarzania po Tobie o niej haseł.
Ostatnio zmieniony 03 lut 2017, 21:28 przez danut, łącznie zmieniany 1 raz
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Pablo diaz » 03 lut 2017, 21:28

No tak z tym,że nie istnieje możliwość narzucania (myśli) istocie psychicznej jaką jest człowiek.
Można wpaść w fascynację i zostać opętanym,w tym momencie piszę o wcielonych na wcielonych,co jest dość częstym zjawiskiem.
A więc z tolerancji,wyrozumiałości ,a często nawet z litości do drugiego człowieka można aprobować jego pojmowanie,co moim zdaniem na tym poziomie ewolucji jest najrozsądniejsze.

Co do cytatu:

Myślę,że chodzi o wzorzec postępowania (który ma się do naszych zachowań) jeśli ,ktoś chce ,aby w nim tkwić ,niech tkwi,nic nam do tego , odpowiedzialność za siebie spada zawsze na nas,kiedy nadejdzie czas na tego kogoś,który pozostał Jezus w odpowiednim czasie przyjdzie po niego,a tego,którego wezwał niech idzie już teraz.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: danut » 03 lut 2017, 21:36

Mogę go zaakceptować jako druha, człowieka, który mi towarzyszy pomimo iż tak pojmuje, zrozumieć przyczynę takiego jego pojmowania - środowisko, nauczanie, warunki, ale nie mogę zostać tym jego pojmowaniem opętany, przyjąć go za swoje, chwalić go za nie, kibicować mu w nim, pomimo iż czuję i wiem, że jest ono niesłuszne.
Co do cytatu to jedno i drugie tłumaczenie odnosi się do prawidłowej postawy człowieka, żadne nie jest złe ani gorsze od drugiego, bo można je odnieś po równo do nich obu.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Krzysztoff » 04 lut 2017, 22:03

Marzyciel pisze:Swoją drogą to czy próbowałeś hipnozy?

Próbowałem kilkukrotnie autohipnozy ale się nie udało , jakoś jestem hipnozooporny. W każdym razie jakoś nie czuję potrzeby cofania się , więc nie drążę tematu. Ufam intuicji bo często informacje i inspiracje przechodzą od naszych opiekunów duchowych tą drogą. Czasem lepiej nie wiedzieć kim się było w poprzednich wcieleniach :)

Marzyciel pisze:Ciekawy jestem również co dla ciebie skrywa się za słowem wieczna dusza, bo w tym przypadku zdania są podzielone.

Nie wiem czy jestem w stanie podjąć tą dyskusje ... , może nie na poziomie filozoficznym ale na poziomie moich wyobrażeń

Spirytystyczne przekazy którym wierzę mówią o nieśmiertelnej duszy - czyli o Duchu który jest istotą w dodatku nie abstrakcyjną "inteligencją" lub "świadomością" a raczej istotą która jest zbudowane z bardzo subtelnej "materii" (pewnie złe słowo).
Takiego Ducha cechuje inteligencja , świadomość , pamięć swoich poprzednich wcieleń oraz większy zakres zmysłów - inne zmysły niż tutaj na Ziemi.

Duch- wcielając się w materialny świat ogranicza swoje zmysły , pamięć i świadomość . Można by to przyrównać od sytuacji w której osoba która gra na komputerze wciela się się całkowicie w postać w którą gra (zapomina o sobie i o całym zewnętrznym świecie). Po skończonej grze - wraca poczucie rzeczywistości i tego kim jestem - ale pamiętam grę.

ps. Napisałeś , że doświadczyłeś NDE - możesz opisać swoją historię ?
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości