Krzysztoff pisze:Może niezbyt jasno się wyraziłem(...)
To tylko kolejna zmienna w równaniu która nie ma wpływu na wynik. Historia rozwoju człowieka jest dobrze udokumentowana, więc niezależnie od tempa reinkarnacji i niezależnie od liczby istot we wszechświecie współczynnik dla ludzi na tej planecie będzie wynosił 50%. Matematyka nie kłamie. Zaznaczam raz jeszcze że ma to miejsce tylko jeśli przyjmiemy pogląd o jednej wiecznej duszy.
To raczej taka ciekawostka do dyskusji która np. dla mnie osobiście nie ma większego znaczenia, ponieważ nie wyznaje tego poglądu, dużo bliższy jest mi ten zaczerpnięty z buddyzmu.
Przechodząc do regresingu jako dowodu na istnienie tej teorii, to tam również dostrzegam kilka nieścisłości.
Mam za sobą wiele sesji regresingu (zresztą nie tylko, w ogóle całość mojego eksperymentowania z odmiennymi stanami świadomości spowodowana jest przez doświadczenie NDE, po którym dość intensywnie zacząłem się interesować "życiem po życiu"), znam też sporo zapisów z takich doświadczeń i chyba najbardziej uderzający jest
fakt że osobie poddawanej takiemu doświadczeniu, gdy opowiada o swoim przeszłym wcieleniu nie zmienia sie
osobowość. Patrząc na ludzi jest to wysoce wątpliwe by urodzony w X wieku wiking miał taka sama osobowość
jak kobieta urodzona w drugiej połowie XX wieku. Trafiają się też zapisy gdzie więcej niż jedna osoba podaje się
za jakąś postać historyczną, znane są przypadki kilku Napoleonów, bądź kilku Cezarów. Można by to oczywiście uznać za konfabulacje, bądź chorobę psychiczną, jednak po zastosowaniu tego kryterium do wszystkich którzy poddali się regresingowi czy też maja "przebitki" z poprzedniego życia okazuję się że osobista historia nie może być dowodem na istnienie czegokolwiek.
Kiedyś miałem manie weryfikacji swoich doświadczeń pod kątem historycznym, i udało mi się znaleźć miejsca, rzeczy i osoby których życie widziałem podczas eksperymentów. Bez wątpienia coś jest na rzeczy, jednak dałoby się to wytłumaczyć przynajmniej kilkoma innymi teoriami, bez uwzględniania tej o reinkarnacji. Dlatego tez pytałem o źródła poglądów, ponieważ dla mnie osobiście te wątpliwości które przedstawiam powyżej nie istnieją, a spowodowane jest głównie brakiem w wiary w pogląd o jednej wiecznej duszy.
Sed fugit interea, fugit irreparabile tempus.