Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Hansel » 01 lut 2017, 14:57

Pablo diaz pisze:
Rozumiem,że nie aprobujesz koncepcji reinkarnacji i ewentualnego zadosćuczynienia poprzez naprawę niesprawiedliwości,a co za tym idzie kształcenia uczucia miłości do bliźniego ?
W żadnym wypadku nie, tylko że boję się tego że jeżeli wszyscy zaczną uważać że ludzie sami sobie zasłużyli na to że np ktoś urodził się z jakąś chorobą to sobie na to zasłużył to nie będą mu chętnie pomagać. :(
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Natasza » 01 lut 2017, 15:04

dżizes gdyby tak myśleli lekarze byliby tylko szamanami z dziczy
jakby zdali egzaminy przed profesorami????? o matulu
ta choroba to wynik kradzieży z poprzedniego wcielenia
urodzenie bez wykształconych kości piszczelowych - karma za gwałt
proszę panią PIĘĆ !
indeks proszę
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Marzyciel » 01 lut 2017, 17:47

Krzysztoff pisze:Może niezbyt jasno się wyraziłem(...)


To tylko kolejna zmienna w równaniu która nie ma wpływu na wynik. Historia rozwoju człowieka jest dobrze udokumentowana, więc niezależnie od tempa reinkarnacji i niezależnie od liczby istot we wszechświecie współczynnik dla ludzi na tej planecie będzie wynosił 50%. Matematyka nie kłamie. Zaznaczam raz jeszcze że ma to miejsce tylko jeśli przyjmiemy pogląd o jednej wiecznej duszy.
To raczej taka ciekawostka do dyskusji która np. dla mnie osobiście nie ma większego znaczenia, ponieważ nie wyznaje tego poglądu, dużo bliższy jest mi ten zaczerpnięty z buddyzmu.

Przechodząc do regresingu jako dowodu na istnienie tej teorii, to tam również dostrzegam kilka nieścisłości.
Mam za sobą wiele sesji regresingu (zresztą nie tylko, w ogóle całość mojego eksperymentowania z odmiennymi stanami świadomości spowodowana jest przez doświadczenie NDE, po którym dość intensywnie zacząłem się interesować "życiem po życiu"), znam też sporo zapisów z takich doświadczeń i chyba najbardziej uderzający jest
fakt że osobie poddawanej takiemu doświadczeniu, gdy opowiada o swoim przeszłym wcieleniu nie zmienia sie
osobowość. Patrząc na ludzi jest to wysoce wątpliwe by urodzony w X wieku wiking miał taka sama osobowość
jak kobieta urodzona w drugiej połowie XX wieku. Trafiają się też zapisy gdzie więcej niż jedna osoba podaje się
za jakąś postać historyczną, znane są przypadki kilku Napoleonów, bądź kilku Cezarów. Można by to oczywiście uznać za konfabulacje, bądź chorobę psychiczną, jednak po zastosowaniu tego kryterium do wszystkich którzy poddali się regresingowi czy też maja "przebitki" z poprzedniego życia okazuję się że osobista historia nie może być dowodem na istnienie czegokolwiek.

Kiedyś miałem manie weryfikacji swoich doświadczeń pod kątem historycznym, i udało mi się znaleźć miejsca, rzeczy i osoby których życie widziałem podczas eksperymentów. Bez wątpienia coś jest na rzeczy, jednak dałoby się to wytłumaczyć przynajmniej kilkoma innymi teoriami, bez uwzględniania tej o reinkarnacji. Dlatego tez pytałem o źródła poglądów, ponieważ dla mnie osobiście te wątpliwości które przedstawiam powyżej nie istnieją, a spowodowane jest głównie brakiem w wiary w pogląd o jednej wiecznej duszy.
Sed fugit interea, fugit irreparabile tempus.
Awatar użytkownika
Marzyciel
 
Posty: 153
Rejestracja: 03 sty 2017, 17:56

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: danut » 01 lut 2017, 19:39

Marzycielu zawsze mnie to niezmiernie intrygowało co piszesz. Mam swoją historię, którą większość okrzyknie wspomnieniem inkarnacyjnym a ja mam wciąż sama dla siebie do tego wątpliwości. Wyśniłam dom malowany na niebiesko w określonym miejscu, spotkanie z grupą partyzancką - chyba, siebie z karabinem na plecach i w typowym ubraniu lat wojennych w zimie wraz z uczesaniem, zachowaniem z tego okresu. Ważne jest to, ze nie wiedziałam wtedy tego, że w tym miejscu naprawdę taki dom wtedy istniał, bo zanim się urodziłam nie było już po nim ani śladu, dopiero po tym śnie dowiedziałam się o nim i potwierdziłam zwarte w śnie inne szczegóły, że miały one tam miejsce. Jednak po licznych zdarzeniach moich dotyczących mieszania się czasów, możliwości wyciągania z danego momentu, niezależnie od niego, danych scen jak klatek z żywego filmu i stykania się ich z naszą rzeczywistością mam wątpliwości do tego, czym to zdarzenie z mojego snu naprawdę było.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Xsenia » 01 lut 2017, 23:08

Hansel pisze:W żadnym wypadku nie, tylko że boję się tego że jeżeli wszyscy zaczną uważać że ludzie sami sobie zasłużyli na to że np ktoś urodził się z jakąś chorobą to sobie na to zasłużył to nie będą mu chętnie pomagać.

Niepotrzebnie się boisz Hansel. Zawsze znajdzie się dobra dusza chętna do udzielenia pomocy. Zresztą spirytyzm uczy miłosierdzia i wybaczania. Czasem człwoiek musi wybaczyć sam sobie, że zrobił coś czego nie powinien.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: czarnyMag » 02 lut 2017, 10:30

Xsenia pisze:Niepotrzebnie się boisz Hansel. Zawsze znajdzie się dobra dusza chętna do udzielenia pomocy. Zresztą spirytyzm uczy miłosierdzia i wybaczania. Czasem człwoiek musi wybaczyć sam sobie, że zrobił coś czego nie powinien.


A jak ślepcem jest Jezus który Cię sprawdza? :lol: To co On powinien wybaczyć sam sobie - że czego nie powinien zrobić?
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Xsenia » 02 lut 2017, 10:51

czarnyMag pisze:A jak ślepcem jest Jezus który Cię sprawdza? :lol: To co On powinien wybaczyć sam sobie - że czego nie powinien zrobić?

Nie rozumie twojego toku myślenia. Proszę wytłumacz o co pytasz.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: czarnyMag » 02 lut 2017, 11:01

Xsenia pisze:
czarnyMag pisze:A jak ślepcem jest Jezus który Cię sprawdza? :lol: To co On powinien wybaczyć sam sobie - że czego nie powinien zrobić?

Nie rozumie twojego toku myślenia. Proszę wytłumacz o co pytasz.


Chodzi mi o to:
Hansel pisze:
"W żadnym wypadku nie, tylko że boję się tego że jeżeli wszyscy zaczną uważać że ludzie sami sobie zasłużyli na to że np ktoś urodził się z jakąś chorobą to sobie na to zasłużył to nie będą mu chętnie pomagać."

A Ty piszesz: "Niepotrzebnie się boisz Hansel. Zawsze znajdzie się dobra dusza chętna do udzielenia pomocy. Zresztą spirytyzm uczy miłosierdzia i wybaczania. Czasem człwoiek musi wybaczyć sam sobie, że zrobił coś czego nie powinien."

"zresztą spirytyzm uczy miłosierdzia i wybaczenia"!

A ja się pytam czego wybaczenia uczy ten spirytyzm w oparciu o ułomność kaleki z naszego otoczenia?!

Według mnie Ty za tegoż kalekę bierzesz człowieka/ducha który potrzebuje Twego wybaczenia! A ja pytam jak w tym "kalece" jest w tym momencie duch Jezusa który sprawdza Nas/Ciebie ?

Sprawdza Twoją w tym momencie wrażliwość i to czym Ty osobiście się pokierujesz :twisted:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Pablo diaz » 02 lut 2017, 17:55

Hansel pisze:
Pablo diaz pisze:
Rozumiem,że nie aprobujesz koncepcji reinkarnacji i ewentualnego zadosćuczynienia poprzez naprawę niesprawiedliwości,a co za tym idzie kształcenia uczucia miłości do bliźniego ?
W żadnym wypadku nie, tylko że boję się tego że jeżeli wszyscy zaczną uważać że ludzie sami sobie zasłużyli na to że np ktoś urodził się z jakąś chorobą to sobie na to zasłużył to nie będą mu chętnie pomagać. :(


Człowiek mając wolną wolę decyduje według swojego stadium rozwoju moralnego ,dróg jest wiele,choć z pewnością najlepszą z nich to iść w Jezusie.

Duch Ramatis odnosząc się do spirytystów i sympatyków ,komentuje to w ten sposób:

Spiryzm nie jest winien ,że wielu spirytystów ,zwolenników i sympatyków nie naśladują zasad duchowego
wyzwolenia przez odnowę moralną.Większość woli dyskutować ,a nawet sprzeczać się w zjawiskach ,które wpływają
na fizyczne zmysły.Jezus w bardzo przejrzysty sposób to wyjaśnił w momencie kiedy :

Piotr obróciwszy się zobaczył idącego za sobą ucznia, którego miłował Jezus, a który to w czasie
uczty spoczywał na Jego piersi i powiedział: Panie, kto jest ten, który Cię zdradzi?Gdy więc go
Piotr ujrzał, rzekł do Jezusa: Panie, a co z tym będzie? Odpowiedział mu Jezus: Jeżeli chcę, aby pozostał,
aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za Mną!
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Xsenia » 02 lut 2017, 21:00

czarnyMag pisze:A ja się pytam czego wybaczenia uczy ten spirytyzm w oparciu o ułomność kaleki z naszego otoczenia?!

Niektórzy spirytyści wierzą, że kalecy są tacy z powodu kary za poprzednie życie. I nie chodzi o to by widząc kalekę jeszcze go kopać, "bo zasłużył", ale o to by wybaczyć mu cokolwiek by nie zrobił w poprzednim życiu. Zaznaczam, że wierzą w to niektórzy spirytyści.

czarnyMag pisze:Według mnie Ty za tegoż kalekę bierzesz człowieka/ducha który potrzebuje Twego wybaczenia!

Błąd w wyciąganiu wniosków. Po pierwsze nie jestem spirytystką, a tylko sympatykiem. Po drugie nie uważam, że jakakolwiek dusza potrzebuje mojego wybaczenia. Z prostej przyczyny, nikt mnie obecnie nie krzywdzi, a tym którzy mnie skrzywdzili już wybaczyłam, bo nie lubię obciążać się nerwami i stresami na zachowanie kogoś obcego.

czarnyMag pisze:A ja pytam jak w tym "kalece" jest w tym momencie duch Jezusa który sprawdza Nas/Ciebie ?

To cię uspokoję. :) Jak widzę kalekę to jest mi żal, że życie tak mu dokopało. Jesli potrzebuje pomocy, to pomagam, jeśli radzi sobie sam, to jestem pełna podziwu. I tyle.

W Jezusa nie wierze, to tak mimochodem.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości