danut pisze:Ja opieram się o wiedzę zdobytą w doświadczeniach, widziałam i rozmawiałam ze sobą z przyszłości, ze sobą z alternatywnych światów, z bliskimi z poza tego świata. Widocznie ty opierasz się o to samo, tylko nie wiesz, ze to jest twoim źródłem, że to cię stworzyło i wyemitowało w naszą rzeczywistość. Napisałam, ze kontakt z przeszłością emisji twojego źródła jest możliwy, bo w nim w tym źródle twoim spogląda się na linie czasowe z innej perspektywy jak nasza, obejmuje się je jakby zachodziły one na raz i w jednym czasie. Tak samo jest z przyszłością i alternatywami. Jeśli miewałeś kontakty z istotami wyglądającymi na demoniczne to one muszą współtworzyć to twoje źródło, w jakimś czasie i przestrzeni po prostu to jesteś Ty, pomimo że się nie rozpoznajesz w takiej postaci. Dlatego masz z tym łączność.
danut pisze:Co mi wmawiasz kłamliwie? W czym konkretnie widzisz te doktryny w moich wypowiedziach? Napisałam, że rozmawiałam z postaciami z innych rzeczywistości, z postaciami, które są z mojego źródła i ściśle z nim związane, wiem czym dysponuje człowiek zaraz po śmierci tutaj, jaka wiedzą, co widzi i co wie o rzeczywistościach. Oddziaływałam na siebie z przyszłości- to mało mej wiedzy?
danut pisze:Oczywiście rozbiłam to wszystko o rozum, a przy tym o każdy znaczący szczegół, rozpatrzyłam zgodność faktów ze wskazaniami i wiem, że nie przyjęłam niczego na wiarę. Ty moje doświadczenia możesz przyjmować na wiarę, ja za zdarzenia i fakty, które mnie dają wiedzę.
danut pisze:No to sam winieneś zobaczyć, ze i Twoje doświadczenia są zgodne z moimi twierdzeniami. Prowadził cię w tych wszystkich żywotach i w rożnych swoich powłokach jeden duch, program nastawiony na cel - wojna, bunt i zabijanie, więc nie był on dobry u źródła. Być może przekształcenie się Ciebie w insektoida było właśnie wynikiem popełnionych czynów i ciągotek do zła. Staje się tym kim się jest, a teraz znowu dążysz do jakichś kosmicznych form innych od ludzkich?
Moje źródło jest inne, choć w jednym z żyć karabin miałam na plecach, podczas drugiej wojny światowej, nie strzelałam a czołgałam się pod lawiną kul. Innej formy od ludzkiej nie przybierałam.
danut pisze:No cóż, to Adieu i pa, pa.Być może, w którymś wcieleniu wyślesz się w stacji kosmicznej na Marsa i będzie to twój wybór i twoja wola.
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości