Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Xsenia » 26 sty 2017, 23:00

Jesteśmy niewolnikami własnego sumienia Stefanie.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: czarnyMag » 27 sty 2017, 00:13

Keogh pisze:
Ale tenże spirytyzm nie wiele odbiega od chrześcijaństwa


Witam. Mogę wtrącić? Tak jak chrześcijaństwo, moim zdaniem, niewiele odbiega od islamu, buddyzmu i innych religii. Wszyscy mówią o odrabianiu pańszczyzny bo gdzieś tam kiedyś czeka cię nagroda lub kara, w zależności co kto rozumie pod tym pojęciem. Z tą tylko różnicą że wszelkie religie to efekt jakiegoś fanatyka który dąży do władzy i żeby zapanować nad ludźmi, delikatnie mówiąc, często robi im pranie mózgu. No, nie tylko religie bo tak samo działają sekty, czy dyktatorzy w imię "patriotyzmu". Z tego co wiem to spirytyzm raczej nie przewiduje fanatycznego wyznawania tej filozofii. Przynajmniej na razie :).

Pozdrawiam, Mariusz.


ponoć ważne jest by obojętnie co się wyznaje zwracać się zawsze do wewnątrz i z wewnątrz na zewnątrz. ponoć nie ma znaczenia w co wierzymy gdyż nasze dusze są w stałym kontakcie ze Stwórcą i z sobą nawzajem. ponoć nie ma żadnych kar i żadnych nagród i obojętnie co uczynimy gdziekolwiek i tak więź z naszym Stwórcą się nie zerwie nigdy. ponoć wcielamy się dla energii a nie dla karmy. jest tego "ponoć" ale mamy nieograniczony czas (w zasadzie czas to złuda).
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: stefan12 » 27 sty 2017, 06:08

Xsenia pisze:Jesteśmy niewolnikami własnego sumienia Stefanie.

A co to sumienie?
Awatar użytkownika
stefan12
 
Posty: 474
Rejestracja: 05 gru 2013, 13:08

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Nikita » 27 sty 2017, 10:11

Zycie to rozwoj ...na wszytskich mozliwych poziomach: moralnym, intelektualnym, fizycznym...itd. Zyjac napotykamy rozne sytuacje i zadania, ktore sa wyzwaniami dla nas. ja np wczesniej uciekalam przed niektorymi lekcjami ale ostatnio przerabiam je wszytskie i to jest wazne aby przerabiac lekcje i moc pojsc dalej....Jak sie ciagle ucieka przed zyciem i jego wyzwaniami to tkwi sie w tym samym miejscu a zycie zsyla nam ciagle te same proby....To jest moj zyciowy wniosek..,niewyczytany z zadnych ksiazek ale wniosek wyciagniety z wlasnego zycia.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: danut » 27 sty 2017, 16:21

czarnyMag pisze:
Keogh pisze:
Ale tenże spirytyzm nie wiele odbiega od chrześcijaństwa


Witam. Mogę wtrącić? Tak jak chrześcijaństwo, moim zdaniem, niewiele odbiega od islamu, buddyzmu i innych religii. Wszyscy mówią o odrabianiu pańszczyzny bo gdzieś tam kiedyś czeka cię nagroda lub kara, w zależności co kto rozumie pod tym pojęciem. Z tą tylko różnicą że wszelkie religie to efekt jakiegoś fanatyka który dąży do władzy i żeby zapanować nad ludźmi, delikatnie mówiąc, często robi im pranie mózgu. No, nie tylko religie bo tak samo działają sekty, czy dyktatorzy w imię "patriotyzmu". Z tego co wiem to spirytyzm raczej nie przewiduje fanatycznego wyznawania tej filozofii. Przynajmniej na razie :).

Pozdrawiam, Mariusz.


ponoć ważne jest by obojętnie co się wyznaje zwracać się zawsze do wewnątrz i z wewnątrz na zewnątrz. ponoć nie ma znaczenia w co wierzymy gdyż nasze dusze są w stałym kontakcie ze Stwórcą i z sobą nawzajem. ponoć nie ma żadnych kar i żadnych nagród i obojętnie co uczynimy gdziekolwiek i tak więź z naszym Stwórcą się nie zerwie nigdy. ponoć wcielamy się dla energii a nie dla karmy. jest tego "ponoć" ale mamy nieograniczony czas (w zasadzie czas to złuda).


Zgadzam się z Wami. Dogmaty dotyczące systemu kar i nagród są efektem fanatyzmu. I wiele konkretnych przykładów z życia wziętych potrafi obnażyć go dobitnie. Tak dzieje się np. w poruszanych tu tematach dotyczących kar za popełnione samobójstwo, czy morderstwo, tak dzieje się w również poruszanych tu tematach o nagrodach za cierpienie. Widać, że nie ma w tym żadnej reguły i nic z tych wymyślonych praw przez człowieka nie odzwierciedla prawdy.
Samobójstwo samobójstwu jest nie równe a liczne przypadki załamania się człowieka są spowodowane działalnością innego człowieka i to na niego powinna spadać odpowiedzialność za nie, podobnie jest z morderstwem - nie raz w aktach przemocy podczas zaatakowania niewinnej osoby ginie ten napadający, co nie może przesądzać o winie i wymiarze kary dla broniącego własnego życia czy życia innych. Często cierpiący np. po śmierci dziecka nie powinien też z tego powodu liczyć na wywyższenie siebie, na litość i uświęcanie. Pomyślcie ile razy to rodzice są przyczyną śmierci tego dziecka - przez zaniedbanie w opiece nad nim, przez niedopilnowanie, przez złe wychowanie i przykład. A krokodyle łzy po fakcie, po zaistnieniu skutku takiego ich zachowania się nie przesądzają o tym. Mamy bezpośrednie połączenie ze Stwórcą, a raczej z tym niesamowicie ścisłym i sprawiedliwym Systemem, więc próby wymyślania do niego własnych praw nigdy się nie spełnią, bo nie ma w Nim miejsca na Ich zmienianie, trzeba Go tylko poznać i Mu się podporządkować, a nie sektom, religiom, politykom i wymyślanym przez ludzi filozofiom.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Keogh » 27 sty 2017, 18:15

Witam.
A tak z drugiej strony. Z tego co wiem (poprawcie jeśli się mylę), istotą sprawy jest dążenie do doskonałości, zbliżanie się do Boga. Czyli tutejsze wcielenie musimy przeżyć tak, aby jakby "awansować" na wyższy poziom rozwoju duchowego. Czyli jeżeli los rzuca nam kłody pod nogi i będziemy umieli sobie z tym poradzić to jakby osiągniemy "next level" :) . W przypadku jak nie dajemy rady i popełniamy samobójstwo to zostajemy na tym samym poziomie (lub spadamy niżej? nie wiem). Tak czy owak to jest też system nagród i kar :).
"Jeśli czegoś faktycznie doznajemy,to jakkolwiek byśmy to nazwali–nie ma to decydującego znaczenia.Jeśli o czymś jedynie rozmawiamy–bez faktycznego doznawania tych wymiarów rzeczywistości, to wtedy nazewnictwo jest dla tych osób bardzo ważne."
Keogh
 
Posty: 78
Rejestracja: 29 wrz 2013, 11:04

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: danut » 27 sty 2017, 19:23

To nie jest system kar i nagród, ponieważ nikt nas niczym nie nagradza a za nic nie karze, przyczyną złego postępku jest zły skutek i trzeba było nam to wiedzieć, uczymy się dzięki takiemu życiu jakie mamy jak przez to przejść, odgadujemy co jednak prowadzi nas i jaka droga do lepszego świata. Jak napisałeś - nie ma oszukiwania, bo ono prowadzi donikąd, nie ma od życia ucieczki, a potrzeba prawdziwie je przejść i pokonać kłody, by dojść do lepszego świata.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Keogh » 27 sty 2017, 20:53

danut pisze:To nie jest system kar i nagród, ponieważ nikt nas niczym nie nagradza a za nic nie karze, przyczyną złego postępku jest zły skutek i trzeba było nam to wiedzieć, uczymy się dzięki takiemu życiu jakie mamy jak przez to przejść, odgadujemy co jednak prowadzi nas i jaka droga do lepszego świata. Jak napisałeś - nie ma oszukiwania, bo ono prowadzi donikąd, nie ma od życia ucieczki, a potrzeba prawdziwie je przejść i pokonać kłody, by dojść do lepszego świata.


No proszę, można dokładnie i wyraźnie wytłumaczyć?
Dzięki, rzeczywiście jest w tym sens, czyli zamiast nagrody i kary jest przyczyna i skutek.
"Jeśli czegoś faktycznie doznajemy,to jakkolwiek byśmy to nazwali–nie ma to decydującego znaczenia.Jeśli o czymś jedynie rozmawiamy–bez faktycznego doznawania tych wymiarów rzeczywistości, to wtedy nazewnictwo jest dla tych osób bardzo ważne."
Keogh
 
Posty: 78
Rejestracja: 29 wrz 2013, 11:04

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: danut » 27 sty 2017, 21:16

Tak, konsekwencje własnego postępowania i wyborów ponosisz sam, nikt za ciebie tego nie uczyni, ani nie możesz nikogo winić, że nie dał ci wcześniej wiedzy o nich. Samo zaś przewidywanie kojarzy mi się z chytrością i próbą przechytrzenia systemu, a wybór ma przecież płynąć z głębokości twojej duszy i być uczciwy. Tego, że ten las( życie) posiada chaszcze, ciernie i pułapki zastawiane przez nieuczciwych uczysz się od samego początku i na to powinieneś być wyczulony, by nie dać się im zwieść i na nie nie trafić. Nie ma wybranych i umiłowanych tak, ze cokolwiek ten ktoś by nie uczynił, to on dostąpi łaski, nie ma potępionych tak, że się już nie potrafiliby podnieś, lecz i ci muszą nauczyć się jak prawdziwie tego mogą dokonać. Wszelkie próby przechytrzenia tych praw z pomocą zła pociągają za sobą i ściągają na nas jeszcze większe zła. Nagroda i kara kojarzy się zawsze z "widzi mi się" ludzkiego sędziego, a ten nigdy tak do końca nie jest sprawiedliwy, choćby z tej przyczyny, ze nie wie wszystkiego tego co wpływa na naszą rzeczywistość, co widzi się z szerszej perspektywy i jakie są prawa funkcjonowania wieczności.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Keogh » 27 sty 2017, 21:24

Czyli... w świecie duchowym nikt nie mówi mi: masz zrobić tak i tak to wzniesiesz się wyżej. Cele zakładam sobie sam i albo dam radę albo nie...
"Jeśli czegoś faktycznie doznajemy,to jakkolwiek byśmy to nazwali–nie ma to decydującego znaczenia.Jeśli o czymś jedynie rozmawiamy–bez faktycznego doznawania tych wymiarów rzeczywistości, to wtedy nazewnictwo jest dla tych osób bardzo ważne."
Keogh
 
Posty: 78
Rejestracja: 29 wrz 2013, 11:04

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości