OneNight pisze:W zabezpieczenia to bawiłem się jedynie na początku - jak się bałem wychodzić. Nic mi tam nie grozi, bo w sytuacji zagrożenia cofa mnie do ciała. Kim ja niby jestem, żeby ktokolwiek chciał mnie tam zabić lub skrzywdzić? Nikim ważnym.
Nie trzeba byc Kims waznym by natrafic na zartownisiow w zlym znaczeniu tego slowa. Na planie ziemskim wbrew pozorom nie brakuje takich , ktorzy szukaja zaczepki a raczej ofiary swoich wybrykow.
To nie takie wszystko proste jak by sie moglo wydac, zyjac tu na ziemi idac ulica tez mozna dostac w czape za nic... w stanie niefizycznym na naszym planie oraz w niektorych rejonach astralu zwlaszcza w tych nizszych co niektorzy nie potrzebuja powodu by kogos zaatakowac. Takie paplanie "jak nic nie zrobiles to nie musisz sie bac" jest wyrazem skrajnej naiwnosci i niewiedzy.
Ale To Twoje doswiadczenia czy raczej przygoda wiec zrobisz jak sam uwazasz, ja napisalam tu tylko swoje zdanie, nie musisz mi wierzyc.
