danut pisze:To pierwszy mój post do Ciebie był o tym, byś podał konkrety jeśli mamy uwierzyć, że wymarzonemu nakazałeś się urzeczywistnić. Będzie to jednocześnie dowodem na manipulacje sugestią

I bierze w tym udział o wiele więcej ludzkich myśli i ich połączenia się. Nikt nie jest czarodziejem, choć pewnie chciałby nim być.
I to niby ma być praca nad swoim lepszym postrzeganiem świata?
Widać, że nie czytałaś książki, a masz tupet by ją krytykować. Gdybyś przeczytała, to byś wiedziała, że ogólne działanie polega na wierzę, bez której ciężko o jakiekolwiek efekty, dlatego żadnych konkretów nie muszę znać. Poza tym, nie marzę o latającej świni czy zielonym niebie, to raz. Dwa, Twoja teoria "bierze w tym udział o wiele więcej ludzkich myśli i ich połączenia się" naprawdę ma sens, tylko, że jakoś jeszcze tego nie udowodniono. Nawet jeśli, to naprawdę się ona sprawdza gdy naprawiam własne zdrowie - no w tym to naprawdę bierze udział sztab ludzkich myśli.
Co do ostatniego zdania - słyszałaś może o szklance w połowie pełnej, a w połowie pustej? Nie? A od czego zależy takie postrzeganie świata? Nie można już zmienić poglądu połowy pustej na połowę pełną? Daruj sobie. Jestem normalnym, zdrowym mężczyzną, bez żadnych zaburzeń, zadbanym, towarzyskim i chyba ostatnim jest to, by przypiąć mi plakietkę "chorego psychicznie zamkniętego w 4 ścianach".
A na koniec, dziękuje za dyskusję ale sobie naprawdę daruję, bo nie ma ona sensu. Książka mi się podobała, pomogła w moim życiu, nikt nie ucierpiał, nikt nie zginął, nie było żadnych wybuchów czy pościgów więc jest chyba dobrze. I życzę każdemu, by przeczytał książkę "Potęgę podświadomości" i sam ocenił, ile jest warta i zastosował zawarte w niej rady. A jak masz z nią jakiś problem, to wybacz, ale... to Twój problem.
Dobranoc.