vinitor pisze:Adam i Ewa nie wiedzieli. Cóż więc wiedzieli, że żyją? Z ich perspektywy, jak się domyślam, nie istniało ani dobro ani zło. Według oceny Boga samo dobro. A czy oni w ogóle mieli jakąś świadomość?
Oczywiście, nie znali tylko dobra i zła.
Jak możesz cokolwiek wiedzieć, jeśli nie potrafisz wyobrazić sobie życia bez zła.
Bez zła jako takiego to raczej ciężko, bez świadomości dobra i zła już takiego problemu nie robi.
Twoim zdaniem świadomość dobra i zła zawdzięczamy szatanowi.
Nie do końca. To Bóg stworzył drzewo poznania dobra i zła.
Skoro tak, to musiały te cechy jednak być w człowieku, ale ponieważ nie było okazji do ich ujawnienia się, więc pozornie ich nie było. To ten umowny symbol zła wywołał rekcję uwolnienia się tych sił. Bóg stworzył wszystko dobre ale komary i inne dokuczliwe insekty za namową potwornego czarta zaczęły „umilać” życie. Wszystko czego nie lubimy zwalamy na diabła i mamy świetne wytłumaczenie przysłowiowego piekła na Ziemi.
Twój brak wiary zmusza cię do interpretowania Pisma na swój sposób. Ja czytam Biblię dosłownie, staram się nie interpretować wcale.
Mimo wszystko twierdzę, że dobro i zło istniało, podobnie jak zimo i gorąco, smutek i radość, sen i okres czuwania.
Mojżesz nie opisuje ani jednego dnia z rajskiego życia. pierwszej pary. Przypuszczam, że nie miał natchnienia albo zabrakło mu wyobraźni.
Takie jest Pismo, rzadko kiedy ktoś opisuje wydarzenia wcześniejsze. Biblia przez cały czas jest traktowana jako niezaprzeczalnie prawdziwe Pismo objawione przez Boga. Dlatego nikt się nie rozpisuje, tylko jeżeli wspomina, to tylko fragmenty pouczające.
Interesuje mnie jak pierwsi ludzie reagowali na otoczenie, jaka był ich ciekawość. A poznawanie smaku? Czy pokusa nie jest silniejsza od rozumu? Z nudów robi się masę rzeczy głupich i często bez namysłu.
Nie wiemy jak było dokładnie.
Wszystkie cechy występujące u człowieka nie są dziełem diabelskim lecz Bożym i zostały w nim zdeponowane w stanie równowagi. Żeby przechylić szalę wagi nie są potrzebne duże siły. Człowiek z wolną wolą i swobodnym wyborem mógł łatwo naruszyć stabilne położenie. To tak jak z chorobą, moment słabszej formy organizmu i dochodzi do ataku wirusa. Skąd wiesz, czy te przypadkowe odchylenia, do których mogło dochodzić, nie podobały mu się i potem reszta poszła lawinowo?
Szatan nic nie stworzył. Człowiek ówczesny był taki jaki jest obecnie (pomijając obecną wiedzę), z tym, że był pozbawiony świadomości dobra i zła. Można przypuszczać, że byli nieco naiwni niczym dzieci. Aczkolwiek obdarzeni pewnym poziomem wiedzy i mądrości.
Jest biblia ale wciąż wiemy zbyt mało a Bóg niechętnie odsłania rąbka z tajemnicami, zwłaszcza od czasu śmierci Jezusa.
Ta wiedza do zbawienia nie jest potrzebna.
Ludzkie domysły i kontemplacje są tyle warte co plany umarłego na dzień następny.
Dokładnie

Wolna wola nie jest przyczyną, tylko niewłaściwe z niej korzystanie przyczynia się do powstania nieprawidłowości. Winien jest posiadacz wolnej woli.
Raczej niekorzystanie z niej. Ludzie zamiast zacząć wykorzystywać swoją wolę zachowują się tak jakby nie mieli wyboru wcale. Trzeba chcieć być dobrym, bo aby być złym, wystarczy nic nie robić.
A człowiek stara się je zmieniać i źle na tym wychodzi. Zło jest ogniem nieugaszonym a ludzie swym niedbalstwem i lenistwem nie zlikwidują zarzewia. Chyba dlatego, że są ciepłolubnymi istotami.
Dokładnie.