spirytyzm a patriotyzm

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: spirytyzm a patriotyzm

Postautor: Leszek » 16 cze 2010, 22:15

Jezus rzekł: "Wszyscy zgrzeszyli".
Rzymian 6:23 Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
To jest traktowanie biblii na wyrywki.
Adeptus pisze:
Ja uważam, że szatana czy lucyfera(kto by tam ich rozróżnił) stworzył kościół by nastraszyć ludzi i aby szukali schronienia pod jakże wielkimi skrzydłami kleru. Taka prosta operacja zastraszenia wiernych, pozwoliła napełnić kasę watykańską i zwiększyć wpływy kościoła. Ludzie przekonani że droga do zbawienia przed piekłem istnieje tylko w religii, pozwolili aby księża mówili im co mają robić i jak mają myśleć.
Dziś ludzie są mądrzejsi i w bajki wydają się nie wierzyć jednakże zdarzają się wyjątki. Pozbawione logiki, sprane religijnie jednostki, ślepi na argumentację fundamentaliści..
Albo ktoś wierzy w Biblię, albo nie, jeżeli wierzysz w Biblię to nie możesz traktować jej na wyrywki. Nauka o Lucyferze, piekle i zbawieniu wywodzi się z Pisma. Jeżeli nie uznajesz Biblii, za natchnione przez Boga Pismo, to tylko tracę czas na dyskusję z tobą.
Faktom nie zaprzeczysz, a są one takie że biblię pisali ludzie, popełniali w niej błędy i to takie że zwykły laik pozna(choćby różnice w rodowodzie Chrystusa..). Dlatego śmiem twierdzić że nie byli natchnieni przy pisaniu tego teksu przez Boga bo Bóg się nie myli.
Jeżeli nie uznajesz Biblii, za natchnione przez Boga Pismo, to tylko tracę czas na dyskusję z tobą.
W takim razie tracisz czas w ogóle na tym forum..
Miłość, Prawda, Pokój, Nie Krzywdzenie, Właściwe Postępowanie
Leszek
 
Posty: 222
Rejestracja: 02 kwie 2009, 19:05
Lokalizacja: Cieszyn

Re: spirytyzm a patriotyzm

Postautor: Adeptus » 17 cze 2010, 12:20

vinitor pisze:[color=#000080]
Nie jest to wątek na taką dysputę, czego szanowny Adeptus w swoim zacietrzewieniu nie zauważa. Jest to ulubiony trick Offtop’u na forach.
Ma to jakieś znaczenia na forum, gdzie udziela się pięć osób?

Mam jednak do niego pytanie: Czy przy istnieniu dobra zło nie ma racji bytu? Inaczej: Czy bez szatana zło przestałoby zadręczać ludzkość i jak to sobie wyobrażasz? Pozdrawiam
Od Szatana zło pochodzi i się rozprzestrzeniło na całym świecie. Jeżeli usuniesz tylko jedną istotę, to zło trwać będzie dalej i bez niej.

Leszek pisze:
Jezus rzekł: "Wszyscy zgrzeszyli".
Rzymian 6:23 Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
To jest traktowanie biblii na wyrywki.
Czy to co napisałem jest sprzeczne z Biblią?

Faktom nie zaprzeczysz, a są one takie że biblię pisali ludzie, popełniali w niej błędy i to takie że zwykły laik pozna(choćby różnice w rodowodzie Chrystusa..). Dlatego śmiem twierdzić że nie byli natchnieni przy pisaniu tego teksu przez Boga bo Bóg się nie myli.
Negujesz tym samym moc Boga. Jeżeli uważasz, że Bóg pozwoliłby wypaczyć jego naukę to się po prostu mylisz.

W takim razie tracisz czas w ogóle na tym forum..
No sorry, ale spirytyści lubują się w przytaczani słów Jezusa, w mniemaniu się chrześcijaninami, etc. Jesteś chyba jednym z nielicznych osób, które nazywają się spirytysami i odrzucają Pismo. Przynajmniej na tym forum. Na pięć osób, trzy jako tako wierzą, jedna nie, piąta jest raczej sceptyczna. Zatem jak to jest?
Nie można traktować Biblii wybiórczo i mówić bzdury w stylu: "To jest sfałszowane, a to nie", albo uważasz całe za prawdziwe, albo całe za fałszywe.
Awatar użytkownika
Adeptus
 
Posty: 56
Rejestracja: 05 maja 2010, 12:34

Re: spirytyzm a patriotyzm

Postautor: cthulhu87 » 17 cze 2010, 13:06

Faktom nie zaprzeczysz, a są one takie że biblię pisali ludzie, popełniali w niej błędy i to takie że zwykły laik pozna(choćby różnice w rodowodzie Chrystusa..). Dlatego śmiem twierdzić że nie byli natchnieni przy pisaniu tego teksu przez Boga bo Bóg się nie myli.


adeptus pisze: Negujesz tym samym moc Boga. Jeżeli uważasz, że Bóg pozwoliłby wypaczyć jego naukę to się po prostu mylisz.


Mylisz się. Neguje przede wszystkim Twoje płytkie mniemanie o Bogu, jako istocie która uprzywilejowuje jednych, a pognębia drugich. Chyba nikt na tym forum bardziej jak Ty nie stara się ograniczać mocy Boga. Choć przyznaję, że robisz to raczej nieświadomie, niż specjalnie. Jako spirytyści większość z nas wychodzi z założenia, że Bóg jest ojcem całej ludzkości, a nie wyjątkowej grupki ludzi, którzy otrzymali przywilej poznania jedynej słusznej prawdy, jedynej słusznej drogi do zbawienia, jedynej słusznej partii i jedynego słusznego programu:P.
A co do Biblii, niektórzy, zwłaszcza wyznający inne religie opierające się na wartościach humanitarnych, mają święte prawo do tego, by uznawać własne święte księgi za pisma natchnione, a nie obcą im kulturowo Biblię. Brak poszanowania tej odmienności w przeszłości skutkował krwawymi wojnami religijnymi i był jednym wielkim wypaczeniem idei chrześcijaństwa. Nie ma nic gorszego niż mordowanie z imieniem Boga na ustach, a naprawdę wielu chrześcijan nosi na sobie piętno poczucia wyższości i posiadania wyłączności na prawdę. Wielu nie uczy się na błędach, wielu idzie w lud głosić swoje prawdy, ględzi o Biblii puste frazesy, albo bezmyślnie cytuje wyrwane z kontekstu słowa, a sami nie mają o niej zielonego pojęcia: nie wiedzą jak powstawała, jak tworzył się kanon, jak się ma do niej tradycja czy dogmatyka. To jest wysoce szkodliwe i służy wyłącznie zaspokojeniu własnych ambicji oraz praniu mózgów osób, którzy wszystko przyjmują na wiarę, choćby największe absurdy. Dlatego z przyjemnością czytam te dyskusje z Tobą, bo idealnie obrazują tego rodzaju tok myślenia.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: spirytyzm a patriotyzm

Postautor: vinitor » 17 cze 2010, 17:15

Adeptus pisze:Od Szatana zło pochodzi i się rozprzestrzeniło na całym świecie. Jeżeli usuniesz tylko jedną istotę, to zło trwać będzie dalej i bez niej.


Jakie widzisz rozwiązanie , żeby zło przestało istnieć? Mam przyjąć, że zło jest jak nieuleczalny wirus i jedyny sposób to zniszczenie wirusów razem z ich nosicielami?
Nadal nie wiem jak wyobrażasz sobie świat bez zła. Co będzie stanowić o równowadze?
Czy dobry anioł się zbiesił przed powstaniem człowieka, czy później?
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: spirytyzm a patriotyzm

Postautor: Adeptus » 17 cze 2010, 19:43

vinitor pisze:Jakie widzisz rozwiązanie , żeby zło przestało istnieć?
Nie ma rozwiązania. Zło istnieje. To, że zło zwycięża, to już indywidualna sprawa każdego człowieka. Nie zmusisz nikogo do nie czynienia zła. Nawet jak zwiążesz i zakneblujesz, to taka osoba dalej będzie zdolna do czynienia zła.

Mam przyjąć, że zło jest jak nieuleczalny wirus i jedyny sposób to zniszczenie wirusów razem z ich nosicielami?
Zło nie jest problemem. Po prostu istnieje i zwodzi na każdym kroku, lecz to, czy człowiek mu ulegnie, to już indywidualna sprawa.

Nadal nie wiem jak wyobrażasz sobie świat bez zła.
Tylko Bóg jest w stanie to uczynić. Pełna świadomość ludzi. Wyplewienie pragnień i pożądań.

Co będzie stanowić o równowadze?
Zaraz po stworzeniu świata nie było zła. Adam został wygnany z raju po około 30-100 latach. Przez ten czas nie było zła. Więc nie było czegoś takiego jak równowaga, nie istniało takie pojęcie.

Czy dobry anioł się zbiesił przed powstaniem człowieka, czy później?
Po powstaniu człowieka.
Awatar użytkownika
Adeptus
 
Posty: 56
Rejestracja: 05 maja 2010, 12:34

Re: spirytyzm a patriotyzm

Postautor: vinitor » 18 cze 2010, 05:53

vinitor pisze:Nadal nie wiem jak wyobrażasz sobie świat bez zła. .


Adeptus pisze:Tylko Bóg jest w stanie to uczynić. Pełna świadomość ludzi. Wyplewienie pragnień i pożądań.


Nic nie piszesz o szatanie. Piszesz natomiast, że zaraz po stworzeniu (człowieka) nie było zła.
Skoro nie było zła, to nie było też dobra, bo jak można by to sprawdzić przy dwuosobowym stanie ludzkości? W świecie materialnym zawsze występują dwie siły. Nie zrodziły się one dzięki przewrotności szatana. W kwestii dobra i zła jest tak samo. Złem są pragnienia i pożądania i diabeł jest tego synonimem. Zważ: Czy rzeczywiście pojawiły się one dopiero po buncie anielskiego stworzenia? W jakim momencie pojawia się pożądanie? Czy zjedzenie dwóch jabłek zamiast jednego spełnia tę normę? Przecież sama chęć na zjedzenie jabłka jest pragnieniem.
Ja zło upatruję w wolnej woli. W niej egzystują obydwie siły, gdyż czyny człowieka są od niej zależne. Zdajesz sobie sprawę z konieczności posiadanie pełnej świadomości dokonań człowieka. Jest to skuteczne dla dorosłego. A co z dzieckiem? U niego świadomość rozwija się z wiekiem, więc problem zła będzie istniał nadal. Pełna świadomość nie jest przenoszona przez materiał genetyczny lecz kształtowana od pewnego poziomu jaki posiada na początku członek nowego pokolenia.
Co stałoby się z owym szatanem, gdyby ludzie zaczęli postępować z pełną świadomością eliminowania wszelkiego zła?
Czy ten buntownik zostałby odstawiony do muzeum historycznego, bo stałby się bezużytecznym tworem? Ja twierdzę, że nie, bowiem człowiek mógłby bytować w obecności zła nie korzystając z tej chorobliwej opcji. Można śmiało powiedzieć, że ten perfidny synonim zła został wprowadzony przez samego człowieka, aby znaleźć zewnętrzne przyczyny istnienia dwóch przeciwstawnych sił. Walka dobra ze złem odbywa się we wnętrzu człowieka i nie wygląda to na walkę diabła z Bogiem. Myślenie człowieka ma równoważyć obydwie przeciwstawne siły, aby zlikwidować niebezpieczne napięcie pomiędzy nimi. Jest masa przykładów których demonstracja wykaże, iż efektem zderzenia dwóch sił jest równowaga a w efekcie metaforyczny błogi spokój. Pisanie, że pojęcie równowagi dawniej nie istniało jest nonsensem, któremu zaprzeczają prawa rządzące tym światem, światem stworzonym przez Boga.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: spirytyzm a patriotyzm

Postautor: Adeptus » 18 cze 2010, 16:38

vinitor pisze:Nadal nie wiem jak wyobrażasz sobie świat bez zła. .
Nie wyobrażam sobie :)
Wszelkie wyobrażenia i tak będą dalekie od prawdy.

Nic nie piszesz o szatanie. Piszesz natomiast, że zaraz po stworzeniu (człowieka) nie było zła.
Skoro nie było zła, to nie było też dobra, bo jak można by to sprawdzić przy dwuosobowym stanie ludzkości?
Adam i Ewa nie wiedzieli czym jest dobro i zło. Z perspektywy nie istniało ani dobro ani zło. Z perspektywy Boga istniało tylko dobro.

W świecie materialnym zawsze występują dwie siły. Nie zrodziły się one dzięki przewrotności szatana.
Ludzie się stali świadomi (dobra i zła) dzięki przewrotności szatana.

W kwestii dobra i zła jest tak samo. Złem są pragnienia i pożądania i diabeł jest tego synonimem. Zważ: Czy rzeczywiście pojawiły się one dopiero po buncie anielskiego stworzenia? W jakim momencie pojawia się pożądanie? Czy zjedzenie dwóch jabłek zamiast jednego spełnia tę normę? Przecież sama chęć na zjedzenie jabłka jest pragnieniem.
Bez świadomości dobra i zła pragnienia były mimo wszystko czyste. Jest to wynik tego, że istniały wtedy tylko dwie osoby, które w dodatku były dla siebie bliskie.

Ja zło upatruję w wolnej woli. W niej egzystują obydwie siły, gdyż czyny człowieka są od niej zależne. Zdajesz sobie sprawę z konieczności posiadanie pełnej świadomości dokonań człowieka. Jest to skuteczne dla dorosłego.
Tak, to ma związek z wolną wolą. Ale wolna wola nie jest przyczyną.

A co z dzieckiem? U niego świadomość rozwija się z wiekiem, więc problem zła będzie istniał nadal. Pełna świadomość nie jest przenoszona przez materiał genetyczny lecz kształtowana od pewnego poziomu jaki posiada na początku członek nowego pokolenia.
To fakt, ale postępowanie dziecka wynika z postępowania dorosłych. Uczy się przez naśladowanie. W środowisku czystym od wszelkich negatywnych myśli, dziecko raczej również będzie czyste. Raczej, dlatego napisałem, że bez Boga to raczej niemożliwe.


Co stałoby się z owym szatanem, gdyby ludzie zaczęli postępować z pełną świadomością eliminowania wszelkiego zła?
Czy ten buntownik zostałby odstawiony do muzeum historycznego, bo stałby się bezużytecznym tworem? Ja twierdzę, że nie, bowiem człowiek mógłby bytować w obecności zła nie korzystając z tej chorobliwej opcji.
Nie chodzi o eliminowanie. Nie można zła złem zwyciężyć. Bez Boga taka sytuacja jest niemożliwa. Gdyby rzeczywiście tak było, że ludzie zaczęliby działać z całą świadomością, to i tak wiele to by nie zmieniło, ponieważ szatan ma mnóstwo asów w rękawie. Im ktoś jest bardziej rozwinięty tym pokusy są bardziej subtelne i bardziej zwodnicze. Gdyby odrzucili wszelkie pożądanie i pragnienia wtedy również pojawiłoby się wiele pułapek równie skutecznych i równie zwodniczych. Trzeba również pamiętać, że im bardziej człowiek zbliża się do Boga, tym silniej Bóg go testuje. Dzięki temu człowiek może rozwijać się do poziomu aniołów, a nawet i wyżej.

Można śmiało powiedzieć, że ten perfidny synonim zła został wprowadzony przez samego człowieka, aby znaleźć zewnętrzne przyczyny istnienia dwóch przeciwstawnych sił. Walka dobra ze złem odbywa się we wnętrzu człowieka i nie wygląda to na walkę diabła z Bogiem. Myślenie człowieka ma równoważyć obydwie przeciwstawne siły, aby zlikwidować niebezpieczne napięcie pomiędzy nimi. Jest masa przykładów których demonstracja wykaże, iż efektem zderzenia dwóch sił jest równowaga a w efekcie metaforyczny błogi spokój.
To dobre wytłumaczenie dla osoby niewierzącej.

Pisanie, że pojęcie równowagi dawniej nie istniało jest nonsensem, któremu zaprzeczają prawa rządzące tym światem, światem stworzonym przez Boga.
Bóg stworzył ten świat, on rządzi jego prawami.
Awatar użytkownika
Adeptus
 
Posty: 56
Rejestracja: 05 maja 2010, 12:34

Re: spirytyzm a patriotyzm

Postautor: vinitor » 18 cze 2010, 19:11

vinitor pisze:Nadal nie wiem jak wyobrażasz sobie świat bez zła.

Adeptus pisze:Nie wyobrażam sobie :)
Wszelkie wyobrażenia i tak będą dalekie od prawdy.

Adeptus pisze:Adam i Ewa nie wiedzieli czym jest dobro i zło. Z perspektywy nie istniało ani dobro ani zło. Z perspektywy Boga istniało tylko dobro.

vinitor pisze:W świecie materialnym zawsze występują dwie siły. Nie zrodziły się one dzięki przewrotności szatana.

Adeptus pisze:Ludzie się stali świadomi (dobra i zła) dzięki przewrotności szatana.


Adam i Ewa nie wiedzieli. Cóż więc wiedzieli, że żyją? Z ich perspektywy, jak się domyślam, nie istniało ani dobro ani zło. Według oceny Boga samo dobro. A czy oni w ogóle mieli jakąś świadomość? Jak możesz cokolwiek wiedzieć, jeśli nie potrafisz wyobrazić sobie życia bez zła. Twoim zdaniem świadomość dobra i zła zawdzięczamy szatanowi. Skoro tak, to musiały te cechy jednak być w człowieku, ale ponieważ nie było okazji do ich ujawnienia się, więc pozornie ich nie było. To ten umowny symbol zła wywołał rekcję uwolnienia się tych sił. Bóg stworzył wszystko dobre ale komary i inne dokuczliwe insekty za namową potwornego czarta zaczęły „umilać” życie. Wszystko czego nie lubimy zwalamy na diabła i mamy świetne wytłumaczenie przysłowiowego piekła na Ziemi.
Mimo wszystko twierdzę, że dobro i zło istniało, podobnie jak zimo i gorąco, smutek i radość, sen i okres czuwania.
Mojżesz nie opisuje ani jednego dnia z rajskiego życia. pierwszej pary. Przypuszczam, że nie miał natchnienia albo zabrakło mu wyobraźni. Interesuje mnie jak pierwsi ludzie reagowali na otoczenie, jaka był ich ciekawość. A poznawanie smaku? Czy pokusa nie jest silniejsza od rozumu? Z nudów robi się masę rzeczy głupich i często bez namysłu.
Wszystkie cechy występujące u człowieka nie są dziełem diabelskim lecz Bożym i zostały w nim zdeponowane w stanie równowagi. Żeby przechylić szalę wagi nie są potrzebne duże siły. Człowiek z wolną wolą i swobodnym wyborem mógł łatwo naruszyć stabilne położenie. To tak jak z chorobą, moment słabszej formy organizmu i dochodzi do ataku wirusa. Skąd wiesz, czy te przypadkowe odchylenia, do których mogło dochodzić, nie podobały mu się i potem reszta poszła lawinowo?
Jest biblia ale wciąż wiemy zbyt mało a Bóg niechętnie odsłania rąbka z tajemnicami, zwłaszcza od czasu śmierci Jezusa.
Ludzkie domysły i kontemplacje są tyle warte co plany umarłego na dzień następny.
Wolna wola nie jest przyczyną, tylko niewłaściwe z niej korzystanie przyczynia się do powstania nieprawidłowości. Winien jest posiadacz wolnej woli.

Adeptus pisze:Bóg stworzył ten świat, on rządzi jego prawami.


A człowiek stara się je zmieniać i źle na tym wychodzi. Zło jest ogniem nieugaszonym a ludzie swym niedbalstwem i lenistwem nie zlikwidują zarzewia. Chyba dlatego, że są ciepłolubnymi istotami.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: spirytyzm a patriotyzm

Postautor: Adeptus » 18 cze 2010, 20:40

vinitor pisze:Adam i Ewa nie wiedzieli. Cóż więc wiedzieli, że żyją? Z ich perspektywy, jak się domyślam, nie istniało ani dobro ani zło. Według oceny Boga samo dobro. A czy oni w ogóle mieli jakąś świadomość?
Oczywiście, nie znali tylko dobra i zła.

Jak możesz cokolwiek wiedzieć, jeśli nie potrafisz wyobrazić sobie życia bez zła.
Bez zła jako takiego to raczej ciężko, bez świadomości dobra i zła już takiego problemu nie robi.
Twoim zdaniem świadomość dobra i zła zawdzięczamy szatanowi.
Nie do końca. To Bóg stworzył drzewo poznania dobra i zła.

Skoro tak, to musiały te cechy jednak być w człowieku, ale ponieważ nie było okazji do ich ujawnienia się, więc pozornie ich nie było. To ten umowny symbol zła wywołał rekcję uwolnienia się tych sił. Bóg stworzył wszystko dobre ale komary i inne dokuczliwe insekty za namową potwornego czarta zaczęły „umilać” życie. Wszystko czego nie lubimy zwalamy na diabła i mamy świetne wytłumaczenie przysłowiowego piekła na Ziemi.
Twój brak wiary zmusza cię do interpretowania Pisma na swój sposób. Ja czytam Biblię dosłownie, staram się nie interpretować wcale.

Mimo wszystko twierdzę, że dobro i zło istniało, podobnie jak zimo i gorąco, smutek i radość, sen i okres czuwania.
Mojżesz nie opisuje ani jednego dnia z rajskiego życia. pierwszej pary. Przypuszczam, że nie miał natchnienia albo zabrakło mu wyobraźni.
Takie jest Pismo, rzadko kiedy ktoś opisuje wydarzenia wcześniejsze. Biblia przez cały czas jest traktowana jako niezaprzeczalnie prawdziwe Pismo objawione przez Boga. Dlatego nikt się nie rozpisuje, tylko jeżeli wspomina, to tylko fragmenty pouczające.

Interesuje mnie jak pierwsi ludzie reagowali na otoczenie, jaka był ich ciekawość. A poznawanie smaku? Czy pokusa nie jest silniejsza od rozumu? Z nudów robi się masę rzeczy głupich i często bez namysłu.
Nie wiemy jak było dokładnie.

Wszystkie cechy występujące u człowieka nie są dziełem diabelskim lecz Bożym i zostały w nim zdeponowane w stanie równowagi. Żeby przechylić szalę wagi nie są potrzebne duże siły. Człowiek z wolną wolą i swobodnym wyborem mógł łatwo naruszyć stabilne położenie. To tak jak z chorobą, moment słabszej formy organizmu i dochodzi do ataku wirusa. Skąd wiesz, czy te przypadkowe odchylenia, do których mogło dochodzić, nie podobały mu się i potem reszta poszła lawinowo?
Szatan nic nie stworzył. Człowiek ówczesny był taki jaki jest obecnie (pomijając obecną wiedzę), z tym, że był pozbawiony świadomości dobra i zła. Można przypuszczać, że byli nieco naiwni niczym dzieci. Aczkolwiek obdarzeni pewnym poziomem wiedzy i mądrości.

Jest biblia ale wciąż wiemy zbyt mało a Bóg niechętnie odsłania rąbka z tajemnicami, zwłaszcza od czasu śmierci Jezusa.
Ta wiedza do zbawienia nie jest potrzebna.

Ludzkie domysły i kontemplacje są tyle warte co plany umarłego na dzień następny.
Dokładnie :)

Wolna wola nie jest przyczyną, tylko niewłaściwe z niej korzystanie przyczynia się do powstania nieprawidłowości. Winien jest posiadacz wolnej woli.
Raczej niekorzystanie z niej. Ludzie zamiast zacząć wykorzystywać swoją wolę zachowują się tak jakby nie mieli wyboru wcale. Trzeba chcieć być dobrym, bo aby być złym, wystarczy nic nie robić.

A człowiek stara się je zmieniać i źle na tym wychodzi. Zło jest ogniem nieugaszonym a ludzie swym niedbalstwem i lenistwem nie zlikwidują zarzewia. Chyba dlatego, że są ciepłolubnymi istotami.
Dokładnie.
Awatar użytkownika
Adeptus
 
Posty: 56
Rejestracja: 05 maja 2010, 12:34

Re: spirytyzm a patriotyzm

Postautor: Nikita » 21 cze 2010, 15:50

Apropos patriotyzmu to mam pytanie: byliscie na wyborach???
Ja od kilku lat nie chodzilam na wybory ale to co sie ostatnio dzieje na scenie politycznej sklonilo mnie aby jednak pojsc. Bo te wszytskie kaczory i rydzyki juz tak klamia i manipuluja, ze wstyd a ciemny katolicki narod im wierzy.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość