Tęsknimy za obecnością, cierpimy z powodu rozłąki i tylko miłość daje nam sile i nadzieję na kolejny dzień.... pięknie napisaliście, choć serce pęka patrząc na cały Wasz ból, ból moich rodziców. Soldado współczuję, to straszne. Jakakolwiek wiadomość o śmierci, szczególnie takiej nagłej niespodziewanej strasznie odbija sie na człowieku, dla mnie to jest zawsze wstrząs, myśli na niczym skupić nie można. Wracają tylko wspomnienia, wspólne chwile, wspólny uśmiech i bliskość. Te wspomnienia warto pielęgnować, wierze ze one wrócą. Tak mówię Rodzicom, że jeszcze będziemy mieli szanse by być blisko, razem, we czwórkę jak dawniej...tak czuję. Brata choć juz nie ma, to jest blisko we snach, wspomnieniach i daje bardzo dziwnie znać

Choć czuć te obecność nie daje ona pocieszenia, wiem Agnieszko lecz jest nadzieja i ona nas karmi i daje możliwość dalszej egzystencji tu i szukania jakiegoś sensu w tym bałaganie.