danut pisze:Henoch Noe jego wnuk też byli długowieczni, żyli setki lat, gdzieś 10 -ciokrotnie dłużej niż my, no i co z tego, nikt tak bardzo ponoć nie cierpiał jak Henoch. Wyobrażasz sobie aż tak długie życie z tymi powymienianymi organami tu na tym świecie, narażona na wiele operacji, bólu, leków, trujących wciąż i wciąż co innego od nowa, wyobrażasz sobie swoje takie kurczowe trzymanie się i spędzenie tak wielu czasu w szpitalach i laboratoriach tylko po to by to życie sobie przedłużyć? A samo ciało to jeszcze nie wszystko, gdy sama świadomość zacznie od niego uciekać.
Wiec spojrz ile juz tysiecy lat temu zostalismy poddani manipulacji genetycznej? A ty sie martwisz o rozwijajaca sie medycyne i wydluzanie zycia....
Moze nie zauwazylas ale tamci ludzie mieli wielka madrosc zdobyta przez setki lat zycia i oni mogli sie bez przeszkod rozwijac duchowo, zrobic znaczny postep i uwolnic z tej sfery/planu , a co mozesz osiagnac teraz zyjac zaledwie kilkadziesiat lat...? Ilu na tyle sie rozwinelo duchowo by moglo przejsc dalej? Nieliczna grupa zaledwie, wiekszosc nas wraca tu setki jak nie tysiace razy w kolko , stworzylo sie zaklete kolo ciaglej reinkarnacji....