boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Czyli wasze trudności życiowe, problemy z rodziną, przyjaciółmi i skomplikowane sytuacje. Nie wiesz, jak sobie poradzić? Napisz...

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Xsenia » 11 lis 2016, 21:18

Neuron nie mam takiej władzy ... niestety.

danut pisze:po to są tu te dyskusje by przedstawiać swoje prawdy - nie?

Danut jak na razie to więcej opiniujesz innych i obrażasz niż przestawiasz jakąkolwiek prawdę. Neuron ma rację wkurzając się na wasze kłótnie. "Moje wymysły są bardziej prawdziwe niż twoje wymysły". A najstraszniejsze jest to, że żadna z was nie bierze nawet pod uwagę, że może się mylić. To mnie przeraża najbardziej.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: danut » 11 lis 2016, 21:41

Prawda jest taka Xseniu, ze w mojej opinii tu nikt nie czyta dokładnie postów, odpowiada za to z rozmachu po sugerując się jakimiś cząstkowymi zdaniami z wpisów, nawet y jako mederator robisz tak samo- byle komuś umniejszyć, byle się odezwać nie znając tematu i rzucić w nim co bądź.
To, że ja opiniuje to mam do tego podstawy i trzymam się faktów bo nie daje sobie wmówić osądów wziętych z księżyca, wyjaśniam je, komentuje, jest to poprawne zachowanie, gdy nei chcesz by ludzie kojarzyli ciebie z zapisanym kłamliwym o tobie osądem.
Ale co tu zachodzi, przeanalizuj np. Ja napisałam do Nataszy -O strażnikach wiesz od soldado - bo tak ci wyjaśnił to co się z Tobą wiąże, uwierzyłaś nawet w to, że zjawa Twojego ojca po jego śmierci nią nie była, bo pod niego podszywali się kosmici"
i natychmiast otrzymuje do tych słów jej odpowiedź - "ujadasz jak pies w tym co ja piszę wiesz gdzie mam, ale posuwasz się w swej bezczelności o dotykanie mojego ojca i tu twoje ujadanie przekroczyło granice, zapewniam cie, nie zapomnę i ujadaj za moją szatą tu a potem tam

już wiesz kim jestem ? :lol: :lol: :lol: :lol: do zobaczenia"
- Na co pokazuje tej osobie ze te wiadomości o swoim ojcu sama podała cytuję ją raz jeszcze -""oni mogą zmaterializować dla Ciebie kogo tylko chcesz- dla mnie robili to z moim tatą - bardzo długo myślałam, że to on... mogłam tulić się do niego
, rozmawialiśmy wielokrotnie , on przekazywał mi informacje kogo i jak mam uratować i co komu zagraża -
mam łzy w oczach, gdybym nie posłuchała te osoby by dziś nie żyły.... uwierzyłam mu, zaufałam...
później , długo później już wiedziałam , że to nie jest mój tata.."


Po czym jak lawina włącza się soldado oraz zbulwersowany tykaniem i zarządzaniem duchami neuron - no proszę was i gdzie jest prawda, jej tu nie ma nie idzie jej wyłapać, macie aż tak wielkie trudności z interpretacją? No i oczywiście Ty Xseniu przypisując mnie obrażanie - to cyrk lub chwyt poniżej pasa.
Tyle ode mnie na ten temat.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Xsenia » 11 lis 2016, 21:54

Gdybym mogła to bym wywaliła połowę tej jałowej dyskusji i nic nie pisała. Ale akurat w tej części forum moderatorem nie jestem, a chciałam pokazać, że wasze zachowanie nie podoba się nie tylko Neuronowi. Natasza też się okropnie odzywała na tym wątku, nie tylko ty Danut.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: danut » 11 lis 2016, 21:58

Xsenia pisze:Gdybym mogła to bym wywaliła połowę tej jałowej dyskusji i nic nie pisała. Ale akurat w tej części forum moderatorem nie jestem, a chciałam pokazać, że wasze zachowanie nie podoba się nie tylko Neuronowi. Natasza też się okropnie odzywała na tym wątku, nie tylko ty Danut.

A gdzie ja odzywam się okropnie, pokażesz mi? Bo to, że nie dorastam do jej szat i jestem psem to pewnie nie jest obraza, lub ma taką samą wartość jak moje wypowiedzi?
A wracając do wątku to też może postaracie się z niego wyczytać jasne przesłania - niektórzy tu userzy w boga nie wierzą, ale za to znają zamiary kosmicznych istot, które zrobią z nami co chcą będą nas karać chorobą, ba nawet śmiercią, kiedy nie uwierzymy takim przesłaniom jak Nataszy, czy soldado - łykacie to? Nie można z tym dyskutować, dlaczego?
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: soldado » 11 lis 2016, 23:07

Może warto jest iść do parku na spacer, niż siedzieć cały czas na kompie. :D

Gdy zakładałem ten temat, to byłem rozgoryczony różnymi tragediami osób, z którymi miałem i mam styczność, zarówno w swoim życiu, jak i na tym forum.
Bardzo żal jest mi tutaj Agi i Konrada.
Odbieram ogromne cierpienie i rodzi się przez to pytanie - gdzie jest bóg?
I dlaczego aż na takie cierpienie pozwala.
Te osoby cierpią okrutnie i w nie wyobrażalny sposób, bo straciły osoby, które najbardziej kochały, straciły cząstkę siebie.
Odbieram, ze woleliby sami umrzeć, poświęcając swoje życie za swoje dzieci.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: danut » 11 lis 2016, 23:19

Dobrze, że jesteś rozgoryczony tragediami innych, świadczy to o Twojej empatii. Ja nie chodzę samodzielnie, więc do parku iść nie mogę, wiesz o tym dobrze, ale tu już twoja empatia się kończy. Co ma do tego Bóg? On też cierpi wraz z cierpiącymi a rany zadają mu wszyscy próbujący przejmować władzę nad rzeczywistością, tu w pierwszej kolejności ci, którzy korzystając z pradawnych rytuałów i magii rozdzierają czasoprzestrzeń i mieszają tymi sposobami w przepływie informacji do konkretnych istot i osób z innych rzeczywistości. Błyskotliwi odgadną to kto to robi i nie będą oskarżać o to nieosobowego Boga. Więcej na ten temat piszę w temacie o nieludzkich istotach.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: soldado » 11 lis 2016, 23:35

napisałem:

Może warto jest iść do parku na spacer,


Nie napisałem nic o tym, że nie możesz iść tam samodzielnie.
Wiem jedno, na pewno ci to dobrze zrobi.
A swoją drogą właśnie dlatego nie warto jest z tobą pisać, bo odszukujesz w poście ,,drugie dno'', którego tak naprawdę nie ma.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: danut » 11 lis 2016, 23:38

Pewnie widzę głębiej - no cóż, to dobrze przecież, ze umiem czytać też pomiędzy wersami i nie warto jest mnie oszukiwać, bo zaraz to wyłapię :D . Zatem jak to jest z tym Twoim Bogiem - kim on według Ciebie jest skoro jesteś nim zawiedziony?
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: soldado » 11 lis 2016, 23:44

Nie warto z tobą pisać.
Nie dam się sprowokować....
Idź do parku, poproś o to męża, albo kogoś innego z twojej rodziny.
I to na tyle, bez odbioru.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: danut » 11 lis 2016, 23:49

No właśnie dałeś teraz tym wpisem obraz temu, ze czegoś się obawiasz, coś ukrywasz i coś kombinujesz. Miłej nocy z tą myślą, ze ja o tym wiem :D
Drugie dno, to propozycja spaceru w listopadową mglistą noc do parku o północy - bardzo ciekawa, nie ma co :lol:
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Na zakręcie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość