boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Czyli wasze trudności życiowe, problemy z rodziną, przyjaciółmi i skomplikowane sytuacje. Nie wiesz, jak sobie poradzić? Napisz...

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Mirek » 09 lis 2016, 19:01

neuron pisze:
Mirek pisze:Tylko dlatego, że odpowiada Twojemu światopoglądowi jako ateistce

tyle że Natasza wcale nie jest ateistką

A co, zaczęła wierzyć w Boga? Bo otwarcie tu na forum mówiła, że jest nią. Masz lepsze dane niż ona sama? :o
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: neuron » 09 lis 2016, 19:05

Mirek pisze:A co, zaczęła wierzyć w Boga? Bo otwarcie tu na forum mówiła, że jest nią. Masz lepsze dane niż ona sama?


nie ważne , słowa są nie ważne ......ważne są czyny odważne
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: danut » 09 lis 2016, 19:09

Ilość form żywych na ziemi powala różnorodnością, jednak nie można powiedzieć, że formy wyższe stworzyły te niższe, ani że maja one prawo w nie ingerować, wchodzić w ich środowisko i uczyć je jak one mają żyć według swojego życia, tylko przez łańcuch pokarmowy zdarzają się ich zetknięcia się, po nic innego, czyli odpowiednie grupy wykorzystują naturalny system według swojego poznania i przystosowania się do życia. Zdarzają się tez przyjaźnie pomiędzy nimi udowadniające możliwość zgodnego współżycia tych grup ze sobą w jednym systemie. Gdy taka różnorodność ma być rozsiana w kosmosie działać będzie to w oparciu o te same zasady, zatem żadna z tych grup nie może być dla innej Bogiem, zatem każda istniejąca w przestrzeni 3D na Ziemi, Marsie, Księżycu byłaby w jakiś sposób odbierana przez resztę, widziana w jakiejkolwiek postaci, choćby inaczej, mniej wyraźniej ludzkim sposobem, bo mamy różnice w mechanizmach widzenia innych znanych istot - ale nic nie było by zakamuflowane, całkiem zakryte, można by było to sfotografować i zarejestrować w jakiś sposób. A więc - to żadni bogowie i byłaby możliwość zobaczenie ich.

Duchy - Bóg - Inna Rzeczywistość oparta musi być o zupełnie inne prawa, to tkanina na której utkany jest wszechświat, inne wszechświaty, planety, gwiazdy, istoty, rośliny, skały, góry, morza, z której to wszystko się wyłania, bądź emituje a możne tworzy odbitki holograficzne, tak żywe jak my to czujemy, jak my się tu czujemy? Wtedy gdy zepsuje się takie żywe zdjęcie nic nie stoi na przeszkodzie by ta matryca, z której ono się odbiło żyła sobie nadal i znowu gdzieś odbijała siebie tworząc życie bez końca. To moje wyższe Ja, nadświadomość, Twoja, Jego itd. innych. Z nimi nasza komunikacja jest trudna choć sygnały z tej strefy odbieramy cały czas nawet nie zdając sobie z tego sprawy, ale wszystko wskazuje na to że nasze matryce to przecież ludzie - bo zdjęcie nie może aż tak bardzo odbiegać od fotografowanej, czy odbitej rzeczy, Jezus był człowiekiem, a nie żadnym innym stworzeniem. Ludzie, ale tacy bardziej prawdziwi niż my. Każdy powinien rozpoznać wręcz swoje źródło nadawania, zamiast błądzić i szukać daleko nie wiadomo czego i po co. Byc prawdziwym człowiekiem- to znaczy bardzo wiele.
Ostatnio zmieniony 09 lis 2016, 19:11 przez danut, łącznie zmieniany 1 raz
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Mirek » 09 lis 2016, 19:10

Właśnie danut, nasze umysły są zbyt ciasne w swojej materii aby mogły ogarnąć to czym jest Bóg.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: neuron » 09 lis 2016, 19:12

o widzisz Danut , to ma sens , to ma ręce i nogi ......

Mirek pisze:nasze umysły są zbyt ciasne w swojej materii aby mogły ogarnąć to czym jest Bóg.


to czym jest bóg lub co nim nie jest ........;)
Załączniki
14581337_10207022612793011_5128945736251143870_n.jpg
14581337_10207022612793011_5128945736251143870_n.jpg (71.73 KiB) Przeglądany 3584 razy
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Natasza » 09 lis 2016, 19:25

danut pisze: A więc - to żadni bogowie i byłaby możliwość zobaczenie ich.



z kim ty rywalizujesz i o co ?
żadna z istot z jakimi miałam kontakt nie powiedziała byście padali na kolana bo są bogami, nie powiedzieli też ani słowa , że taki twór istnieje
jak powiedziałam wcześniej tylko niezachwiana wiara nie zadaje pytań o czyjąś wiarę i nie musi polemizować z inną wolnością

dywagacje na temat mojej wiary o mnie jak zawsze beze mnie, są dla mnie jasną informacją , że dręczą was rozterki

nie martwcie się, każdy będzie żył dalej w ułożonym już dziś obrazie siebie - przeniesionym na dalszy plan egzystencji

danut zamartwiasz się czy ,, kosmici ,, zabiorą ludzkie dusze?
tym zajmują się pierwsi z pierwszych - o nich zostało sporo napisane przez niech pomyślę, hmmm 3 , nie 4 niezależne osoby
i jeszcze jedno, dlaczego jest tyle błądzących , tułających się ,, bezpańskich dusz,, po zrzuceniu skafandra
nie chcą ich kosmiczni łowcy dusz? ani demony?
tę zagadkę zostawiam na wieczór do refleksji przy kominku

i na koniec dla jasności, nie uznaję nikogo kto poda się za boga, za wyższe ja ani nikogo kto stałby nade mną w jakimkolwiek układzie, wymagającym ode mnie uznania go za boga, świętego

uznaję istnienie wśród równych sobie kto wie o czym mówię, znaczy , że był i widział to co ja widziałam i skąd czerpię wiedzę
Ostatnio zmieniony 09 lis 2016, 19:33 przez Natasza, łącznie zmieniany 1 raz
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Mirek » 09 lis 2016, 19:33

Natasza pisze:
danut pisze: A więc - to żadni bogowie i byłaby możliwość zobaczenie ich.



z kim ty rywalizujesz i o co ?
żadna z istot z jakimi miałam kontakt nie powiedziała byście padali na kolana bo są bogami, nie powiedzieli też ani słowa , że taki twór istnieje
jak powiedziałam wcześniej tylko niezachwiana wiara nie zadaje pytań o czyjąś wiarę i nie musi polemizować z inną wolnością

dywagacje na temat mojej wiary o mnie jak zawsze beze mnie, są dla mnie jasną informacją , że dręczą was rozterki

nie martwcie się, każdy będzie żył dalej w ułożonym już dziś obrazie siebie - przeniesionym na dalszy plan egzystencji

danut zamartwiasz się czy ,, kosmici ,, zabiorą ludzkie dusze?
tym zajmują się pierwsi z pierwszych - o nich zostało sporo napisane przez niech pomyślę, hmmm 3 , nie 4 niezależne osoby
i jeszcze jedno, dlaczego jest tyle błądzących , tułających się ,, bezpańskich dusz,, po zrzuceniu skafandra
nie chcą ich kosmiczni łowcy dusz? ani demony?
tę zagadkę zostawiam na wieczór do refleksji przy kominku

A Ty ich traktujesz jak wszystko wiedzących i o wszystkim Ci mówiących? Jak nie wspomnieli o Bogu to go nie ma? A o markecie "Biedronka" wspomnieli coś? Bo jak nie to znaczy, że nie istnieje?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: danut » 09 lis 2016, 20:24

Natasza pisze:
danut pisze: A więc - to żadni bogowie i byłaby możliwość zobaczenie ich.



z kim ty rywalizujesz i o co ?
żadna z istot z jakimi miałam kontakt nie powiedziała byście padali na kolana bo są bogami, nie powiedzieli też ani słowa , że taki twór istnieje
jak powiedziałam wcześniej tylko niezachwiana wiara nie zadaje pytań o czyjąś wiarę i nie musi polemizować z inną wolnością

dywagacje na temat mojej wiary o mnie jak zawsze beze mnie, są dla mnie jasną informacją , że dręczą was rozterki

nie martwcie się, każdy będzie żył dalej w ułożonym już dziś obrazie siebie - przeniesionym na dalszy plan egzystencji

To nie ja wciąż wymyślam jakieś rywalizacje. Ja mam wypracowany swój pogląd, poznanie, własne kontakty z innym światem. To, że polemizuję, to dlatego, ze Twoja filozofia jest naprawdę jakaś nielogiczna i próbuję Ci zwrócić na to uwagę byś jeszcze nad tym pomyślała zanim uznasz ją za pewnik i zaczniesz wmawiać wszystkim wkoło, ze tylko Ty masz rację a wszyscy inni się mylą. Bo już masz na to zadatki. Mnie rozterki nie dręczą.

Natasza pisze:danut zamartwiasz się czy ,, kosmici ,, zabiorą ludzkie dusze?
tym zajmują się pierwsi z pierwszych - o nich zostało sporo napisane przez niech pomyślę, hmmm 3 , nie 4 niezależne osoby
i jeszcze jedno, dlaczego jest tyle błądzących , tułających się ,, bezpańskich dusz,, po zrzuceniu skafandra
nie chcą ich kosmiczni łowcy dusz? ani demony?
tę zagadkę zostawiam na wieczór do refleksji przy kominku

i na koniec dla jasności, nie uznaję nikogo kto poda się za boga, za wyższe ja ani nikogo kto stałby nade mną w jakimkolwiek układzie, wymagającym ode mnie uznania go za boga, świętego

uznaję istnienie wśród równych sobie kto wie o czym mówię, znaczy , że był i widział to co ja widziałam i skąd czerpię wiedzę


Dla jasności to ci "pierwsi z pierwszych" to model znany od bardzo dawna - z rytualizmu, wzywania Szatana, oddawania się jego prowadzeniu przez czarownice, toć oni ponoć mają też moce nad duchami, dlatego zapytałam :D To co pisałaś o nich dla mnie nie było niczym nowym, bo zetknęłam się wcześniej z tym tematem. I jeszcze na ten sam wzór dajesz mi zagadki - śmieszne zagadki bo o życiu poza naszym życiem akurat wiem sporo i nie muszę brać pod uwagę takich wiadomości, które świadczą i opierają się na czymś zupełnie innym i na czymś zakłamanym o czym świadczą te wszystkie sprzeczności.
A sęk jest w ostatnim Twoim zdaniu - Nikt za Boga się nie podaje, bo każda żyjąca w takim układzie fizycznym jak my istota wie kim jest, powinna to wiedzieć, zdać sobie sprawę jak została przerzucona w to życie, które tu samo od siebie nie mogłoby powstać, wie gdzie ma swoje korzenie i co steruje tym układem. Ma szacunek do takiego Systemu bo jest od niego zależna i pragnie nie działać na jego szkodę lecz dla jego dobra. System królów, królewien, władców, bogów, bogiń kosmitek nie ma w nim racji bytu bo nie o to się wszystko opiera, nie na tym polega.
Pozdrawiam Ciebie serdecznie i Twoich kosmitów, żal mi że dysponują tak lichą wiedzą, że jest IM aż tak daleko do zrozumienia tego co jest i co dalej z nami, że zwodzą tak pracowicie a jednak nie wszystkich im się udaje.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: danut » 09 lis 2016, 22:00

Mirek pisze: do Nataszy

A Ty ich traktujesz jak wszystko wiedzących i o wszystkim Ci mówiących? Jak nie wspomnieli o Bogu to go nie ma? A o markecie "Biedronka" wspomnieli coś? Bo jak nie to znaczy, że nie istnieje?


Rzecz w tym, że przecież Natasza z nimi nie rozmawiała, nie jest to możliwe, bo te istoty nie mówią ludzkim głosem, jak podaje( pisała nawet o niesamowitym ich pisku), a jakieś wiadomości pojawiają się w jej głowie i nie rozpatrzyła nawet źródła pochodzenia tych wiadomości podkładając wszystko pod teorie ufologiczne modne do niedawna( a kto jest ich twórcą - kosmici?) , sam obraz ich pojawia się też chyba w jej głowie w formie snów, wizji, omamów, hipnagogii. Jak nie było by to dla niej realne, to opis tych zdarzeń przypomina nam dobrze znane zjawiska, takie jak zmory nocne. I tak jak je się charakteryzuje mają różnorakie potworkowate kształty, ich wygląd prezentuje się jakby z nielogicznie ukształtowanych informacji dochodzących chaotycznie np. z wielu źródeł na raz i łączących się ze sobą na przymus. Czy to sa podstawy mocnych teorii?
I moja zagadka - w jaki sposób Natasza pamięta swoje odczucia i myśli z tuż po narodzenia się? :shock: Mam szukać więcej klocków do tej historii? - Takich jak szukanie bogów wśród jej równych, czyli osób, które ponoć przyszły na świat za sprawą kosmicznej ingerencji i to technologicznej jak Jezus według nich. Ale przewrotnie to wszystko i z rozmysłem poukładane - dla tych którym się nie chce myśleć. :)
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Natasza » 10 lis 2016, 05:57

Mirek pisze: do Nataszy

A Ty ich traktujesz jak wszystko wiedzących i o wszystkim Ci mówiących? Jak nie wspomnieli o Bogu to go nie ma? A o markecie "Biedronka" wspomnieli coś? Bo jak nie to znaczy, że nie istnieje?


moja odpowiedź brzmi: TAK


danut pisze:Rzecz w tym, że przecież Natasza z nimi nie rozmawiała, nie jest to możliwe, bo te istoty nie mówią ludzkim głosem, jak podaje( pisała nawet o niesamowitym ich pisku),


rzecz w tym , że teraz poproszę Ciebie o wskazanie konkretnych zdań, na poparcie tego co napisałaś o mnie i moich przekazywanych wam treściach, dobrze? w ten sposób sprawdzimy naszą wiarygodność, to przecież proste, moje posty są tu zapisane więc , a te ze spotkań powtarzane niejednokrotnie , ile czasu na to potrzebujesz???

bez względu na liczbę przekazanych wam doświadczeń, szanując tych , którym przekazuję informacje , dbam o każdy detal , tak aby tylko jak potrafię oddać moje emocje oraz opis tego co widziałam, wymagam szacunku w przetwarzaniu tego co stanowi moją własność- stanowi część mojego ja i mojego zycia


danut pisze:a jakieś wiadomości pojawiają się w jej głowie i nie rozpatrzyła nawet źródła pochodzenia tych wiadomości podkładając wszystko pod teorie ufologiczne modne do niedawna( a kto jest ich twórcą - kosmici?) , sam obraz ich pojawia się też chyba w jej głowie w formie snów, wizji, omamów, hipnagogii.


,, moje omamy,, jak to ładnie nazywasz :P przekazałam wam w jakimś ułamku mając racjonalne , uzasadnione obawy, iż nie zostaną i tak zaakceptowane; ma z nimi jak widać największy problem osoba pisząca rozprawki o rzekomych własnych doświadczeniach ; o laboga- nie przewidziałam!
moje omamy/hipnagogi, - powtórzę hahah - uratowały moje życie oraz życie tych , których kocham, pokazały i pokazują każde zdarzenie moje oraz tych, którzy są najważniejsi dla mnie, łącznie z moimi przyjaciółmi, moje omamy kontaktują się w każdej możliwej formie mojego istnienia - we śnie , NA JAWIE - i czynią to przy świadkach, bez nich, przy zwierzętach, ludziach - moje omamy łamią wszelkie granice i zdając sobie sprawę z tego, że mimo to, iż jestem osobą o wysokim stopniu zrozumienia tego co się dzieje, szanując i dbając o mnie ( mam ochronę moich 4 STRAŻNIKÓW -weryfikowalne bo ujawnią się każdemu, kto potrafi zaglądać w inne wymiary, SOLDADO - nie miał z tym najmniejszego problemu - zresztą, widzi więcej niż wam to mówi, heh )skierowali mnie do mojego ,, brata,, tu abym otrzymała potwierdzenie na każde słowo, na którym potwierdzeniu mi zależało



danut pisze: Jak nie było by to dla niej realne, to opis tych zdarzeń przypomina nam dobrze znane zjawiska, takie jak zmory nocne.


postacie o fakt obcej , nie wpisującej się w ludzki kanon piękna formie istnienia, reprezentują najwyższy poziom jaki możecie sobie wyobrazić, nigdy nie zostałam przez nich obrażona, poniżona, uznana za gorszą bo z mniejszą ludzką objętością wiedzy; podkreślałam jak trzeba się pocić by z nimi rozmawiać; wszelkie formy poniżenia, obrazy poznałam gdzie? uhm zgadza się


ale powiem coś więcej - gdyby to była nic nie znacząca historyjka, to czy rozprawiano by o niej tak zajadle? z takim impetem ?
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

PoprzedniaNastępna

Wróć do Na zakręcie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości