Estia72 pisze:Moj dziadek zapalony wedkarz rowniez ktorejs nocy zobaczyl ogromnego czarnego psa siedzacego na glazie przy sciezce ktora moj dziadek zawsze przechodzil na ryby.
heh niezle , a mi kiedys jedna panna wkręcała że u mnie w nocy kiedy byliśmy razem i spaliśmy to w drzwiach do pokoju pojawił sie duzy czarny pies , twierdzi ze się obudziła i zobaczyła jak stał w drzwiach właśnie , zreszta szybko mnie obudzila ale ja niczego nie widzialem , to juz bylo dobrych kilka lat temu ale ona do tej pory twierdzi ze widziala go na bank , ponoć stał ,patrzył na nie i tylko pokazywał zęby ale nie warczał czy coś ....... bzdura jakaś bo nie miałem wtedy zadnego takiego psa a juz na pewno nie w domu na pietrze , ale ta sie upiera .... moze sie jej cos przysnilo albo co , nie wiem ........ tak samo jak kiedys byla u mnie , to byla jakas sobota czy niedziela , w kazdym razie przyjechala moja matka i uwzieła się na mnie zebym koniecznie pojechal na zakupy bo wiatr mi po lodówce wiał , no a ze bylismy na lekkim kacu i panna sie zle czula to została w domu , nawet z łożka nie wychodzila to powiedzialem ze jade i wyszedlem ale nie powiedzialem jej ze matka ze mna jedzie , wziąłem jej auto ,zapakowałem matke i pojechalem , nie bylo nas moze godzine , podjechalem pod dom , poszlismy z matka do srodka i ja polazłem na góre zobaczyc jak tam panna,czy dycha jeszcze

no i wchodze ,ta leży w łóżku tak jak lezala, pytam czy wszystko ok,czy byl spokoj itp a ta mi mowi ze tak ze ok , nic sie nie dzialo , tylko jakies 20-30 min wczesniej moja matka była na górze ale panna leżała pod kołdrą i nie ruszała sie nawet a ze jej było troche głupio to udawała że spi, a nie spala , i mowi ze ktos po schodach wszedl na góre , wszedł do jednego pokoju i dalej do sypalni , slyszala jak ktos stanął w drzwiach i po chwili poszedl ,wszedzie mam parkiet ktory pracuje i jak ktokolwiek po nim idzie to nie ma lipy,stawia na nogi , ona byla przekonana ze to moja matka , nic nie wiedziala ze pojechalem razem z nią do sklepu , i mowie jej ze to nie mozliwe bo matka byla caly czas ze mna

hahaha ja tam w to nie wierze ale pamietam jak laska zbladła

hahaha , twierdzi ze nie spala , leżała tylko zmięta ,zamulona i nie mogła zasnąc

taka korba