
cthulhu87 pisze:Wydaje mi się, że jeśli wszechświat faktycznie jest mentalny, to musi w nim być czynnik obiektywizujacy jego istnienie, jak np. Bóg w systemie berkeleya , patrzący na świat, gdy żaden człowiek na niego nie patrzy. Inaczej nie dałoby się utrzymywać poglądów idealistycznych z wiedzą przyrodnicza, np z tym prostym faktem , że istniał kiedyś okres w dziejach wszechświata, gdy nie istniał jeszcze żaden człowiek. Problem Esse = percipi dotyczy nie tylko czasu, ale wszystkiego co istnieje w naszych postrzezeniach. Jakby nie było wszechświat wg mnie istnieje obiektywnie, niezależnie od tego czy jest mentalny czy materialny
neuron pisze:dokladnie , kazdy stan terazniejszy zawiera całą nagromadzoną przeszłość ..... jutro jest i bedzie takie jakie spodziewasz sie zobaczyc ...... dlatego ze takie było wczoraj i jest teraz ....... skutek,przyczyna .... zwykła korelacja ..........
jesteś pewien że nic nie bierze sie ex nihilo ???

cthulhu87 pisze:A w ogóle co to jest nic? Ktoś by mógł powiedzieć, że nic to jest zawsze coś, ponieważ aby nic mogło być pomyślane, musimy mieć ideę czegoś + jego negację.
danut pisze:Człowiek nie może stawiać siebie na stanowisku twórcy świata i wszystkiego tego co istnieje
cthulhu87 pisze:musi w nim być czynnik obiektywizujacy jego istnienie, jak np. Bóg w systemie berkeleya , patrzący na świat, gdy żaden człowiek na niego nie patrzy
neuron pisze:sama prawda

cthulhu87 pisze:Co masz na myśli? (wybacz, że nie na wszystkie Twoje wypowiedzi odpowiadam, ale nie zawsze czuje się kompetentny)
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości