boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Czyli wasze trudności życiowe, problemy z rodziną, przyjaciółmi i skomplikowane sytuacje. Nie wiesz, jak sobie poradzić? Napisz...

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Mirek » 12 paź 2016, 06:29

Będzie dokładnie takie, jak Twoje myśli Konrado.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: cthulhu87 » 12 paź 2016, 07:43

Ja widzę to tak ;) (jeśli komuś chce się czytać moje dywagacje na ten temat):

Bóg antropomorficzny jest tworem kulturowym i antropogennym, to normalne i odpowiada na zapotrzebowanie umysłów nieskorych do refleksji nad istotą bytu. Ale czy intuicja nie podpowiada nam, że istnieje transcendentalna strona tej fizycznej rzeczywistości, twórcza i zmienna? Ja to odczuwam jako inteligentną, twórczą siłę kształtującą świat, ale niekoniecznie taką, która w każdym szczególe zajmuje się wszystkim, wymiatając ze świata przypadek, nieokreśloność i nieprzewidywalność. Widzę ten psychiczny aspekt świata obserwując nawet własne życie duchowe, gdy odczuwam, że kolejne doświadczenia w nieustannym upływie czasu nakładają się w nim na moje poprzednie doświadczenia, powodując nowe jakości psychiczne. Nie mogę tego doświadczenia zredukować do stanów fizycznych swojego mózgu, chociaż widzę stałą interakcję między umysłem a materią (jak to się jednak mówi, fakt, że ubranie wisi na wieszaku nie oznacza, że to drugie jest przyczyną tego pierwszego). Jak powiedział starożytny filozof, wszystko płynie, więc mechanistyczne i materialistyczne pojmowanie wszechświata jest może praktyczne na Ziemi, ale niekoniecznie oddaje istotę rzeczywistości. Nazwijmy teraz tę siłę twórczą Bogiem, jeśli musimy nadawać etykietę. Pozostaje natomiast wartą rozważenia kwestia, czy istnienie jakiegoś ścisłego i nienaruszalnego prawa karmy jest faktem? Między przyjęciem tezy, że człowiek odpowiada za swoje czyny w toku reinkarnacji, a przyjęciem za fakt prawa karmy we wschodnim rozumieniu tego słowa, nie można postawić znaku równości. Wszystko co dotyczy psychiki i duszy jest w jakiejś mierze elastyczne i w różnym stopniu wolne - nie może być zatem w pełni zdeterminowane i bezwładne, jak materia nieożywiona.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Mirek » 12 paź 2016, 08:46

soldado pisze:Dochodzę do właśnie takiego a nie innego wniosku.
Bo skoro byłby bóg, to nie pozwoliłby na to, by było aż tak dużo bólu na tym świecie.
Na tym forum są osoby, które straciły kogoś, kogo bardzo kochały.
I on na to pozwala, bo co?
Bo cieszy go cierpienie innych?
Nie trafia do mnie karma i inne tłumaczenia, którymi ktoś stara się go tłumaczyć.
A ten .... bóg, sam nie umie siebie obrobić?
Ludzie cierpią na całym świecie.
W Aleppo giną ludzie i tak jest codziennie w naszej rzeczywistości, wystarczy odpalić jakikolwiek program informacyjny.
Powtarzam jeszcze raz.
boga tutaj nie ma i nigdy nie było.
Być może ten tchórz jest gdzieś indzie, ale nie tutaj.

To bardzo egoistyczne podejście. Gdy naprawdę kochamy pozwalamy drugiej osobie odejśč. Cierpimy, bo się uzależniamy od innych. Mamy wolną wolę, mamy dekalog. Gdyby Bóg zakazał nam popełniać błędy znowu bylibyśmy niezadowoleni, że się wtrąca w nasze życie.
Pamiętaj, że cierpienie stwarza człowiek, a nie Bóg.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: danut » 12 paź 2016, 08:48

Zgadzam się w pojmowaniu Boga z cthulhu87. Z tym, że uściślam tę wielką ogarniającą cały wszechświat inteligentną, twórczą siłę do każdego porządku rzeczy, przypadku, bo we wszystkim możemy odgadnąć prawa i schematy. A to, że nie wszystko jest jeszcze określone, rozpoznane i przewidywalne nie możemy zrzucać na karb przypadku, a jedynie możemy zarzucać to swojemu braku znajomości tych rzeczy. Bóg uczłowieczony, bóg jako istota zarządzająca wszystkim i nami, wymierzająca kary, dająca nagrody - nie ma prawa bytu, to pojmowanie jest u podstaw ułomne, dlatego ludzie tak pojmujący boga często się załamują i nie widzą w tym sensu.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Konrado73 » 12 paź 2016, 11:15

Mirek pisze:Będzie dokładnie takie, jak Twoje myśli Konrado.

A jakie mają być moje myśli ? Napisałem kiedyś , że nikt tego nie zrozumie jak tego sam nie doświadczy co spotkało mnie i Agę , gdybym był gruboskurnym draniem,
mógłbym pomyśleć , siedzę w domu kasę mi płacą , mieszkania mamy , auta mamy , no poprostu żyć nie umierać , ale tak nie jest i proszę Cię nie pouczaj , mnie jakie mają być moje myśli , skoro moje serce jest rozrywane każdego dnia na strzępy .
Konrado73
 
Posty: 105
Rejestracja: 10 gru 2015, 16:19

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: agnieszkag » 12 paź 2016, 13:57

Soldado

Nie ma przypadkow, one nie istnieja, powiedziales.
Zgadzam sie.
Zabiles mi wczoraj klina ...stwierdziles, ze nie ma Boga.
Bije sie z tymi myslami od kilku dni.
Chodze niespokojna, gna mnie do kosciola, slucham wykladow madrych ludzi.
Ale spojrz, jesli Go nie ma , to wszystko jest bez sensu.
Mozemy krasc, klamac , rabowac, robic krzywde bliznim....
Kto nas osadzi w godzine smierci?
Po co byc zatem dobrym czlowiekiem , jesli wszystko jest dzielem jakiegos przypadku?
Tak bardzo Ciebie rozumiem.
Nie ogarniam dlaczego Bog zsyla na nas cierpienie.
Mam zal do Niego ze dal mi taki krzyz , ktory ledwo niose, a przeciez staralam sie byc dobrym i wdziecznym za wszystko czlowiekiem.
Soldado, a co z Jezusem, co z NMP ?
Zawsze mowiles, ze Oni sa wazni.
Dzieki Tobie tak gorliwie modle sie do NMP.
Wiesz tyle o egzorcyzmach.
Mowiles ze wazny jest znak krzyza i ze imie Jezusa jest potezne.
Prosze, jak znajdziesz chwile,napisz.
Gubie sie juz.
Wczoraj dostala wiadomosc od medium. Babunia jest ze mna. Mam tez przewodnika- Indianina.
Oni sa , Soldado.
Wiem bezsprzecznie.
Ale jaki to ma wszysto sens bez Boga ?
agnieszkag
 
Posty: 453
Rejestracja: 19 cze 2016, 15:52

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Mirek » 12 paź 2016, 14:01

Obrazek
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Mirek » 12 paź 2016, 14:08

Konrado73 pisze:
Mirek pisze:Będzie dokładnie takie, jak Twoje myśli Konrado.

A jakie mają być moje myśli ? Napisałem kiedyś , że nikt tego nie zrozumie jak tego sam nie doświadczy co spotkało mnie i Agę , gdybym był gruboskurnym draniem,
mógłbym pomyśleć , siedzę w domu kasę mi płacą , mieszkania mamy , auta mamy , no poprostu żyć nie umierać , ale tak nie jest i proszę Cię nie pouczaj , mnie jakie mają być moje myśli , skoro moje serce jest rozrywane każdego dnia na strzępy .

Twój problem to to, że nawet nie przeczytałeś ze zrozumieniem. Twoje życie kreują Twoje myśli. Nie mówię Ci jak masz myśleć. Jeżeli będziesz myślał, że Boga nie ma, to Twoje życie będzie Go pozbawione i odwrotnie. Jeżeli Ciągle jesteś przygnębiony, masz pesymistyczne myśli, to będziesz chorował, a każdy Twój dzień będzie szary i bez wyrazu. Życie będzie pozbawione sensu.
Wystarczy, że koś postawi się w Twojej sytuacji i uda mu się to zrozumieć bez bezpośredniego doświadczania tego. Takie działanie nazywa się odbiciem lustrzanym znanym w neurologii.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Zbyszek » 12 paź 2016, 14:37

Człowiek jest istota, która potrzebuje zawsze mieć kogoś, kogo może winić za swoje niepowodzenia. Mogą to być rodzice, nauczyciele lub cały świat. Dlaczego wiec nie winić Boga?
Tylko jest jedna sprawa którą nie rozumiemy. Bóg nie jest istota taka ,jaka sobie wyobrażamy. Jest energia, z której zbudowane jest nasze ciało i nasza dusza. Otrzymujemy od niego tylko to co w danym momencie możemy otrzymać i to co naprawdę potrzebujemy/Bardzo dużo można by na ten temat pisać/. Wszystko zależy od nas samych. Brakuje nam dużo wiedzy jak żyć i wykorzystać ta energie, czyli Boga. Bóg jest tylko określeniem, nazwa czegoś, co jeszcze bardzo dużo czasu nie będziemy wstanie zrozumieć. Jeżeli czytaliście Księgę Duchów, znacie odpowiedz braci duchowych, kim, lub czym jest Bóg. Jest pierwsza i największą jednostka wszystkiego, nic nie może być ponad nim, czyli oznacza to, ze wszystko co jest w kosmosie, podlega prawa jego prawa. Jednym i największym prawem jest prawo ewolucji. Podlega jej wszystko od najmniejszej cząsteczki do całych galaktyk. Największa i myślę ze najważniejsza forma poddana ewolucji jest ewolucja inteligencji i w tym ewolucja naszej duszy. Ogólnie jako istoty nieśmiertelne, jest bez znaczenia ile cierpimy, ile razy musimy inkarnowac, gdyż zawsze, choć nasze życie by było beznadziejne w końcu się czegoś nauczymy i zostawimy pierwotne prymitywne ciała w których obecnie się znajdujemy. Patrząc z punktu duchowego i nieśmiertelności, są śmieszne nasze krótkie przeżycia teraźniejsze.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Konrado73 » 12 paź 2016, 17:18

Mirek pisze:
Konrado73 pisze:
Mirek pisze:Będzie dokładnie takie, jak Twoje myśli Konrado.

A jakie mają być moje myśli ? Napisałem kiedyś , że nikt tego nie zrozumie jak tego sam nie doświadczy co spotkało mnie i Agę , gdybym był gruboskurnym draniem,
mógłbym pomyśleć , siedzę w domu kasę mi płacą , mieszkania mamy , auta mamy , no poprostu żyć nie umierać , ale tak nie jest i proszę Cię nie pouczaj , mnie jakie mają być moje myśli , skoro moje serce jest rozrywane każdego dnia na strzępy .

Twój problem to to, że nawet nie przeczytałeś ze zrozumieniem. Twoje życie kreują Twoje myśli. Nie mówię Ci jak masz myśleć. Jeżeli będziesz myślał, że Boga nie ma, to Twoje życie będzie Go pozbawione i odwrotnie. Jeżeli Ciągle jesteś przygnębiony, masz pesymistyczne myśli, to będziesz chorował, a każdy Twój dzień będzie szary i bez wyrazu. Życie będzie pozbawione sensu.
Wystarczy, że koś postawi się w Twojej sytuacji i uda mu się to zrozumieć bez bezpośredniego doświadczania tego. Takie działanie nazywa się odbiciem lustrzanym znanym w neurologii.

To co Drogi Mirku , mam być wdzięczny Bogu , za takie wspaniałe doświadczenie z jakim muszę się zmierzać każdego dnia , pewnie ktoś zaraz napisze , że cierpienie uszlachetnia , tylko powiedz to Tym wszystkim osieroconym rodzicom , ja akurat mam kontakt z takimi osobami i uwierz mi nie uszlachetnia a co więcej , wyzwala wątpliwość co do miłosierdzia Bożego , zdaję sobie sprawę że jesteśmy ułomnymi być może istotami i nie ogarniamy całości ale to w końcu Bóg nas takimi stworzył a oto pretensji do nas mieć nie powinien . A co do terapii lustrzanej , no cóż jest to sposób do leczenia bólu fantomowego po amputacji kończyn , polega na przyłożeniu lustra , aby pobudzić neurony przeciwległej strony mózgu względem amputowanej kończyny . Wiem bo siostra jest neurologiem i żaden sposób tego powiązać nie można .
Pozdrawiam .
Konrado73
 
Posty: 105
Rejestracja: 10 gru 2015, 16:19

PoprzedniaNastępna

Wróć do Na zakręcie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości