Pytanie.

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Pytanie.

Postautor: Ten_Orson » 25 maja 2010, 17:05

Mam pewne pytanie do Was, jako do znawców tematu. Potrzebuję informacji do pracy.
Czy między spirytystami, a spirytualistami (mam na myśli tych mainstreamowych a nie New Age'owców, czy wyrosłych z nurtu Crowley'a) istnieją jakieś różnice, w poglądach na:
a) aborcję
b) eutanazję
A jeśli istnieją, to jakie są to różnice?
Ten_Orson
 
Posty: 5
Rejestracja: 25 maja 2010, 16:52

Re: Pytanie.

Postautor: Voldo » 25 maja 2010, 20:01

Nie wiem jakie są poglądy spirytualistów na te tematy, ale jestem w stanie powiedzieć, co mniej więcej mówi na ten temat spirytyzm.

Eutanazja - jest to bardzo zła rzecz. Znaczy to tyle, że po pierwsze - ingerujemy w sprawy Boskie w które nie mamy prawa ingerować, a po drugie - pozbawiamy życia drugą istotę, a to jest jak wiadomo niedopuszczalne.
I nic nie tłumaczy zdecydowania się na taki krok... Nawet jeśli dana osoba (ta na której ma być wykonana eutanazja) bardzo cierpi, to widać jest w tym jakiś cel, jest to jakaś próba czy to dla tej osoby czy rodziny a przerywanie tejże próby tylko zaszkodzi tej osobie. Bo jej po prostu nie wykona.

Aborcja - jest to pozbawianie możliwości istnienia drugiej istoty. A więc rzecz niedopuszczalna.
Jest tylko jedna możliwość, gdy aborcja jest możliwa i nie karana - gdy w 100% jest zagrożone życie matki ponieważ "Lepiej poświęcić istnienie nienarodzone, a nie istnienie już istniejące" (wzorowałem się na KD, ale nie do końca mi to wyszło słowo w słowo :))
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Pytanie.

Postautor: konrad » 25 maja 2010, 20:43

Spirytyzm z założenia jest przeciw aborcji i eutanazji. Nawet kwestia poruszona przez Voldo w sprawie aborcji jest wielce dyskusyjna, gdyż odnosi się do ratowania któregoś z żyć i poświęcenia drugiego, a nie do zabijania nienarodzonego dziecka ;)

Co do anglosaskich spirytualistów, niestety nie znam ich poglądów w tej sprawie. Spodziewam się, że mogą nie mieć żadnego oficjalnego stanowiska.

Warto też przy okazji wyjaśnić pojęcie "spirytualista", żebyśmy wiedzieli na czym stoimy.

Z punktu widzenia przyjętego przez Kardeca, spirytualista to przede wszystkim ktoś wierzący w istnienie duszy, czyli w istnienie pierwiastka duchowego. Ta definicja jest zgodna z definicją słownikową. Czyli spirytualistą jest np. katolik, muzułmanin, buddysta... Spirytualista więc to przeciwieństwo materialisty, czyli osoby, która uznaje jedynie istnienie materii. Warto też dodać, że w tym znaczeniu, spirytualista nie oznacza osoby wierzącej w komunikację ze zmarłymi.

Jest jednak również drugie znaczenie, do którego odnosił się Orson. Od czasów sióstr Fox, słowem "spirytualizm" określano anglosaski spirytyzm. Chociażby Arthur Conan Doyle napisał "Historię spirytualizmu" właśnie... W dzisiejszych czasach główne rozróżnienie między spirytyzmem nawiązującym do Kardeca i spirytualizmem anglosaskim jest następujące:
1) Większość spirytualistów nie uznaje istnienia reinkarnacji. Bardzo często temat ten jest po prostu przemilczany.
2) Spirytualiści tworzą swoje kościoły i nabożeństwa. W spirytyzmie nie ma żadnej formy kultu.
3) Spirytualiści organizują otwarte sesje, na których medium nawiązuje kontakt z duchami. Praktyka jednak pokazuje, że często to zwykłe oszustwo, tym bardziej, jeśli stoją za tym pieniądze.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Pytanie.

Postautor: Ten_Orson » 25 maja 2010, 21:17

Ok, dzięki za odpowiedź. Jeśli udałby się komuś dowiedzieć, jaki jest punkt widzenia spirytualistów na te kwestie, byłbym wdzięczny. Mam tutaj na myśli, tak jak napisał Konrad, spirytualistów, czyli nurt anglosaski. Istnieje też jeszcze nurt kanadyjski, New Age, Crowley'a, a z tego co wiem, są one dosyć zdecentralizowane pod względem światopoglądu.
Zatem jeszcze jedno pytanie: spirytyzm jest klasyfikowany jako nowy ruch religijny. I wydaje się, że jest to dobra klasyfikacja. Macie dorobek filozoficzny, macie proroka, macie przesłanie duchowe, macie centralne bóstwo, macie system kontaktu z bóstwem, macie w końcu koncepcję ,,życia po śmierci". W rozmowach z Wami przoduje jednak pogląd, że absolutnie nie jesteście żadną religią, tylko filozofią. No cóż- jedno nie wyklucza drugiego. To dziwne, bo rozmawiałem niedawno z moim kolegą, który jest Francuzem i kiedyś interesował się spirytyzmem i stwierdził, że tak, jest to ruch religijny. Rozmawiałem też z osobą, która się zajmuje ruchami religijnymi od strony naukowej i również stwierdziła, że o ile spirytualizm może, lecz nie musi być ruchem religijnym, o tyle spirytyzm, ten od Kardec'a, jest XIX wiecznym ruchem religijnym.
Zatem czemu według Was nie jesteście ruchem religijnym i jeśli nie jesteście religią, to czym jesteście? Jeśli nie jesteście religią, to skąd u Was wszystkie cechy religii?
Spotkałem się też z takim stwierdzeniem, że to ze względu na ,,badania", lub jak ktoś woli badania. Jednak nie jest to nic nowego, bo różne ruchy okultystyczne (Red Dragon), czy nawet KK, dokonują badań nad np: fenomenologią cudów.
Jak Wy to widzicie?
Ten_Orson
 
Posty: 5
Rejestracja: 25 maja 2010, 16:52

Re: Pytanie.

Postautor: konrad » 25 maja 2010, 21:57

Wydaje mi się, że niestety problemem jest samo słowo "religia", które zawiera w sobie zbyt wiele znaczeń. Jeśli jako religię rozumiesz filozofię lub spojrzenie na świat, które wykracza poza istnienie materii, mówi o istnieniu duszy, życiu po śmierci, istnieniu Boga-Stwórcy itp., to rzeczywiście możemy być postrzegani jako religia. Ale również jako religię można postrzegać filozofię Sokratesa, Platona i wielu filozofów.

Gdy jednak jako religię postrzegamy ruch dogmatyczny oparty na świętych pismach, w którym istnieją rytuały, zorganizowana forma kultu itp. to religią nie jesteśmy.

Równie dobrze można zapytać się, czym jest np. buddyzm. Czy jest religią? Czasem niektóre sprawy wymykają się pojęciom naszego języka.

Najlepiej będzie, jeśli porównamy spirytyzm do jakiejś religii - najlepiej do kościoła katolickiego, który jest zapewne większości z nas najbliższy. Żeby było ciekawiej, dorzucę również punkt widzenia tradycyjnej nauki.

Oto kilka pytań i odpowiedzi zależnych od danego spojrzenia (S= spirytyzm, KK = kościół katolicki, N = nauka):

1) Skąd bierze się teoria wyjaśniająca świat i nasze miejsce na Ziemi?
KK - wiedza bierze się z ksiąg uznawanych za przekazane przez Boga, a także z interpretacji tychże ksiąg dokonanych przez ojców kościoła i teologów
N - wiedza bierze się z badań, których wyniki muszą być powtarzalne i sprawdzalne; często budowana jest na podstawie teorii naukowych i paradygmatów, które trwają, dopóki nie pojawi się paradygmat lepiej wyjaśniający prawa rządzące naszym światem (np. teoria Newtona była takim paradygmatem, który musiał być nieco zweryfikowany pod wpływem teorii względności i fizyki kwantowej).
S - wiedza bierze się z analizy zjawisk i wypowiedzi, które badacze przypisują duszom zmarłych; przypisanie ich tymże duszom nie wynika z czyjejś decyzji, ale z faktu, że jedynie takie wyjaśnienie odpowiada temu, co obserwujemy. W spirytyzmie nie ma świętej księgi, choć niektóre np. dzieła Kardeca traktowane są jako te, które zawierają podstawy teorii. Gdy jednak, któreś z zawartych tam praw, okaże się błędne, spirytyzm je zweryfikuje. Nie jest więc zbiorem niepowtarzalnych dogmatów, ale teorii opisujących świat, które mają formę paradygmatu

2) Jaka jest struktura w danym ruchu?
KK - struktura oparta na hierarchii, w której osoby znajdujące się na jej wyższym szczeblu mają prawo narzucać swoje zdanie podwładnym, a nawet decydować o kanonie wiary
N - struktura w pewnym sensie również oparta na hierarchii, choć raczej takiej, którą łatwo jest przełamać
S - struktura wertykalna; pomimo istnienia instytucji koordynujących prace ruchu spirytystycznego, nikt nikomu nie narzuca swojego zdania. Najlepszym przykładem jest MRS, która co najwyżej sugeruje jakieś pomysły i rozwiązania, ale do zastosowania żadnego z nich nikogo nie zmusza.

3) Czy istnieje kult religijny, rytuały?
KK - tak; począwszy od sakramentów, którym towarzyszy forma symboliczna; członkowie kościoła zobowiązani są do przyjmowania sakramentów, w przeciwnym przypadku są przez KK w pewnym stopniu odrzucani
N - można przyjąć, że istnieją jedynie rytuały wynikające z tradycji uniwersyteckich, ale nie są one bezpośrednio związane z samym światem nauki
S - nie ma rytuałów, nie ma form kultu itp.

4) Czy ma swoich proroków? (za słownikiem języka polskiego, prorok to: przywódca lub reformator religijny, któremu przypisuje się szczególne posłannictwo boże i zdolność przepowiadania przyszłości)
KK - tak
N - nie
S - nie; Allan Kardec był co najwyżej badaczem, którego wnioski można uznawać za błędne albo właściwe, jednakże do proroka mu daleko.

5) W jaki sposób przyjmowane są poszczególne punkty teorii przez wiernych/zwolenników itp.?
KK - muszą w nie uwierzyć
N - po analizie, choć i tak większość przyjmuje je na zasadzie autorytetu (jakiś mądry naukowiec tak stwierdził, opisał badania, których ja sam nie przeprowadziłem, ale uznaję je za wiarygodne, więc je przyjmuję)
S - po analizie poszczególnych punktów teorii w oparciu o swoje doświadczenia, badania i logikę samych stwierdzeń

Innymi słowy, spirytyzmowi bliżej jest do nauki niż do religii...

Wracając jednak do początku. Problemem jest to, że w naszym języku słowo religia zawiera w sobie wiele znaczeń, z których większość nie odpowiada temu, czym jest spirytyzm. Gdy ktoś pyta się mnie więc, czy spirytyzm jest religią, mówię, że nie, ponieważ nie ma w nim ani dogmatów, które trzeba przyjmować "na wiarę", ani świętych pism, ani rytuałów itp. Jeśli ktoś nie uznaje naukowej strony spirytyzmu, wydaje mi się, że o wiele słuszniejszym będzie porównanie spirytyzmu do filozofii. W filozofii również istnieją teorie, przedstawia się wizje kosmologiczne, brak w niej jednak rytuałów, dogmatów itp. Każdy punkt można dyskutować, w żaden nie trzeba wierzyć.

To tyle z mojej strony.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Pytanie.

Postautor: Nikita » 26 maja 2010, 07:27

A mi sie troche wydaje, ze ksiazki Kardeka sa dla spirytystow jakby objawieniem. Bo czesto w dyskusjach powoluja sie na te dziela aby poprzec swoje stanowisko. Zauwazylam to wlasnie na forum, ze ludzie mowia: Kardec powiedzial to i to a wiec tak wlasnie musi byc. Kardec to chyba najwiekszy autorytet w spirytyzmie?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Pytanie.

Postautor: cthulhu87 » 26 maja 2010, 09:20

Nikita, to po części skutek braku elementarnej literatury spirytystycznej w Polsce. Tak naprawdę większość z nas zna głównie Kardeca, troche mniej np. Denis'a, a jeszcze mniej książki innych autorów stricte spirytystycznych, nie wznawiane od 70 lat. Z drugiej strony Kardec jest znaczącą postacią w spirytyzmie, podobnie zresztą trudno mówić o komunizmie bez Marksa czy Engelsa (tak dla porównania). Nie widzę tu żadnych nawiązań do uznawania Kardeca za proroka. Jako spirytysta powiem więcej - nigdy go za takiego nie uznawałem i nigdy nie bede uznawał.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Pytanie.

Postautor: Robert » 26 maja 2010, 09:31

Nikita... myślę, że jakbyś przeczytała chociaż jedną z "jego" książek to byś wiedziała dlaczego. Piszę "jego" w cudzysłowu gdyż jak sam Kardec mawiał treść tych książek została mu podyktowana przez media a te z kolei czerpały informacje bezpośrednio od Duchów.Jeżeli informacje zawarte w tych książkach okazały się nieprawdziwe wymyślone przez Kardeca to liczne seanse spirytystyczne jak i inne badania zjawisk zanegowałyby ową filozofię. Moralność, przenikliwość i logika płynąca z nauk podyktowanych przez Duchy i spisana przez Allana Kardeca jest trudna do podważenia...sam staram się znaleźć jakieś nieścisłości. Ponadto nie opieramy się tylko na dziełach Allana Kardeca. Przede wszystkim na własnej intuicji, inteligencji, doświadczeniu życiowym jak i na wielu badaniach i eksperymentach przeprowadzonych aż po dziś dzień. Wszystko wskazuję, że śmierć nie istnieje, a filozofia spirytystyczna co raz bardziej ukazuję się jako ta prawdziwa.
Pozdrawiam i życzę przyjemności w odkrywaniu prawdy poprzez spirytyzm, bo jest jeszcze wiele do nauczenia ^^

„Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem, wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży. Rzeczywistość pierwotna tkwi wewnątrz, a zewnętrzna jest wobec niej wtórna.„ Eckhart Tolle
Awatar użytkownika
Robert
 
Posty: 198
Rejestracja: 19 sty 2010, 15:21

Re: Pytanie.

Postautor: Voldo » 26 maja 2010, 14:08

Nikita pisze:Bo czesto w dyskusjach powoluja sie na te dziela


Ja np. czasem powołuje się na to (książki Kardec'a), żeby mówić to, co mówi spirytyzm, a nie to, co ja mam w głowie ("zniekształcone" pojęcie na daną sprawę albo po prostu moje zdanie).
A poza tym, jak napisał c87, mało jest książek innych autorów przełożonych na język polski. (Ale już Konrad to naprawia ;))
Ja tam np. do tej pory przeczytałem 4 książki Kardec'a i teraz czytam Brune'a.
Więc na cóż miałbym się powoływać? ;) Na dzieła których jeszcze nie przecztałem? ;)

Nikita pisze:Zauwazylam to wlasnie na forum, ze ludzie mowia: Kardec powiedzial to i to a wiec tak wlasnie musi byc.


Kto tak mówi? :)
Chcesz to możesz wierzyć na "słowo" tym książkom, nie, to nie, Twoja wola.
Ja wierzę w to, co jest tam napisane (no wiadomo, nie wszystko, ale dużą większość), ponieważ jest to logiczne, ale nie zamierzam mówić, że tak właśnie musi być i każdy musi w to wierzyć.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Pytanie.

Postautor: Nikita » 26 maja 2010, 15:42

Czytam prawie codziennie cos na temat Kardeca i innych spirytystow nie tylko na stronie spirytyzm ale tez w necie. Ten temat jest dla mnie bardzo interesujacy. Oczywiscie chodza mi po glowie rozne mysle w czasie czytania i dlatego mowie o tym wprost.
Oczywiscie wiem, ze Kardec dla spirytystow nie jest zadnym prorokiem ale poprostu autorytetem ale czasem niektorzy na forum sa tacy zagorzali w podpieraniu sie we wszytskim Kardekiem. Chodzi np. o temat o samobojstwie.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość