danut pisze:Natasza pisze:Kiedyś mówiłaś jak wbijali Ci szpilę w mózg , tu tester z tego forum kilkukrotnie odprawił na mnie ten tani ryt i wbijał mi miedzy innymi w udo ostra szpilę to był spinacz biurowy a pózniej użył ognia i noża ciał moje ciało mysial mieć portret nagiej kobiety fotka albo coś z gazety widziałam znaki jakie mi wyżynał . Heh ciekawe jak znosi teraz te sytuacje pozdrawiam proszę pana

)))
A ze szpilą u mnie była kobieta, też ją pozdrawiam nieserdecznie

Dziewczyny komu Wy podpadlyscie....
A tak z innej beczki skoro mowa o doswiadczeniach to chce opisac 3 doswiadczenia, z tym ze jeszcze nie spotkalam sie z opisem 2 z nich...
Pierwszy troche blachy moje poczatki z medytacja.
Mialam wtedy 12 lat i bylismy z moimi bracmi swiezo po ogladaniu filmow z Bruce Lee, tak sie zafascynowalismy sztukami walki ze kupilismy sobie ksiazke
Byly w niej oczywiscie jakies pokazane instrukcje co i jak cwiczyc ale byla tez tam hmm...medytacja.
Jako "przyszly mistsz" sztuk walki stwierdzilam ze same cwiczenia to za malo i trzeba zadbac tez o ducha
W tym celu trzeba bylo usiasc na podlodze z podkurczonymi nogami ,wdychac powietrze przez nos i wydychac ustami i jednoczesnie wyobrazac sobie jak wplywa powietrze do pluc rozchodzi sie po calym ciele na palcach nog konczac a nastepnie jak wyplywa przez usta. Przez pierwsze 10 min myslalam tylko o tym jak bola mnie nogi, pupa i kregoslup a setki mysli krazylo mi w glowie ,pozniej nastapila zaskakujaca zmiana , nagle moja swiadomosc przeniosa sie z glowy w okolice klatki piersiowej, znalazlam sie w srodku ciala, natlok mysli ustal nastala cisza, mimo to mialam swiadomosc co dzieje sie na zewnatrz, bylam calkowicie wyciszona, bezpieczna. chcialam by ten stan trwal i trwal ale wtedy wpadl moj brat do pokoju i doopa zimna
Drugie doswiadczenie dotyczy kontroli bolu. Otoz kiedys bardzo zaczol bolec mnie zab tak ze spuchlam i zbierala sie ropa. Bol byl straszny , nie moglam spac, nic nie pomagalo...
Wtedy zaczelam sobie wyobrazac ze jedtem u dentysty , wyrywa mi zab a wraz z tym wyobrazalam sobie jak bol w postaci sznurka/nitki jest wyciagany i zab przestaje bolec.
Wyobrazalam sobie to moze 20 min. po tym czasie nagle przestalam calkowicie odczuwac bol zeba. W pierwszym momencie z niedowierzania zaczelam naciskac na policzek i nic. Dotykalam jezykiem i nic. Czulam sie tak jak by ktos nagle odciol mi nerw w zebie, nie czulam kompletnie nic do tego stopnia ze gdybym usiadla na fotelu dentystycznym to mogli by mi rwac zab bez znieczulenia. Poszlam spac , na drugi dzien moja buzia nie byla juz taka opuchnieta, prawie wcale, zab nie bolal. pozniej po poludniu poczulam ze zaczyna mnie znowu bolec zab. Wiec sie przez 20 sekund skupilam z wyobrazeniem jak bol jest wyciagany z zeba i zab przestal bolec.
Caly stan zapalny jakby samoistnie zniknol bez zadnych lekow.
I ostatni przyklad ktory jest dla mnie do tej pory wielka zagadka

Ktorejs nocy jak zwykle medytowalam , wszyscy juz w domu spali bylo to 2005r. moze 2006r.
Po jakis 10 - 15 minutach poczulam w calym ciele dziwne wibracje inne niz zazwyczaj, to bylo tak jak by fala pradu/wibracji mnie zalala a najsilniejsza odczuwalam ja w glowie...a takze dziwne piszczenie/przeskok w uszach...
wiec obserwowalam co sie bedzie dalej dzialo, czekalam pare minut i nic sie nie dzialo tylko ten dziwny stan wibracyjny....az w koncu doszlo do mojej swiadomosci ze moj oddech bardzo zwolnil , ze wlasciwie nie czuje potrzeby oddychania

wszystko jakby zwolnilo w moim ciele lacznie z biciem serca ,ale to naprawde bardzo....w pierwszej chwili pomyslalam ze chyba umarlam....ale moje serce jednak bilo tylko bardzo slabo i wolno , moze pare razy na minute , rowniez co jakis czas robilam delikatny oddech bardzo wolny, trudno mi to okreslic...trwalam w tym stanie okolo godziny ,nie chcialo mi sie z niego wychodzic , czulam wewnetrzny spokoj.
Wszystkie te 3 stany byly dla mnie spontanami, nigdy wiecej ich nie doswiadczylam.....