O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 09 wrz 2016, 18:11

Natasza pisze:Kiedyś mówiłaś jak wbijali Ci szpilę w mózg , tu tester z tego forum kilkukrotnie odprawił na mnie ten tani ryt i wbijał mi miedzy innymi w udo ostra szpilę to był spinacz biurowy a pózniej użył ognia i noża ciał moje ciało mysial mieć portret nagiej kobiety fotka albo coś z gazety widziałam znaki jakie mi wyżynał . Heh ciekawe jak znosi teraz te sytuacje pozdrawiam proszę pana :))))

A ze szpilą u mnie była kobieta, też ją pozdrawiam nieserdecznie :lol:
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 09 wrz 2016, 18:14

Nie lubię jak tak robią bo nie jest fajne to uczucie ale da sie przeżyć a pózniej pan lub jak u Ciebie pani kaleczy swe członki w rzeczywistości :)
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 09 wrz 2016, 20:36

Skaleczenia, upadki, potknięcia są w większości spowodowane złym cudzym wzrokiem, wcale nie żartuję, bo to jest często moment nieuwagi spowodowany cudzą sugestią. To wcale nie jest odbicie, a właśnie wysłanie takiej od siebie. Moda na te zabawy powinna iść w zapomnienie, ale jeśli ktoś wejdzie w to za daleko nich przynajmniej zda sobie sprawę z czym igra i jakie będą prawdziwe tego konsekwencje.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 09 wrz 2016, 21:00

danut pisze:
Natasza pisze:Kiedyś mówiłaś jak wbijali Ci szpilę w mózg , tu tester z tego forum kilkukrotnie odprawił na mnie ten tani ryt i wbijał mi miedzy innymi w udo ostra szpilę to był spinacz biurowy a pózniej użył ognia i noża ciał moje ciało mysial mieć portret nagiej kobiety fotka albo coś z gazety widziałam znaki jakie mi wyżynał . Heh ciekawe jak znosi teraz te sytuacje pozdrawiam proszę pana :))))


A ze szpilą u mnie była kobieta, też ją pozdrawiam nieserdecznie :lol:


Dziewczyny komu Wy podpadlyscie.... :shock:

A tak z innej beczki skoro mowa o doswiadczeniach to chce opisac 3 doswiadczenia, z tym ze jeszcze nie spotkalam sie z opisem 2 z nich...
Pierwszy troche blachy moje poczatki z medytacja.

Mialam wtedy 12 lat i bylismy z moimi bracmi swiezo po ogladaniu filmow z Bruce Lee, tak sie zafascynowalismy sztukami walki ze kupilismy sobie ksiazke ;)
Byly w niej oczywiscie jakies pokazane instrukcje co i jak cwiczyc ale byla tez tam hmm...medytacja.

Jako "przyszly mistsz" sztuk walki stwierdzilam ze same cwiczenia to za malo i trzeba zadbac tez o ducha :lol:

W tym celu trzeba bylo usiasc na podlodze z podkurczonymi nogami ,wdychac powietrze przez nos i wydychac ustami i jednoczesnie wyobrazac sobie jak wplywa powietrze do pluc rozchodzi sie po calym ciele na palcach nog konczac a nastepnie jak wyplywa przez usta. Przez pierwsze 10 min myslalam tylko o tym jak bola mnie nogi, pupa i kregoslup a setki mysli krazylo mi w glowie ,pozniej nastapila zaskakujaca zmiana , nagle moja swiadomosc przeniosa sie z glowy w okolice klatki piersiowej, znalazlam sie w srodku ciala, natlok mysli ustal nastala cisza, mimo to mialam swiadomosc co dzieje sie na zewnatrz, bylam calkowicie wyciszona, bezpieczna. chcialam by ten stan trwal i trwal ale wtedy wpadl moj brat do pokoju i doopa zimna :evil:

Drugie doswiadczenie dotyczy kontroli bolu. Otoz kiedys bardzo zaczol bolec mnie zab tak ze spuchlam i zbierala sie ropa. Bol byl straszny , nie moglam spac, nic nie pomagalo...
Wtedy zaczelam sobie wyobrazac ze jedtem u dentysty , wyrywa mi zab a wraz z tym wyobrazalam sobie jak bol w postaci sznurka/nitki jest wyciagany i zab przestaje bolec.
Wyobrazalam sobie to moze 20 min. po tym czasie nagle przestalam calkowicie odczuwac bol zeba. W pierwszym momencie z niedowierzania zaczelam naciskac na policzek i nic. Dotykalam jezykiem i nic. Czulam sie tak jak by ktos nagle odciol mi nerw w zebie, nie czulam kompletnie nic do tego stopnia ze gdybym usiadla na fotelu dentystycznym to mogli by mi rwac zab bez znieczulenia. Poszlam spac , na drugi dzien moja buzia nie byla juz taka opuchnieta, prawie wcale, zab nie bolal. pozniej po poludniu poczulam ze zaczyna mnie znowu bolec zab. Wiec sie przez 20 sekund skupilam z wyobrazeniem jak bol jest wyciagany z zeba i zab przestal bolec.
Caly stan zapalny jakby samoistnie zniknol bez zadnych lekow.

I ostatni przyklad ktory jest dla mnie do tej pory wielka zagadka :roll:

Ktorejs nocy jak zwykle medytowalam , wszyscy juz w domu spali bylo to 2005r. moze 2006r.

Po jakis 10 - 15 minutach poczulam w calym ciele dziwne wibracje inne niz zazwyczaj, to bylo tak jak by fala pradu/wibracji mnie zalala a najsilniejsza odczuwalam ja w glowie...a takze dziwne piszczenie/przeskok w uszach...
wiec obserwowalam co sie bedzie dalej dzialo, czekalam pare minut i nic sie nie dzialo tylko ten dziwny stan wibracyjny....az w koncu doszlo do mojej swiadomosci ze moj oddech bardzo zwolnil , ze wlasciwie nie czuje potrzeby oddychania :roll: wszystko jakby zwolnilo w moim ciele lacznie z biciem serca ,ale to naprawde bardzo....w pierwszej chwili pomyslalam ze chyba umarlam....ale moje serce jednak bilo tylko bardzo slabo i wolno , moze pare razy na minute , rowniez co jakis czas robilam delikatny oddech bardzo wolny, trudno mi to okreslic...trwalam w tym stanie okolo godziny ,nie chcialo mi sie z niego wychodzic , czulam wewnetrzny spokoj.

Wszystkie te 3 stany byly dla mnie spontanami, nigdy wiecej ich nie doswiadczylam.....
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 09 wrz 2016, 21:16

Estia 72 - komu ja podpadłam? "To pochodzi z bardzo dawnych czasów" - powiedziała do mnie Cyganka - "Gdy te dwie rodziny połączą się - jedno umrze." - rzuciła w rodzinie zmarłego chłopaka. "-Przeklinam was do 4-go, lub 7-go pokolenia i rozrywając sznur korali rozrzucając je po łące dodała - chyba, że wyzbieracie co do jednego z tych korali. W tych samych chaszczach znalazł się rower, który ja musiałam z nich rozplątać gołymi rękami. - Symbolika mojego dziwnego kosmicznego snu.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 09 wrz 2016, 21:25

Danut nie martw sie :)
Wiesz Danut hmm...to co Ci powiem jest tajemnica poliszynela w pewnych zaufanych kregach...
Otoz czesto zdarza sie tak ze osoba oczywiscie nieswiadoma jakas cyganka/wiedzma/mag rzucajaca klatwe/przeklenstwo na jakas np. rodzine
odradza sie w w ktoryms pokoleniu w danej rodzinie by samemu na wlasnej "pupie" odczuc dzielo swych rak... ;) I naprawic krzywde ktora wyrzadzila... :) Oczywiscie tego nie pamieta ale skutki uwierz mi odczuwa :)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 09 wrz 2016, 21:44

A jaka tam to tajemnica, kto takie prawidłowości wymyślił lepiej mi powiedz? Skoro ponoć ja prowadzę wojnę od bardzo dawnych czasów z kimś kto zagraża mnie i moim bliskim, a teraz mam ją zakończyć i wygrać. Skoro jakaś grupa powiedzmy wtajemniczonych magów czerpiących wiadomości nie wiadomo skąd, np. takie, że taki ktoś jak ja się narodzi i podsyła podstępem od najmłodszych moich lat w moje bliskie otoczenie kierowane przez nią( tę grupę) osoby by szkodziły mi w sposób namacalny, by hipnotyzowały i zwodziły z drogi przez zacieranie po sobie śladów, by niszczyły to co kocham? A może to tylko wiadomości przekazywane z pokolenia na pokolenie i zwykły fanatyzm, ale skoro fanatyzm to dlaczego pojawia się jeszcze inna Cyganka i mnie przed takimi ludźmi ostrzega wskazując ich bardzo poprawnie? Dlaczego w końcu pojawia się samo źródło mnie samej i wskazuje tych winnych, dlaczego zmarli się w to angażują i podpowiadają mi z czym/kim mam do czynienia?
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 10 wrz 2016, 06:55

Estia - Twoje doświadczenia/ ćwiczenia ciała za pomocą umysłu pokazują jaka moc drzemie (dosłownie jest uśpiona) w naszym mózgu
Niestety przeciętny mieszkaniec tej planety wykorzystuje przy dobrych prądach max do 10% swojego mózgu, gdzie jest więc pozostałe 90%???
gdy ćwiczyłaś musiałaś relaksować mózg do tego stopnia , że uwalniałaś jego możliwości
to jest komp zarządzający resztą organów, przy czym każda ta reszta może istnieć bez niego - np, po transplantacji do innego ciała zarządzanego przez inny mózg
póki co śmierć oznaczana jest przez śmierć mózgu - i okrutne jest to , że wyłącza się maszynę podtrzymującą życie, mimo, że krew jest pompowana do organów i stabilizuje ich funkcje ; ale to mózg determinuje pojęcie i uznanie życia

wierzę, że w przyszłości ludzkie mózgi będą miały taki swój respirator - implant ,na którym będą dane zczytane z mózgu ;
w ten sposób uzdrowimy ludzi

gdy patrzę co dzisiaj dzieje się w medycynie to nie mam złudzeń , że tak będzie

- przeszczepy części ciała, twarzoczaszek, rąk, itp; wszczepianie rozruszników serca, czipów do mózgów ludzi w stanie wegetatywnym !!! budzenie to jest coś co zwalałoby z nóg ludzi sprzed 50 lat, a nawet dziś kochanych żyjących z nami tubylców znad Amazonki :P
to co dziś jest nierealną mrzonką nie znaczy , że nie stanie się codziennością , ale nie dla nas ale dla kolejnych pokoleń jeśli siebie do tej pory nie zmiotą z powierzchni tego globu - łącznie z globem
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 10 wrz 2016, 07:52

Bzdura i czcze życzenia Nataszo, a mit o wykorzystywaniu 10-ciu procent mózgu już dawno został przez naukę obalony https://pl.wikipedia.org/wiki/Mit_10%25_m%C3%B3zgu

Nadto joga to ćwiczenie całego organizmu w tym systemu nerwowego, który w odpowiedni sposób aktywuje też odpowiednie rejony mózgu, ale sprawa opiera się na krążeniu i np. na spowalnianiu emocjami bicia serca a przez sztuczki z oddychaniem regulujemy dostęp tlenu do głównych narządów w tym do mózgu największego biorcy tlenu, lub zaburzamy ten obieg, a to zależy od rodzaju medytacji i tego przez kogo jest ona opracowana. Zapewne nie polecam tych ezoterycznych i okultystycznych sposobów. Ciekawe jak nauka z czyta ludzką świadomość, ludzkiego ducha skoro nie ma takiego zapisu w organach :D ? Zapisze twoje myśli które już były w użyciu, a gdzie dostęp do tych, które dopiero miałby się pojawić? Toć rewolucja, ale wszak takie myśli od dawna można zapisać i co ci po nich? Chciałabyś działać jak zepsuty odtwarzacz, który nawraca i wciąż odtwarza to samo?

I to też warto wiedzieć http://www.naszdziennik.pl/mysl/66245,j ... tyzmu.html
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 10 wrz 2016, 08:02

przepraszam ale nie pobieram nauki z wiki cioci, wybacz :lol:
przy wysokiej aktywności mózgu - jakimś mega skupieniu nad czymś aktywujemy max. 1 % neuronów = 20 watów
zwiększanie mocy aktywacji neuronów. neuroprzekaźników spowodowałoby rozgrzewanie mózgu by go w konsekwencji ugotować
widziałaś białko jaja kurzego po ugotowaniu?

dlatego np. epilepsja jest zwiększaniem aktywności i wprowadza chaos w mózgu a na końcu śmierć olbrzymiej ilości neuronów
jednak brak Twojej wiedzy nie nazwę bredniami tylko naukową ignorancją :lol: :lol: :lol:

w przyszłości będą wszczepiane czipy , które będą pracowały jak nasz wewnętrzny komputer
niestety pierwszymi, którzy będą z nich korzystali to najbogatsi tego świata- życie
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości