Konkrety na temat spirytyzmu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Konkrety na temat spirytyzmu

Postautor: czarnyMag » 19 sie 2016, 14:14

Temat jest już obgadany i "jasny" lecz nadal problematyczny dla ludzi poszukujących dowodów. Bo za dowód drodzy, Państwo nie uważa się stwierdzenia, że prekursor spirytyzmu wiedział bo miał "klucz" na podstawie którego wszystko co sprawdzał mierzył :)
To nie jest żaden dowód! To wprawdzie jest "odskocznia" od Biblii dla wątpiących którym się nie podoba prowadzenie kapłanów którzy głoszą co innego a postępują inaczej.
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Konkrety na temat spirytyzmu

Postautor: 1Prawda1 » 19 sie 2016, 22:19

Czarny Magu, ubolewam nad brakiem kontynuacji tematu ''Prawda - co o tym sądzicie'' :). Co do tego tematu:

Myślę, że pytania o dowody i to nie tylko w spirytyzmie będą pojawiać się dotąd dopóki nie dowiemy się czegoś z Prawdy, która się będzie sprawdzać dla wszystkich ludzi tak jak odkrycie matematyczne na przykład. Dowód matematyczny jest ten sam dla wszystkich ludzi na świecie. Jeżeli coś jest prawdą w jakiejś doktrynie to musi to być coś co jest odgórne (niezbite) - zgodzisz się. I teraz co ma zrobić spirytyzm gdy na przykład na coś ma dowód (nie mówię że na wszystko bo nie wiem ile rzeczy zostało zbadanych w warunkach wiedzy pewnej) ale zdarzyło się to tylko grupie ludzi. To jest rzecz która wiąże się również ze mną. Do końca życia będę miał w sobie coś co mi było dane ujrzeć - jednak tylko dla siebie bo nie da się tego ująć w słowa czy symbole jak na przykład w matematyce. Są rzeczy które nie wszystkim zostały dane (może nie teraz po prostu). Natomiast błąd robi ten kto twierdzi, że ten bez dowodu to człowiek mniemający. Skoro sam nie ma dowodu na fałszywość czyjegoś odkrycia to nie wolno mu twierdzić że jest to liche, bo tylko to co ma dowód automatycznie/szybko - jest bogate. To jest duża wada właśnie w dzisiejszym świecie bo z kolei otwartego na wiarę człowieka nazwą fanatykiem i koło się zamyka. Wiem, że mało to pocieszające, ale ważne że zawsze możemy sami przeanalizować która prawda jest nam intuicyjnie przyjazna.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Konkrety na temat spirytyzmu

Postautor: Pawełek » 20 sie 2016, 00:03

czarnyMag pisze:Bo za dowód drodzy, Państwo nie uważa się stwierdzenia, że prekursor spirytyzmu wiedział bo miał "klucz" na podstawie którego wszystko co sprawdzał mierzył

Co masz konkretniej na myśli?
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Konkrety na temat spirytyzmu

Postautor: czarnyMag » 20 sie 2016, 00:29

Pawełek pisze:
czarnyMag pisze:Bo za dowód drodzy, Państwo nie uważa się stwierdzenia, że prekursor spirytyzmu wiedział bo miał "klucz" na podstawie którego wszystko co sprawdzał mierzył

Co masz konkretniej na myśli?


Kardeca który sam wybierał na podstawie swojego rozumu co w przekazów duchów jest prawdą a co fałszem i który duch jest wiarygodny a który nie. Np. św. Ludwik IX i św. Augustyn są wiarygodni bo przed imieniem mają św. ? Ale przecież po pierwsze to wcale nie musieli być oni - to mógł być każdy kto akurat miał kaprys przybyć na wezwanie medium. To mógł być duch inteligentniejszy niż medium, to mógł być zły duch. Po drugie Ludwik IX i Augustyn nie są żadnymi autorytetami dla większości ludzi! Po trzecie Kardec nie był medium! Nie był również wykształcony a więc przygotowany na taki kontakt - nie wiedział tego co wiedzą egzorcyści o duchach i ich pokrętnej naturze.
To na jakiej podstawie jego prywatne wnioski stały się naukowymi twierdzeniami?
Oczywiście współcześni twierdzą w oparciu o własne domniemania że Kardec wszystkie wypowiedzi duchów porównywał z wypowiedziami u innych mediów. Tylko że nie zachowały się żadne dokumenty, notatki, wnioski autora spirytyzmu :(
To też pozostaje w sferze wiary.
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Konkrety na temat spirytyzmu

Postautor: czarnyMag » 20 sie 2016, 01:29

1Prawda1 pisze:
Myślę, że pytania o dowody i to nie tylko w spirytyzmie będą pojawiać się dotąd dopóki nie dowiemy się czegoś z Prawdy, która się będzie sprawdzać dla wszystkich ludzi tak jak odkrycie matematyczne na przykład. Dowód matematyczny jest ten sam dla wszystkich ludzi na świecie. Jeżeli coś jest prawdą w jakiejś doktrynie to musi to być coś co jest odgórne (niezbite) - zgodzisz się. I teraz co ma zrobić spirytyzm gdy na przykład na coś ma dowód (nie mówię że na wszystko bo nie wiem ile rzeczy zostało zbadanych w warunkach wiedzy pewnej) ale zdarzyło się to tylko grupie ludzi. To jest rzecz która wiąże się również ze mną. Do końca życia będę miał w sobie coś co mi było dane ujrzeć - jednak tylko dla siebie bo nie da się tego ująć w słowa czy symbole jak na przykład w matematyce. Są rzeczy które nie wszystkim zostały dane (może nie teraz po prostu). Natomiast błąd robi ten kto twierdzi, że ten bez dowodu to człowiek mniemający. Skoro sam nie ma dowodu na fałszywość czyjegoś odkrycia to nie wolno mu twierdzić że jest to liche, bo tylko to co ma dowód automatycznie/szybko - jest bogate. To jest duża wada właśnie w dzisiejszym świecie bo z kolei otwartego na wiarę człowieka nazwą fanatykiem i koło się zamyka. Wiem, że mało to pocieszające, ale ważne że zawsze możemy sami przeanalizować która prawda jest nam intuicyjnie przyjazna.


Ale to co widziałeś osobiście było ci dane w konkretnym celu np. by umocnić w tobie wiarę lub utwierdzić cię w jakimś przekonaniu, dać znak lub zawrócić z błędnej drogi a to co przyjmiesz w oparciu o cudze doświadczenia może mieć dla ciebie konkretne konsekwencje np. znachor twierdzi że jego ręce leczą bo to osobiście przebadał i potwierdził i chory na raka mu zawierza swe życie :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Konkrety na temat spirytyzmu

Postautor: 1Prawda1 » 20 sie 2016, 09:47

Czyli chodzi Ci o to kto lub ewentualnie co ma być dostatecznie przekonujące tak? Jeżeli trafiłem to faktycznie jest tutaj problem. Prosta sytuacja, stworzę taką wymyśloną historyjkę: Mówi się, że w Norwegii do której ze wszech miar nie da się dostać jest tajemnicza grota którą jeśli ktoś zobaczy będzie wiódł szczęśliwe życie. Pewien człowiek cudem do niej dotarł i ujrzał grotę, gdy wrócił opowiadał wszystkim, że jest tym szczęśliwcem który tę rarytasową grotę zobaczył. Co teraz mają zrobić ludzie? Uwierzyć czy nie - przecież tam z nim nie byli.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Konkrety na temat spirytyzmu

Postautor: 000Lukas000 » 20 sie 2016, 10:25

czarnyMag pisze:
Pawełek pisze:
czarnyMag pisze:Bo za dowód drodzy, Państwo nie uważa się stwierdzenia, że prekursor spirytyzmu wiedział bo miał "klucz" na podstawie którego wszystko co sprawdzał mierzył

Co masz konkretniej na myśli?


Kardeca który sam wybierał na podstawie swojego rozumu co w przekazów duchów jest prawdą a co fałszem i który duch jest wiarygodny a który nie. Np. św. Ludwik IX i św. Augustyn są wiarygodni bo przed imieniem mają św. ? Ale przecież po pierwsze to wcale nie musieli być oni - to mógł być każdy kto akurat miał kaprys przybyć na wezwanie medium. To mógł być duch inteligentniejszy niż medium, to mógł być zły duch. Po drugie Ludwik IX i Augustyn nie są żadnymi autorytetami dla większości ludzi! Po trzecie Kardec nie był medium! Nie był również wykształcony a więc przygotowany na taki kontakt - nie wiedział tego co wiedzą egzorcyści o duchach i ich pokrętnej naturze.
To na jakiej podstawie jego prywatne wnioski stały się naukowymi twierdzeniami?
Oczywiście współcześni twierdzą w oparciu o własne domniemania że Kardec wszystkie wypowiedzi duchów porównywał z wypowiedziami u innych mediów. Tylko że nie zachowały się żadne dokumenty, notatki, wnioski autora spirytyzmu :(
To też pozostaje w sferze wiary.


Gdybyś choć raz przeczytał kodyfikację nie popełnił byś w swojej wypowiedzi tak wielkiej gafy. Na czerwono masz zaznaczone pomyłki wynikające z ignorancji i braku zasadniczej wiedzy. Nie zamierzam ci dokładnie udowadniać, sięgnij do książek.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Konkrety na temat spirytyzmu

Postautor: Mirek » 20 sie 2016, 19:49

CarnyMag w rym co pisze ma wiele racji. Nie umniejsza to jednak Chico Xavierowi, że czynil wiele dobra.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Konkrety na temat spirytyzmu

Postautor: czarnyMag » 20 sie 2016, 23:41

W sumie chyba mnie oświeciło :D i przyczynił się do tego 1Prawda1 pośrednio - NIC nie ma! :lol:
Rodzimy się z mózgiem który w dalszym ciągu jest niezbadany do końca i tym czymś w sobie. To coś pozwala nam na łączenie się z "czymś" (bliżej nieokreślonym). To czego doświadczamy paranormalnie a więc LD, OOBE i najróżniejsze praktyki, w tym uzdrowienie to tylko mrzonka - wytwór naszego mózgu. Cały czas dociekamy "prawdy ukrytej", tworzymy sobie iluzje przez najróżniejsze religie i systemy filozoficzne gdyż żal nam życia które jest za krótkie :( Ale tam nic nie ma - tam nic nie ma!
Nasze dzieci dziedziczą po nas to coś i powtarzają nasze błędy szukając sensu swego jedynego żywota który jest pozbawiony głębszego sensu. Żyjemy tylko raz dlatego dla naszego spokoju powinniśmy się skupić na swych sprawach i postarać przeżyć to życie najlepiej jak możemy a nie oglądać się na innych.. :cry:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Konkrety na temat spirytyzmu

Postautor: 1Prawda1 » 21 sie 2016, 01:08

NIC nie ma


No widzisz. I niektórzy ludzie wiedzieli to już w starożytności. Twierdzili, że wszechświat powstał z jakiejś koniecznej przyczyny tylko po to, aby mógł istnieć jako swego rodzaju plansza wypełniona rozmaitościami. Banałem jest, że skoro nie ma jednej religii/Prawdy to coś tu nie gra. Dlaczego nie wiemy po co istniejemy? (ale w tym rozumowaniu wiedzy pewnej). Twierdzono płynąc łodzią, że przyczyną jest brak pamięci która została właśnie mocno dotknięta szokiem spowodowanym przez połączenie się z ciałem i całością chłonięcia ''bytu'' materii. Kolejną rzeczą jest to, dlaczego ludzie się różnią - jeden wierzy, że jest coś po drugiej stronie, drugi wie (pytanie jeszcze na jakiej zasadzie wie) a trzeci nie wierzy i nie wie. Jedni czynią więcej zła niż drudzy. Achill kiedyś napisał, że przyczyną tego są uwarunkowania kształcenia się duszy, coś takiego, jednak niestety absolutnie to do mnie nie trafia, bo człowiek z natury dobry nie ma być zależny od takich rzeczy. Człowiekiem dobrym z natury się rodzisz, wiedział o tym również Leonardo Da Vinci, który był wszechstronnie uzdolnionym geniuszem, zajmującym się zapewne również tym o czym teraz tutaj piszemy. Prawdziwemu filozofowi nie chodzi o obranie czegoś, nawet bardzo zaawansowanego i logicznego w ''ramy'' - prawdziwy filozof kocha Prawdę i wszystko odrzuci dopóki nie dotknie wiedzy pewnej. Ta jednak jest niedostępna nawet dla filozofa w pełni - ponieważ dopóki człowiek nie umrze - dopóty nie zobaczy o co tak naprawdę chodziło w jego życiu - nie zostało nam dane dowiedzieć się tego.

- Jeśli dla kogoś sensem życia jest szczęście - trafi do niego filozofia Platona
- Jeśli dla kogoś sensem życia jest rozwój którego końca dusze dziś jeszcze nie mogą oglądać bo są za młode - trafi do niego Spirytyzm
- Jeżeli dla kogoś sensem życia jest egzystowanie na Ziemi jako stworzenie Boże które ceni dobro - trafi do niego Chrześcijaństwo
- itp.

Skoro powinno nam zależeć na naszej kontynuacji istnienia po śmierci to powinniśmy posiadać od narodzin jakieś przeczuwanie co naprawdę jest mocne i ma sens. Jeśli ktoś takiego czegoś nie ma to najwyraźniej jest bardzo młodą duszą - raczkującą całe swoje życie po Ziemi, a gdy przyjdzie pora i w duszy zaczną się otwierać pytania - wejdzie ten człowiek wtedy w etap filozofowania i badania, a to że zahaczy dla przykładu o chrześcijaństwo, a po 10-ciu latach zmieni religię na inną, by w efekcie pod koniec życia stwierdzić, że nic nie ma sensu - to nic innego jak natura jego niewiedzy z którą się urodził.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości