dzien dobry

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: dzien dobry

Postautor: agnieszkag » 27 cze 2016, 19:29

Fruwlo kochana.

Masz racje.
Trzeba szukac pomocy. Caly czas mam wrazenie ze probuje rozpaczliwie zyc tak jak przedtem. Tylko przedtem juz nie istnieje.
Caly czas probowalam byc silna dla Mikolaja. Chodzilam do pracy, wyprowadzalam psa. Od 8 lat nie mialam zadnego urlopu. Nigdy sie nad soba nie rozczulalam.
Teraz chyba wroce do Polski.
Jedyne czego potrzebuje to swietego spokoju. Na niczym mi juz nie zalezy. Tutaj przy takim trybie zycia (gdzie nie mozna miec 1 dzien urlopu)niemozliwe jest chodzenie do psychologa czy lekarza.
Bedzie mi jedynie brakowalo mojego kosciola I moich spirytystow.
Tolerancji dla innosci wszelakiej.
Tak sie zastanawiam.
Pochodze z malego miasteczka w Polsce. Wszyscy tam sa katolikami I wierza ze Bog ich skarze za jedzenie kielbasy w piatek.
Jak Wy sobie radzicie z Wasza odmiennoscia w Polsce?
agnieszkag
 
Posty: 453
Rejestracja: 19 cze 2016, 15:52

Re: dzien dobry

Postautor: cthulhu87 » 27 cze 2016, 20:05

Ja myślę, że warto też zwrócić się z pomocą do psychologa, może już tutaj, w Polsce? Nie gardziłbym psychologią, bo mimo wszystko psycholodzy to ludzie wykształceni, mają wiedzę na temat tego, jak ludzki umysł działa, jak człowiek przeżywa żałobę, jak emocje wpływają na nasz ogląd rzeczywistości. Sama rozmowa z drugim człowiekiem, który patrzy na nas niejako z zewnątrz, już przynosi ulgę - bo tam, gdzie osąd nie jest nacechowany emocjonalnie, tam też może jest bardziej pożyteczny? Jeśli to nic nie pomoże, to myślę, że również nie zaszkodzi.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: dzien dobry

Postautor: agnieszkag » 28 cze 2016, 18:12

Soldado

Napisales ze Syn wplywal na moje mysli w momentach kiedy nie chcialam juz zyc.
Pamietam ze po Jego pozegnaniu, kiedy wszyscy juz sie rozeszli, kiedy pomimo wypiciu chyba 8 piw tragiczny bol nie odchodzil. .otworzylam okno na 4 pietrze I chcialam wyskoczyc. Doslownie uslyszalam wtedy glos Syna ktory mowi z wlasciwym sobie spokojem I ironia: matka. ..ale co ty robisz? przez okno bedziesz skakac? Nie badz drama queen. Nie badz krolowa dramatu.
Dzis znowu siedze I mysle jak zyc z wyrwanym sercem.
Ilu nas jest na swiecie?
Cialem jeszcze tu. ..z glowa tam.
agnieszkag
 
Posty: 453
Rejestracja: 19 cze 2016, 15:52

Re: dzien dobry

Postautor: agnieszkag » 28 cze 2016, 18:17

Tak bardzo chcialabym zebys mi sie choc przysnil.
W te noce kiedy zapadam w czarna otchlan umeczona cierpieniem.
Noce bez snow. Zadnych obrazow w glowie.
Prosze. ..przysnij mi sie.
agnieszkag
 
Posty: 453
Rejestracja: 19 cze 2016, 15:52

Re: dzien dobry

Postautor: soldado » 29 cze 2016, 13:02

agnieszkag pisze:Soldado

Napisales ze Syn wplywal na moje mysli w momentach kiedy nie chcialam juz zyc.
Pamietam ze po Jego pozegnaniu, kiedy wszyscy juz sie rozeszli, kiedy pomimo wypiciu chyba 8 piw tragiczny bol nie odchodzil. .otworzylam okno na 4 pietrze I chcialam wyskoczyc. Doslownie uslyszalam wtedy glos Syna ktory mowi z wlasciwym sobie spokojem I ironia: matka. ..ale co ty robisz? przez okno bedziesz skakac? Nie badz drama queen. Nie badz krolowa dramatu.
Dzis znowu siedze I mysle jak zyc z wyrwanym sercem.
Ilu nas jest na swiecie?
Cialem jeszcze tu. ..z glowa tam.



Tak, napisałem tak bo odebrałem, że mam tak napisać.
Przy czym odebrałem, że robił już to kilkakrotnie.
Wiele razy myślałaś już o tym, przy czym kilka razy Twoje myśli szły już w bardzo złym kierunku i właśnie wtedy starał się na nie wpłynąć.
On wie co myślisz, co czujesz, wie również co piszesz na tym forum i wie jakie temu pisaniu nieraz towarzyszą Ci emocje.
Wie o wszystkich Twoich łzach.
Możesz być pewna, że jest w Twoim pobliżu.
Wiem, że to trudne, ale Twoja rozpacz przeszkadza w kontakcie i przez nią bardzo trudno jest Ci Go odebrać.
To tyczy się również kontaktu poprzez sen.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: dzien dobry

Postautor: agnieszkag » 29 cze 2016, 13:27

Soldado ukochany.

Ty czytasz w moich myslach.
Dzisiaj rano dokladnie o tym myslalam. Dokladnie o tym co teraz od Ciebie przeczytalam. Ze to dziwne, ze Syn praktycznie mi sie nie sni, chociaz sni sie swojemu Tacie I Babci. I co zrobic, aby zaczac te kontakty odbierac.

Zycze Ci milego I pieknego dnia.
agnieszkag
 
Posty: 453
Rejestracja: 19 cze 2016, 15:52

Re: dzien dobry

Postautor: soldado » 29 cze 2016, 13:47

agnieszkag pisze:Soldado ukochany.

Ty czytasz w moich myslach.
Dzisiaj rano dokladnie o tym myslalam. Dokladnie o tym co teraz od Ciebie przeczytalam. Ze to dziwne, ze Syn praktycznie mi sie nie sni, chociaz sni sie swojemu Tacie I Babci. I co zrobic, aby zaczac te kontakty odbierac.

Zycze Ci milego I pieknego dnia.


Dziękuję i nawzajem. :)

Wiem, ze to bardzo trudne do zaakceptowania, co teraz napiszę, ale właśnie tak było zaplanowane życie Twojego Syna.
Nie ma przypadku, on nie istnieje, chociaż z pozoru Jego śmierć mogła na to wyglądać.
Całe życie jest zaplanowane jeszcze przed narodzinami.
Jest nam również przed narodzinami, one przedstawione fragmentami.
Przeważnie są to mało istotne fragmenty przyszłego naszego życia.
Jest to robione po to, żebyśmy mogli to wszystko zaakceptować co nas tutaj czeka.
Wchodzimy w ciało, rodzimy się, opuszcza się kotara amnezji na te sprawy.
Przypomnieniem na to, że już to życie zostało nam kiedyś przedstawione jeszcze przed narodzinami, jest w tym życiu deja vu ;)
Tak miało być, taki był scenariusz, na który zgodził się Twój Syn jeszcze przed wcieleniem i właśnie to chce, żebyś wiedziała, żebyś była tego pewna.
To podstawa do zrozumienia, przez to do wyciszenia emocji z tym związanych i wreszcie to podstawa do kontaktu...
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: dzien dobry

Postautor: fruwla » 29 cze 2016, 14:26

soldado pisze:

Wiem, ze to bardzo trudne do zaakceptowania, co teraz napiszę, ale właśnie tak było zaplanowane życie Twojego Syna.
Tak miało być, taki był scenariusz, na który zgodził się Twój Syn jeszcze przed wcieleniem i właśnie to chce, żebyś wiedziała, żebyś była tego pewna.

Agnieszko, jezeli chcialabys na temat planow wcielenia troche poczytac, to polecam ksiazke
" ODWAZNE DUSZE " autora Robert Schwartz
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: dzien dobry

Postautor: agnieszkag » 29 cze 2016, 17:49

Kochana Fruwlo

Dziekuje za podsuniecie lektury. Czy masz ja moze, pdf albo cos ?
Tu w Anglii dostep mam ograniczony do ksiazek.
Konrado mi przyslal Wedrowke Dusz.
Sciagnelam Ksiege Duchow. ..ale wydaje mi sie ze do tego trzeba pelnego skupienia. .trzeba czytac na raty.
Ogladalam Nasz Dom. Probowalam znalezc Matki Chico X....ale tylko hiszpanski lektor.
Musze sie doksztalcic .
Ktora ksiazka jest jeszcze godna polecenia?
Sciskam
agnieszkag
 
Posty: 453
Rejestracja: 19 cze 2016, 15:52

Re: dzien dobry

Postautor: anima » 29 cze 2016, 18:10

Agnieszko,

polecam Ci "Życie przed życiem" - Helen Wambach.
Wersje PDF mozna pobrac tutaj:
http://www.ksiegozbiory.cba.pl/ksiegi.html

Pisalismy o tej ksiazce na forum:
viewtopic.php?f=5&t=1496
Zamiescilam tam troche cytatow.
Awatar użytkownika
anima
 
Posty: 74
Rejestracja: 26 maja 2015, 16:04

PoprzedniaNastępna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości